Czym grozi jedzenie robaczywych owoców?

Czym grozi jedzenie robaczywych owoców?

Dodano: 
Czereśnie
Czereśnie / Źródło: Unsplash / Nick Fewings
Sezon na letnie owoce w pełni, jednak często obawiamy się po nie sięgać z powodu nieproszonych lokatorów. Robaki w owocach świadczą o tym, że są one zdrowe, bo nie zostały opryskane chemicznymi środkami ochrony roślin, jednak nie zachęcają do delektowania się smakiem czereśni, wiśni, śliwek lub moreli. Czy zjedzenie robaczywego owocu może spowodować chorobę?

Pełzające źródło białka, czyli białe larwy, które możemy zauważyć w owocach, nie są dla nas szczególnie groźne. Choć możemy spotkać się jeszcze z przekonaniem, że zjedzenie robaczywych owoców spowoduje, że larwy zalęgną się w naszych żołądkach, to nie ma ono nic wspólnego z prawdą. Robaczywe owoce nie są zagrożeniem dla naszego zdrowia, jednak ich zjedzenie może wiązać się z uczuciem obrzydzenia.

Robak wyznacznikiem zdrowia…

Robaki kryją się jedynie w owocach z naturalnych upraw oraz z naszego ogrodu. Nie znajdziemy ich w owocach importowanych oraz owocach od lokalnych dostawców, którzy stosują chemiczne środki ochrony roślin. Robak w czereśni, wiśni, śliwce, jabłku i innych owocach jest dowodem na to, że są one wolne od chemicznych substancji.

Czy powinniśmy jeść owoce z robakami? To dość problematyczny temat, bo dopóki nie zauważymy, że w naszych ulubionych czereśniach lub innych owocach kryją się białe robaczki, to nie zauważmy też różnicy w ich smaku. Jak mawia stare porzekadło – „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Oczywiście, mając świadomość, że spożywane owoce zamieszkują robaki, ochota na nie znacząco spada. Warto przypomnieć sobie czasy dzieciństwa – będąc dziećmi nie zaglądaliśmy do wnętrza owoców i jedliśmy je w ciemno. Nie zaszkodziło to naszemu zdrowiu i życiu.

Robaki z owoców są obrzydliwe, ale z drugiej strony to dobre źródło biała. W większości przypadków zjedzenie robaczywych owoców nie zakończy się nawet bólem brzucha, który powodują nie same larwy owadów, ale zbytnie łakomstwo i spożywanie owoców na pusty żołądek.

Larwy w owocach nie powodują chorób

Larwy, które możemy dostrzec w owocach, nie są przyczyną chorób. W ich niewielkich ciałach nie bytują też pasożyty, które mogą przenieść się na człowieka. Zdaniem dietetyków zjedzenie robaczywych owoców może wpłynąć jedynie na naszą psychikę, powodując efekt nocebo, czyli niemające nic wspólnego z pogorszeniem stanu zdrowia objawy somatyczne. Mogą one dotyczyć układu pokarmowego, jednak nie są związane z toksycznym działaniem larw lub ich odchodów, które także znajdują się w owocach. Zdecydowanie więcej szkód może nam przynieść spożywanie niedokładnie umytych owoców, które może wiązać się poważnym zagrożeniem dla zdrowia w związku z zakażeniem pasożytniczym.

Jak rozpoznać robaczywe owoce?

Możemy z dużą dokładnością określić, czy owoce, które chcemy zjeść, są zamieszkiwane przez robaki. Wystarczy dokładnie przyjrzeć się ich skórce i poszukać małych otworów. Może z nich wyciekać sok. Oznaką tego, że w owocach mieszkają robaki, są też widniejące pod skórką, miękkie zagłębienia oraz widoczne ubytki miąższu.

W celu upewnienia się, czy owoce są robaczywe, warto zajrzeć do ich środka. Wówczas będziemy mieli 100% pewność, że sięgamy po owoce, w których nie ma białka zwierzęcego.

O tym, że w owocach są robaki, możemy przekonać się także podczas ich mycia. Zjadanie nieumytych owoców jest bardzo ryzykowne, nawet gdy sięgamy po owoce z własnego ogrodu. Mogą na nich znajdować się nie tylko pozostałości chemicznych substancji np. z samochodowych spalin, ale także odchody ptaków i innych mieszkańców ogrodów.

Sposobem na sprawdzenie, czy w owocach są robaki, jest włożenie ich do miski i zalanie wodą. Po kilku minutach larwy (o ile są w owocach) powinny wypłynąć na powierzchnię.

Podsumowując, zjedzenie owoców z robakami nie grozi utratą zdrowia i życia. Może zakończyć się jedynie wstrętem oraz gorszym samopoczuciem psychicznym, kiedy uświadomimy sobie, że zjedliśmy owoce z żywą, wysokobiałkową niespodzianką. Dietetycy uspokajają, że robaki z owoców na pewno nie zalęgną się w naszych żołądkach i nie spowodują poważnych chorób. Wystarczy popatrzeć na naszych dziadków i rodziców, którzy w dzieciństwie jedli owoce prosto z drzewa, nawet ich nie myjąc. Obecnie umycie owoców to konieczność – znajdujące się na ich skórce chemiczne substancje oraz patogeny są dla nas zdecydowanie większym zagrożeniem niż robaki.

Czytaj także:
Jak sprawdzić, czy śliwki są robaczywe?

Czytaj także

 0