Nierówny dostęp do programów lekowych, czyli terapii dla chorych, u których standardowe leczenie nie przyniosło rezultatów, krytykował już grudniowy raport Najwyższej Izby Kontroli „Programy terapeutyczne i lekowe finansowane ze środków publicznych”. Inspektorzy NIK wykazali, że dostęp do leczenia zależy od regionu Polski, a prezesi wojewódzkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia odmawiają przyznania programów osobom zakwalifikowanym do nich przez konsultantów wojewódzkich. Barierą są możliwości finansowe poszczególnych oddziałów NFZ. W rezultacie ciężko chorzy ludzie jeżdżą leczyć się na drugi koniec kraju, bo to szybsze niż formalne odwoływanie się od odmowy. Naprawdę nielicznych stać na samodzielne sfinansowanie terapii, wartej od kilkudziesięciu tysięcy do nawet kilku milionów złotych. Część osób korzysta z pomocy fundacji, inni, szczególnie ci biedni i samotni, po prostu umierają.
LICZĄ KAŻDĄ ZŁOTÓWKĘ
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.