Apple traci fortunę na koronawirusie. „Jest gorzej, niż się obawialiśmy”

Apple traci fortunę na koronawirusie. „Jest gorzej, niż się obawialiśmy”

Dodano: 
Apple
Apple / Źródło: Shutterstock / r.classen
Koronawirus coraz bardziej daje się we znaki biznesowi. Apple poinformował właśnie, że nie dotrzyma celów finansowych przewidzianych na koniec pierwszego kwartału.

nie dotrzyma kwartalnych założeń dotyczących sprzedaży. Powodem jest wstrzymanie pracy w fabrykach kluczowych podwykonawców firmy ze względu na epidemię koronawirusa. Firma już w połowie lutego twierdzi, że nie osiągnie zakładanych celów na pierwszy kwartał 2020 roku. , nie tylko wstrzymał pracę chińskich fabryk, ale także poważnie zmniejszył popyt na iPhone'y, na kluczowym dla firmy rynku.

Firma poinformowała, że praca w fabrykach chińskich podwykonawców powoli wraca do normy, ale dzieje się to dużo wolniej, niż pierwotnie zakładano.

Apple przewidywało, że zysk za pierwszy kwartał będzie wynosił między 63 a 67 mld dolarów. Analitycy twierdzili, że będzie to kwota około 65.23 mld dolarów. Firma zakładała jednak, że chińskie fabryki zaczną ponownie pracować w pełnym wymiarze już 10 lutego. Ze względu na opóźnienia, cele finansowe, które przewidziano na koniec marca, najprawdopodobniej nie zostaną osiągnięte.

Nadchodzą duże spadki

„Skala wpływu zjawiska na sprzedaż w pierwszym kwartale już w połowie lutego jest dużo gorsza, niż się tego obawialiśmy” – napisał analityk firmy Wedbush, Daniel Ives.

Tak niepokojące informacje muszą się odbić na notowaniach firmy Tima Cooka na Wall Street. W momencie zamknięcia notowań 14 lutego za jedną akcję technologicznego giganta trzeba było zapłacić 324.95 dolary. Analitycy przewidują jednak, że po dłuższym weekendzie, który spowodowany był poniedziałkowym Dniem Prezydentów, otwarcie notowań 18 lutego może przynieść ogromne spadki.

W momencie otwarcia notowań, cena akcji Apple spadła do 310 dolarów, czyli o ponad 15 dolarów na jednej akcji.

Kluczowy rynek

Jeszcze niedawno, bo na początku stycznia, firma informowała o wzroście sprzedaży iPhone'ów na chińskim rynku. Akcje firmy zanotowały w czwartek 9 stycznia, poziom, który był tylko o 2 proc. niższy od rekordowego. Wszystko przez fakt, że Chiny są dla Apple jednym z najważniejszych rynków. Sprzedaż w tym kraju odpowiada za 17 proc. przychodów firmy. Ponadto iPhone to nadal flagowy i najlepiej zarabiający produkt firmy z Cupertino. Połączenie tych czynników pozwoliło na zwiększenie optymizmu inwestycyjnego. Ten sam czynnik może teraz wpłynąć na duży odpływ kapitału ze względu na koronawirusa.

Czytaj także:
Uniwersalne ładowarki do wszystkich urządzeń? Apple mówi „nie”

Opracował:
Źródło: Wall Street Journal / Reuters / Bloomberg

Czytaj także

 0