Ograniczenia w przemieszczaniu się. Czy można wyjść na spacer albo pobiegać?

Ograniczenia w przemieszczaniu się. Czy można wyjść na spacer albo pobiegać?

Dodano: 
Bieganie
Bieganie / Źródło: Fotolia / Autor: Asia Yakushevich
Od środy 25 marca polski rząd wprowadził nowe zasady bezpieczeństwa w związku z koronawirusem. Wyjaśniamy, czy będzie można wyjść na spacer do parku albo do lasu lub pobiegać.

– Wszystkie sprawy, poza wyjściem do sklepu, do apteki, poza wyjściem z psem na spacer: powinniśmy je odłożyć – powiedział Mateusz Morawiecki. Minister zdrowia dodał, że spacery nie są zabronione, nie mogą być one jednak powodem do gromadzenia się ludzi na ulicach lub w miejscach publicznych.

Po zakończeniu konferencji prasowej na stronach rządowych pojawiła się informacja, że spacery do lasu czy do parku, bądź bieganie, a więc wszystkie wyjścia rekreacyjne, są zakazane. „Wprowadzamy obostrzenia w przemieszczaniu się po to, aby ograniczyć kontakty z ludźmi na czas walki z epidemią . Nowe zasady nie dotyczą załatwiania spraw niezbędnych do codziennego funkcjonowania – takich jak zakup jedzenia, lekarstw czy opieki nad bliskimi” – napisano w komunikacie.

Kilkadziesiąt minut później informacja została jednak zmieniona. Centrum Informacyjne Rządu podkreśliło, że przepisy odnoszą się do niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć spacer, bieganie czy wyjście do lasu, ale z zachowaniem ograniczeń odległości oraz limitu przemieszczających się osób (maksymalnie dwie osoby, z wyłączeniem rodzin). Zalecamy, aby ograniczać tego typu wyjścia do niezbędnego minimum – napisano. Oczywiście możliwość wychodzenia na specery lub bieganie dotyczy tylko i wyłącznie osób, które nie są na obowiązkowej kwarantannie. W komunikacie dodano, że „ograniczenia dotyczą natomiast placów zabaw, które są miejscem gromadzenia się różnych osób, a tym samym wysokiego ryzyka zakażenia”.

„Policja nie będzie biegła za każdym, kto wyjdzie na spacer”

W rozmowie z Onetem rzecznik rządu przekazał, że spacery i bieganie są dozwolone, ale pod pewnymi warunkami. – To jest otwarta klauzula dotycząca tzw. innych niezbędnych potrzeb. Nie będzie przecież tak, że policja będzie biegła za każdym, kto wyjdzie na spacer. Głównym celem ograniczeń jest wykluczenie sytuacji, w których ludzie gromadzą się w większych grupach, na przykład gdzieś na bulwarach czy na grillu – podkreślił. Piotr Muller dodał, że policja będzie egzekwować ograniczenia i w razie potrzeby nakładać kary.

Czytaj także:
Ograniczenia w poruszaniu się w związku z koronawirusem. Co ze spacerami z psem?

Źródło: Onet.pl / Ministerstwo Zdrowia

Czytaj także

 0