Niebezpieczne „pajączki”

Niebezpieczne „pajączki”

Dodano: 1
żylaki fot. fotolia.pl
Niemal co druga kobieta cierpi na przewlekłą niewydolność żył. Choroby nie wolno bagatelizować, bo w skrajnej postaci może powodować zakrzepicę żył.

Początkowo nie zwracamy uwagi, gdy po dłuższym siedzeniu lub staniu pobolewają nas nogi, pojawiają się ich kurcze, mrowienia, drętwienia. Kobietom bardziej przeszkadzają defekty kosmetyczne: „pajączki”, widoczne na nogach drobne siateczki żył. Jeśli w porę nie zahamuje się postępu przewlekłej choroby żylnej, z czasem zaczynają pojawiać się żylaki – niebieskie wybrzuszenia, najczęściej widoczne podczas stania lub siedzenia. Towarzyszą im obrzęki wokół kostek lub puchnięcie całej stopy, pieczenie, pulsowanie w nogach. Główną przyczyną powstawania żylaków są źle funkcjonujące zastawki w kończynach dolnych: krew, która powinna płynąć w kierunku serca, częściowo cofa się, zalega w żyłach, których ściany się rozszerzają. – Pacjent często określa, że ma ciężkie nogi. Jest to właśnie spowodowane zaleganiem w nich krwi – mówi prof. Waldemar Kostewicz, chirurg naczyniowy, angiolog, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. Przewlekłą chorobę żylną już dziś uznaje się za chorobę cywilizacji: na jej różne stadia cierpi prawie 50 proc. kobiet. – Kobiety chorują częściej niż mężczyźni. Przyczynia się do tego m.in. ciąża, przewlekle stosowanie antykoncepcji hormonalnej, chodzenie w butach na wysokim obcasie – podkreśla prof. Kostewicz.

Więcej możesz przeczytać w 30/2018 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także