Państwo nas niańczy czy tyranizuje?

Państwo nas niańczy czy tyranizuje?

Dodano: 8
Rzucanie palenia
Rzucanie palenia / Źródło: mat. prasowe
W ubiegłym tygodniu European Policy Information Center (EPICENTER, inicjatywa sześciu think tanków z Unii Europejskiej) opublikował drugą edycję Nanny State Index. Mierzy on, w jakim stopniu państwa UE, a właściwie ich władze, żeby być precyzyjnym, zniechęcają do alkoholu, wyrobów tytoniowych i e-papierosów oraz jedzenia i napojów bezalkoholowych. Czyli niańczą swoich obywateli.

Listę otwierają w kolejności Finlandia, Wielka Brytania i Irlandia, które wyszły na najbardziej restrykcyjne, najluźniej podchodzą do zagadnienia Słowacja, Niemcy i Czechy (ostatnia lokata). Polska znalazła się na dziewiątym miejscu, co oznacza awans o sześć pozycji. Twórcy zestawienia biorą pod uwagę takie kryteria jak na przykład kształtowanie cen (przede wszystkim poprzez podatki), stygmatyzację konsumentów czy ograniczenia reklamowe. Opracowując listę, współpracują z różnymi organizacjami, w Polsce z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Dygresja: w marcu Sąd Okręgowy w Warszawie rozstrzygnął, wspierając się opinią Sądu Najwyższego, że można pić piwo na bulwarach wiślanych w stolicy. Cała sprawa miała kontekst obrony wolności obywatelskich, a dobijał się o nie u Temidy Marek Tatała, wiceprezes FOR. Mnie jednak szczególnie w zestawieniu EPICENTER zainteresował wątek palenia papierosów. Od dawna przyglądam się relacjom palących i niepalących w naszym kraju i sądzę, że przepisy dotyczące palenia w miejscach publicznych powinny być jeszcze bardziej zaostrzone. Niemniej jednak uważam również, że jeśli ktoś ma ochotę zapalić, ma prawo to robić w godnych warunkach.

Pamiętam, jak prof. Lech Falandysz, słynny prawnik prezydenta Wałęsy, skarżył się w latach 90. na warunki palenia bodaj na lotniskach, w przyciasnych, zatłoczonych klatkach. Profesor był też felietonistą „Wprost”, w 1999 r. na łamach naszego tygodnika protestował przeciwko „paternalistycznemu traktowaniu społeczeństwa jako niedorozwiniętej dzieciarni specjalnej troski, która nie wie, co czyni i której mozolnie wskazywać trzeba właściwą drogę”. To w związku m.in. z napisami ostrzegającymi przed zgubnymi skutkami palenia umieszczanymi na paczkach papierosów. Profesor Falandysz zmarł na raka trzustki w 2003 r., czy miało to związek z nałogiem, nie wiem, natomiast uważam, że miał rację, upominając się o godność palaczy. Kluczowe znaczenie ma dla mnie ochrona niepalących, jeśli natomiast ktoś chce korzystać z używki, nie szkodząc przy tym innym, jego wolna wola. Irytuje mnie umieszczanie na paczkach papierosów zdjęć przedstawiających skutki zdrowotne palenia, przyprawiających o odruch wymiotny.

Więcej możesz przeczytać w 20/2017 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 8

Czytaj także