Nowe technologie, nowe możliwości, nowy prestiż – jak urosła pozycja Polski w europejskiej robotyce urologicznej
Art. sponsorowany

Nowe technologie, nowe możliwości, nowy prestiż – jak urosła pozycja Polski w europejskiej robotyce urologicznej

Dodano: 
Dr Paweł Wisz, urolog
Dr Paweł Wisz, urolog Źródło: Archiwum prywatne
Jeszcze kilka lat temu Polska dopiero nadrabiała dystans w chirurgii robotycznej. Dziś jest miejscem pierwszych w Europie wdrożeń nowych systemów, teleoperacji i międzynarodowych konferencji gromadzących światowych liderów. O dynamicznym rozwoju robotyki urologicznej i rosnącej pozycji polskich ośrodków mówi dr Paweł Wisz, jeden z najbardziej doświadczonych operatorów robotycznych w Europie.

sCoraz częściej pojawiają się opinie, że należy Pan do grona najbardziej rozpoznawalnych specjalistów w dziedzinie urologii robotycznej, a Pana dorobek jest zauważany również na arenie międzynarodowej. Jak Pan ocenia rozwój tej dziedziny w naszym kraju na tle Europy i świata?

Dr Paweł Wisz, urolog: – Dzięki naszym operacjom telechirurgicznym zrobiliśmy coś, czego wcześniej w Europie nikt nie zrobił. Najpierw przeprowadziłem pierwszą operację kliniczną wykonywaną między szpitalami, później między państwami, a następnie przeprowadziliśmy zabieg transkontynentalny. Ja byłem w Warszawie, a mój pacjent w Uzbekistanie.

We wrześniu na konferencji w Londynie, na zjeździe Europejskiego Towarzystwa Robotycznego, był Pan jedynym Polakiem z wykładem, dotyczącym telechirurgii. Podobnie było na zjeździe Włoskiego Towarzystwa Urologicznego…

– Tak. Z Włoch wykonałem pierwszą z tego kierunku operację telechirurgiczną do Europy, wcześniej były z Włoch, ale poza Europę.

Polska na mapie urologii robotycznej

Jak Polska i polscy lekarze są dziś postrzegani w międzynarodowym środowisku urologii robotycznej?

– Polska relatywnie późno rozpoczęła rozwój chirurgii robotycznej, jednak od 2019 roku obserwujemy bardzo dynamiczny postęp w tym obszarze. W krótkim czasie udało się znacząco zmniejszyć dystans dzielący nas od wiodących ośrodków europejskich i światowych. Co więcej, obecnie Polska jest uznawana za jednego z globalnych liderów we wdrażaniu rozwiązań z zakresu telechirurgii.

Mam zaszczyt reprezentować nasz kraj podczas najważniejszych międzynarodowych kongresów i wydarzeń naukowych. Miałem przyjemność wspierać organizację pierwszej konferencji w Warszawie, która zgromadziła szerokie grono światowych liderów urologii robotycznej. Było to wydarzenie bez precedensu i ważny sygnał potwierdzający rosnącą pozycję naszego kraju w tej dziedzinie.

To była prawdopodobnie największa konferencja urologii robotycznej w Polsce, a być może jedno z najważniejszych wydarzeń medycznych w naszym kraju.

– Było to prawdopodobnie największe wydarzenie poświęcone urologii robotycznej w Polsce i jedno z istotniejszych spotkań medycznych ostatnich lat. W konferencji stacjonarnie wzięło udział około 120 uczestników, a w formule online – ponad 300 lekarzy z całego świata. Organizatorzy planują, aby „Central & Eastern Robotic Event” stał się wydarzeniem cyklicznym, dedykowanym środowisku medycznemu Europy Środkowo-Wschodniej

Goście światowej sławy w Warszawie

Jednym z operatorów był Pana mentor, prof. Alex Mottrie z Belgii, założyciel Orsi Academy. Czy on kiedykolwiek wcześniej operował w Polsce?

– Nie, była to jego pierwsza operacja wykonywana z Polski podczas konferencji. Profesor Mottrie był pod dużym wrażeniem poziomu organizacji wydarzenia, pracy zespołu oraz zaplecza technologicznego. Podobne odczucia miał dr Christian Wagner, kierujący największym ośrodkiem chirurgii robotycznej w Europie, zlokalizowanym w Gronau w Niemczech. Dla niego również była to pierwsza wizyta i pierwsze operacje w Polsce. Obaj podkreślali bardzo wysoki standard naszej pracy.

