„Człowiek-drzewo” chce się poddać amputacji rąk. „Ten ból jest nie do zniesienia”

„Człowiek-drzewo” chce się poddać amputacji rąk. „Ten ból jest nie do zniesienia”

Dodano: 
Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Szpital, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pexels / Pixabay
Mężczyzna z Bangladeszu, który choruje na niezwykle rzadką chorobę genetyczną, chce się poddać dobrowolnej amputacji rąk. Z powodu narośli na dłoniach jest nazywany człowiekiem-drzewem.

Pochodzący z Bangladeszu Abul Bajandar jest znany jako człowiek-drzewo. Przydomek ten pojawił się z powodu ogromnych narośli na jego dłoniach i stopach. Wygląd mężczyzny jest spowodowany tzw. dysplazją Lewandowsky'ego-Lutza. Jest to rzadka choroba genetyczna skóry, z powodu której na kończynach pojawiają się narośle przypominające korę drzew. Do tej pory na całym świecie zdiagnozowano tylko kilka takich przypadków. najbardziej znana sprawa to przypadek Dede Koswary z Indonezji, któremu zespół amerykańskich lekarzy usunął w 2008 roku blisko 6 kilogramów narośli. Mimo tego, mężczyzna zmarł w wieku 42 lat z powodu powikłań.

Chorobę te można leczyć jedynie operacyjnie. 28-latek przeszedł do tej pory aż 25 zabiegów usuwania narośli. Kilka miesięcy temu jego stan ponownie się pogorszył, a narośle po raz kolejny pojawiły się na jego rękach. Mężczyzna jest do tego stopnia zdesperowany, że poprosił lekarzy, aby amputowali mu dłonie. – Ten ból jest nie do zniesienia. Nie mogę w nocy spać, nie mam siły żyć. Proszę lekarzy, aby odcięli mi ręce, bo chcę w końcu poczuć ulgę – tłumaczył Abul Bajandar.

O losach mężczyzny konsylium lekarzy zadecyduje jeszcze w tym tym tygodniu.

Czytaj także:
Napełniali prezerwatywy kałem, aby obrzucić uczestników Parady Równości. „Opróżnili cztery toalety publiczne”

Źródło: The Independent

Czytaj także

 0