Poparzenia na zjeżdżalniach i dmuchanych zabawkach. Gorący asfalt i rozgrzane auto też są niebezpieczne

Dodano:
Dmuchańce Źródło: Unsplash
Kontakt z nagrzanymi huśtawkami, dmuchanymi zabawkami i gorącym asfaltem może skutkować poważnymi oparzeniami. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza jeśli planujecie urlop w Egipcie, Turcji, we Włoszech czy na Bałkanach. Śmiertelnie niebezpieczne może być też nagrzane wnętrze samochodu.

Upały mogą prowadzić do poważnych poparzeń na skutek dotknięcia gorących powierzchni lub rozgrzanych przedmiotów. Doświadczają tego osoby przebywające aktualnie w Stanach Zjednoczonych. Jak informuje portal BBC, na niebezpieczeństwo narażeni są zwłaszcza mieszkańcy Arizony, gdzie temperatura bije rekordy, osiągając wartość 43 stopni Celsjusza. Ale nie chodzi wyłącznie o gorące powietrze – nagrzewa się również grunt (nawet o kilkadziesiąt stopni). Wielu pacjentów trafiło do szpitala po kontakcie z asfaltem rozgrzanym przez słońce. Wśród nich są dzieci i seniorzy, którzy na skutek upadku dosłownie przypiekają się, jakby byli na patelni.

BBC powołuje się na wypowiedź dr Kevin Foster z Arizona Burn Centre, z której wynika, że jedna trzecia pacjentów przebywających w placówce doznała oparzeń spowodowanych kontaktem z gorącą powierzchnią i asfaltem. Nie brakuje głębokich oparzeń trzeciego stopnia, które będą wymagały przeszczepienia skóry. W Arizonie funkcjonują tzw. miejsca wytchnieniowe, w których ludzie mogą schronić się przed gorącem, schłodzić się i nawodnić.

Czym grozi kontakt z gorącą powierzchnią w czasie upału?

Wygląda na to, że w Polsce największe upały w tym roku są już za nami, choć zdaniem synoptyków gorąca będzie pierwsza połowa sierpnia. Temperatury nie powinny wtedy przekroczyć 30 stopni. Za to ekstremalne upały prognozowane są w innych miejscach w Europie, na przykład we Włoszech, Grecji (do 43 stopni Celsjusza w Rzymie) czy na Bałkanach. Gorąco będzie też w Turcji i Egipcie, gdzie wypoczywa znaczna część Polaków.

W związku z tym warto pamiętać o kilku zasadach. Lekarze apelują, aby w czasie upału nie przesiadywać na rozgrzanym asfalcie, ponieważ może to skutkować oparzeniem. Doświadczył tego Christopher Malcolm, 73-letni weteran amerykańskich sił powietrznych w Las Vegas. O swojej historii – ku przestrodze – opowiedział w NBC News. Również biegacze, zwłaszcza ci startujący w maratonach, wielokrotnie przekonali się, w jaki sposób rozgrzany asfalt może odebrać siły podczas treningu. Wśród sportowców, a także pielgrzymów znana jest „asfaltówka”, czyli reakcja skóry spowodowana kilkugodzinnym kontaktem z gorącym podłożem. Potęgują ją pęcherze występujące na stopach i cieknący pot. To wszystko w połączeniu z mieszanką substancji organicznych, węglowodorów i asfaltenów zawartych w nawierzchni, skutkuje trudno gojącymi się ranami na stopach.

Niewinne zabawy prowadzące do oparzeń

Podczas upału mocno nagrzewają się również urządzenia na placach zabaw – huśtawki, zjeżdżalnie, równoważnie, siłownie zewnętrzne, a nawet zwykłe ławki i poręcze. Warto zwrócić uwagę na dmuchane zabawki, których nie brakuje w miejscowościach wypoczynkowych. Niejedno dziecko doznało poparzenia, gdy dotknęła dłonią czy stopą rozgrzanego dmuchańca.

Niebezpieczny jest nie tylko kontakt z asfaltem, ale również z gorącymi powierzchniami jak deska rozdzielcza samochodu czy pasy bezpieczeństwa w aucie. Poparzyć może też karoseria, kierownica czy dźwignia do zmiany biegów – wiele zależy od materiału i koloru.

Policja apeluje, aby nie pozostawiać w rozgrzanym aucie dzieci, seniorów i zwierząt. Nagrzane auto przypomina piec. Przebywanie w nim, bez dostępu do powietrza, może być tragiczne w skutkach. Jeśli jesteście świadkiem takiej sytuacji, natychmiast spróbujcie uwolnić uwięzionego pasażera (czasem wystarczy otwarcie drzwi z zewnątrz). Jeśli jest to niemożliwe, zadzwońcie na numer telefonu 112. Może zdarzyć się, że funkcjonariusz policji wyda polecenie, aby wybić szybę w samochodzie.

Źródło: Zdrowie WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...