Sukces konferencji

Co mówili Panu ci najwybitniejsi goście, ale już nieoficjalnie, po konferencji?

– Gratulowali przede wszystkim tego, że udało się zorganizować tak duże wydarzenie i przyciągnąć tak wielu ekspertów z całego świata. Podkreślali wysoki poziom merytoryczny i organizacyjny konferencji oraz sprawny przebieg całego przedsięwzięcia. Zwracali również uwagę na liczną obecność polskich lekarzy, co odebrali jako dowód dynamicznego rozwoju tej dziedziny w Polsce. Wiele rozmów kończyło się deklaracją chęci udziału w kolejnych edycjach wydarzenia.

Jak sądzę dla Pana wielkim osobistym momentem było chyba to, że operował Pan równocześnie z Pana mentorem Prof. Mottrie, te dwa zabiegi może zobaczyć każdy lekarz na świecie.

– Tak. Pierwszy raz zdarzyło się, że operowaliśmy równolegle: on w jednym pomieszczeniu, ja w drugim. On operował pacjenta w Belgii, ja pacjenta w Uzbekistanie. To była jednoczesna transmisja, więc widzowie mogli porównać nasze umiejętności „jeden do jednego”, w czasie rzeczywistym.

Czy po wydarzeniach tego mijającego roku, tych nowatorskich technologicznie operacjach, Polska ma szansę stać się jednym z najbardziej pożądanych miejsc w rozwoju robotyki?

– Ten proces już trwa. System robotyczny, na którym operowaliśmy w sierpniu, został po raz pierwszy wykorzystany klinicznie w Europie właśnie w Polsce. Coraz częściej jesteśmy postrzegani jako istotny punkt na mapie europejskiej i światowej robotyki medycznej, a firmy technologiczne powierzają polskim ośrodkom swoje najnowsze rozwiązania.

Czy zauważa Pan zainteresowanie lekarzy z regionu przyjazdami do Polski?

– Zdecydowanie tak. Regularnie prowadzę tzw. case observation, czyli wizyty szkoleniowe, podczas których lekarze z zagranicy obserwują wykonywane przeze mnie zabiegi. Ostatnio w takich obserwacjach uczestniczyło jednocześnie od ośmiu do dziesięciu specjalistów. W grudniu wspierałem wdrażanie chirurgii robotycznej w Serbii, a następnie prowadziłem case observation dla zespołu lekarzy z Rumunii w Warszawie. Zrealizowaliśmy również pierwszą teleoperację z Włoch do Warszawy, co dodatkowo potwierdza rosnącą rolę Polski jako ośrodka szkoleniowego i referencyjnego w regionie.

Wspominał Pan kiedyś, że aby sfinansować szkolenia w Belgii, sprzedał Pan mieszkanie w Polsce. Było to jeszcze zanim krakowski Szpital na Klinach, sześć lat temu przekonał Pana do powrotu do Ojczyzny. Czy kiedykolwiek żałował Pan tej decyzji?

– To była trudna decyzja i duże wyrzeczenie, również dla mojej rodziny. Z perspektywy czasu mogę jednak powiedzieć, że była absolutnie słuszna. Szkolenie w Belgii miało kluczowy wpływ na mój rozwój zawodowy i ukształtowało dalszą ścieżkę kariery. Dziś wykonuję największą liczbę zabiegów robotycznych w Polsce i należę do grona najbardziej doświadczonych operatorów w urologii w Europie.


Dr Paweł Wisz

specjalizuje się w operacyjnym leczeniu raka prostaty z wykorzystaniem robota. Jako pierwszy Polak pełni funkcję w Zarządzie Europejskiego Towarzystwa Urologicznego – Sekcja Robotyczna (ERUS). Od lat rozwijam i promuję chirurgię robotyczną w Polsce i za granicą. W 2024 roku przeprowadziłem aż 491 zabiegów robotycznych, ustanawiając tym samym nowy rekord Polski. Wynik ten został oficjalnie zarejestrowany w raporcie Modern Healthcare Institute. 1 sierpnia 2025 roku miałem zaszczyt poprowadzić pierwszą w Polsce operację zdalną – prostatektomię wykonaną z użyciem systemu robotycznego, łącząc dwa miasta: Gdańsk i Warszawę.