Seks tantryczny, czyli taniec tysiąca jeden ruchów. Jak go uprawiać?

Seks tantryczny, czyli taniec tysiąca jeden ruchów. Jak go uprawiać?

Dodano: 
Podniecona kobieta
Podniecona kobieta / Źródło: Pexels / Valeria Boltneva
Seks tantryczny: najskuteczniejszy j najprzyjemniejszy sposób na osiągnięcie orgazmu czy wielogodzinna męka? Na czym polega seks tantryczny i jak go uprawiać?

Seks tantryczny nazywany jest również tańcem tysiąca jeden ruchów, ponieważ trwa dłużej niż zbliżenie nastawione wyłącznie na osiągnięcie orgazmu. W seksie tantrycznym nie o szczytowanie, a o bliskość emocjonalną, długie pieszczoty przede wszystkim chodzi.

Seks tantryczny: na czym polega?

Seks tantryczny, jak sama jego nazwa wskazuje, wywodzi się z tantry – systemu filozoficznego i kulturowego, który wykształcił się najpierw w Indiach, a stamtąd dotarł do Tybetu, gdzie został powiązany z buddyzmem. W buddyzmie z kolei rolę autorytetów moralnych pełnią Lamowie, którzy swą nazwę wzięli od imienia jednej z bogiń. Miała ona darzyć ludzi macierzyńską miłością, a oddające jej cześć kapłanki uwalniały swoją seksualną energię podczas poświęconych jej rytuałów.

W tantrze kobieta to bogini, a mężczyzna – bóg. Są sobie równi, a w czasie aktu seksualnego wymieniają swoje energie. Choć kobiecej energii yin przypisuje się to, co pasywne, a męskiemu yang – aktywność, w trakcie seksu partnerzy wymieniają się tymi „cechami”. Nie ma podziału na męskie i żeńskie, jest jedność. Z tego też powodu założenia seksu tantrycznego odnoszą się także do par homoseksualnych.

Ważnym elementem tantry, jak i seksu tantrycznego jest również przekonanie, że sfera seksualna nie jest zła i brudna. Człowiek to przecież istota seksualna i nie ma sensu temu zaprzeczać, a wręcz przeciwnie – tę energię seksualną w sobie wyzwalać. Przekonanie, że seks szkodzi i jest czymś, czego robić nie wypada lub czynnością, która podlega ocenie moralnej, jest niesłuszne. Osoba, która zaniedbuje seksualny aspekt swojego życia z powodu przekonań o jego negatywnym nacechowaniu, według tantry, wcale sobie nie pomaga.

Seks tantryczny ma więc na celu uwolnienie energii seksualnej, a to z kolei wiąże się z teorią czakr, czyli miejsc gromadzenia się szeroko pojętej, nie tylko seksualnej, energii w organizmie. Czakry znajdują się m. in. na stopach, na głowie czy w okolicy serca, ale i w genitaliach, czyli w czakramie drugim. Podczas seksu tantrycznego energia ma się przenieść z czakramu drugiego do siódmego, który jest czakramem nieskończoności.

Czytaj też:
Sprawdź, na jakim poziomie jest twoja inteligencja seksualna

Seks tantryczny: jak go uprawiać?

1. Gra wstępna

Pokutuje przeświadczenie, że seks tantryczny wymaga długiej gry wstępnej. I tym razem jest ono słuszne – jedno z jego głównych założeń tantry to nawiązanie więzi między partnerami przed samym stosunkiem. O co konkretnie chodzi? O patrzenie sobie w oczy, np. poprzez siedzenie naprzeciwko siebie zupełnie nago i stykanie się kolanami. W ten sposób partnerzy pozbywają się wstydu. Ważny jest też odpowiedni nastrój – ulubiona muzyka w tle, świece, olejki eteryczne w powietrzu czy cokolwiek innego, co relaksuje dane osoby.

Następnie pora na małe przyjemności, o których w codziennym szybkim seksie się zapomina: muskanie wargami szyi, ssanie uszu, całowanie zamkniętych oczu. Dobrym pomysłem jest też ułożenie się w pozycji na łyżeczkę, gdzie osoba z tyłu, która ma tego dnia więcej energii, przekazuje ją osobie, którą z przodu obejmuje.

Do wynalazków tantry, choć współczesnych, bo XX-wiecznych należy też masaż tantryczny, który można sobie nawzajem zafundować. Do jego przeprowadzenia nie są potrzebne żadne specjalne umiejętności. Przy jego wykonywaniu obie osoby są nagie, osoba przyjmująca masaż najpierw leży na brzuchu, później na plecach. Masujący wykonuje ruchy od głowy ku dołowi, powoli oczyszczając wszystkie czakry. Nie omija również okolicy genitaliów. Jakie ruchy wykonuje? Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, technika jest dowolna, partnerzy najlepiej wiedzą, co sprawia im przyjemność. W salonach masażyści najczęściej stosują muskanie, delikatne uciskanie, głaskanie, nacieranie.

2. Pozycje seksu tantrycznego

Mówi się, że z powodu długiej gry wstępnej to kobiety bardziej lubią seks tantryczny, bo im się zazwyczaj mniej w sprawach seksu spieszy, a dla mężczyzn ten sposób uprawiania miłości miałby być testem cierpliwości. Wiele zależy jednak nie od płci, a upodobań danej osoby, poza tym seks tantryczny nie ma męczyć, a sprawiać przyjemność, która dzięki długiej grze wstępnej zostaje spotęgowana. Nie chodzi też o to, by mężczyzna wstrzymywał się z uzyskiwaniem orgazmu, a zrozumienie, że on także, dzięki ściskaniu wędzidełka napletka i moszny, może doznawać kilku orgazmów w krótkich odstępach czasu. Jakie są najlepsze, według tantry, pozycje, które to umożliwiają obojgu partnerom?

Pierwsza pozycja to ta, w której partnerka kładzie się na plecach i przyciska kolana do klatki piersiowej. Dzięki temu, podczas penetracji, może dodatkowo pieścić swoją łechtaczkę. Gdy złączy w górze nogi, odczuwanie rozkoszy ma być jeszcze większe.

Popularną pozycją seksu tantrycznego jest także yab-yum, mająca pomóc mężczyźnie w opóźnieniu wytrysku i wzmocnieniu orgazmu. Partner siada po turecku, a kobieta na nim i oplata go nogami. Najpierw ociera łechtaczkę o penisa, a później wsuwa go do pochwy, zaciskając na nim mięśnie Kegla (których ćwiczenie u kobiet i mężczyzn jest wskazane również z powodów zdrowotnych). Ma to sprawić, że erekcja u partnera i sam orgazm będzie intensywniejszy. Kobieta może też na zmianę wkładać i wyjmować penisa do pochwy i tym sposobem opóźniać szczytowanie mężczyzny i wzmacniać jego doznania.

Jako że w seksie tantrycznym ważna jest więź, kolejna z pozycji to ta, w której oboje partnerzy leżą na boku, ustawieni do siebie twarzami i rytmicznie poruszają udami, cały czas obserwując swoje reakcje.

Czytaj też:
Polski boom na tantrę
Czytaj też:
Kamasutra, czyli starożytna sztuka miłości. Pozycje

 0

Czytaj także