Jak jeść poza domem, żeby nie przytyć?

Jak jeść poza domem, żeby nie przytyć?

Dodano: 2
Kobieta w restauracji
Kobieta w restauracji / Źródło: Pexels / bruce mars
Jedzenie poza domem jest uważane za jedną z częstszych przyczyn nadwagi. Czy możliwe jest uniknięcie samodzielnego przygotowywania posiłków i zastąpienie ich daniami serwowanymi w barach lub restauracjach? Jak jeść na mieście, żeby nie przytyć?

Wbrew pozorom, jedzenie poza domem nie zawsze musi wiązać się z niekontrolowanym przybieraniem na wadze. Wiele barów, restauracji i innych obiektów gastronomicznych serwuje zdrowe i niskokaloryczne dania, jednak musimy nauczyć się je rozpoznawać i poznać swoje prawa, bo wielu z nas obawia się zapytać np. o dokładny skład zamówionej potrawy.

Jak jeść poza domem?

Często za zdrowe uważamy jedynie luksusowe lokale, jednak cena nie zawsze jest dobrym wyznacznikiem jakości. Zdrowe jedzenie poza domem, nie musi wiązać się z ryzykiem przejścia „zawału serca” w momencie, gdy zobaczymy nasz rachunek. Warto o tym wiedzieć, bo powstaje coraz więcej lokali gastronomicznych, w których zjemy zdrowo, niskokalorycznie oraz stosunkowo tanio.

Po pierwsze: świadomy wybór lokalu

Jesteśmy coraz bardziej świadomymi konsumentami, dlatego jedzenie poza domem staje się coraz prostsze i mniej szkodliwe dla naszego zdrowia.

Kluczem do zdrowego jedzenia poza domem jest przede wszystkim to, aby dokładnie poznać ofertę lokalu, w którym zamierzamy spożywać posiłki. Kierowanie się zasadą „omijam tradycyjne fast-foody i szukam zdrowej alternatywy” do najlepszy wybór z możliwych. Trzeba wiedzieć, że nawet z pozoru „fast” nie musi oznaczać niezdrowo. Chcąc jeść smacznie i zdrowo warto zapoznać się np. z ofertą właścicieli food trucków oraz lokali slow food, którzy coraz częściej zwracają uwagę na potrzeby konsumentów i zapewniają możliwość zjedzenia różnorodnych i zdrowych posiłków, które będą dodatkowo dopasowane do naszych indywidualnych potrzeb żywieniowych np. związanych ze stosowaniem diety.

Musimy też nauczyć się pytać o skład dania, które chcemy zamówić. Powinno one zawierać jak najwięcej naturalnych składników i jak najmniej gotowych półproduktów.

Po drugie: umiar i konsekwencja w działaniu

Umiar wskazany jest w każdej dziedzinie życia i powinien dotyczyć także naszych nawyków żywieniowych. Dietetyczny obiad w restauracji lub w barze nie powinien stać się naszą codziennością, bo całkowicie zrezygnujemy z samodzielnego przygotowywania posiłków i tym samym możemy sobie zaszkodzić. Warto także być konsekwentnym w działaniu i zawsze unikać jedzenia w niesprawdzonych oraz słynących z tuczących posiłków lokalach.

Po trzecie: kreatywność

Kto powiedział, że jedzenie poza domem musi być związane z wizytą w restauracji? Przecież możemy sami przygotować zdrową i smaczną sałatkę, pożywną kanapkę, a nawet zupę, którą później zjemy w przerwie na lunch. Odpowiednio wyposażone pomieszczenia socjalne znajdują się już niemal w każdym zakładzie pracy i możemy w nich skorzystać z lodówki, mikrofalówki, bądź kuchenki i innych sprzętów, które pozwolą nam podgrzać przygotowany w domu posiłek lub przygotować go z przyniesionych ze sobą składników np. mieszanki sałat, upieczonego wcześniej kurczaka i domowego dressingu.

Po czwarte: unikanie „popędu stadnego”

Jedząc poza domem, trudno jest nam uniknąć „popędu stadnego” i np. zjeść przyniesioną do pracy kanapkę, gdy reszta zespołu zamawia jedzenie na telefon. W szczególności jest to trudne, gdy planujemy odchudzanie, bo dodatkowo działa na nas świadomość, że musimy zmienić swoje przyzwyczajenia.

A co z wieczornymi wypadami do baru i relaksem przy piwie lub drinku? Wyjście do baru też nie musi skończyć się dodatkowymi kilogramami, o ile zachowamy umiar w spożywaniu alkoholu i będziemy wystrzegać się spożywanych do niego przekąsek np. orzeszków, paluszków itp.

O czym jeszcze trzeba pamiętać, aby nie przytyć, jedząc poza domem? Przede wszystkim warto zawsze mieć na uwadze to, że jedynie samodzielnie przygotowując posiłki, możemy panować nad dostarczanymi do organizmu kaloriami. Korzystając z usług lokali gastronomicznych, powinniśmy też unikać dodatkowych przekąsek oraz deserów, bo choć są one miłym zakończeniem posiłku i pomagają odzyskać siły w czasie pracy, to są też prawdziwą bombą kaloryczną, która nie służy naszemu zdrowiu oraz sylwetce.

Czytaj także:
48-godzinny post sposobem na niższą wagę i lepsze zdrowie?

Czytaj także

 2
  • Jedzenie poza domem u mnie zawsze kończyło się fast foodami albo pączkami... Nie mam czasu na gotowanie dlatego zdecydowałam się kupić diete Tummy Heaven, przywożą mi rano pudełka i teraz po prostu biorę jedzonko ze sobą do pracy i nie ma prolemu :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1