„Trenerka Polek” pokazuje ćwiczenia w stringach. Keszka: Dla mnie to już soft porno

„Trenerka Polek” pokazuje ćwiczenia w stringach. Keszka: Dla mnie to już soft porno

Dodano: 
Joanna Keszka
Joanna Keszka Źródło:Archiwum prywatne
Trenowanie w stringach? Przepraszam bardzo. Dla mnie to już jest soft porno. I jeszcze z krzyżykiem do tego. To jest dopiero perwersyjne. Od kiedy stringi są strojem sportowym? Może ja coś przegapiłam? – zastanawiała się we „Wprost Przeciwnie” Joanna Keszka. Ekspertka zajmująca się kobiecą seksualnością, edukatorka i aktywistka w podcaście mówiła też o swojej „Akademii intymności”, kobiecej przyjemności z seksu i stereotypach, które wciąż stoją na jej drodze.
Słuchanie podcastu i czytanie całości treści w dniu premiery nowego odcinka dostępne jest jedynie dla stałych Czytelników „WPROST PREMIUM”. Zapraszamy.
Odcinek dostępny jest w ramach promocji:

Podcast został zrealizowany we współpracy ze Studiem Plac.

Paulina Socha-Jakubowska, „Wprost”: Jesteś ekspertką ds. kobiecej seksualności, trenerką kreatywnego seksu, edukatorką seksualną i aktywistką. Nic nie pomyliłam?

Joanna Keszka: Jestem jeszcze twórczynią „Akademii intymności”.

I czego uczysz w tej akademii?

Ta akademia to efekt 14 lat mojego zajmowania się tematem kobiet, mężczyzn, seksu i wszystkiego, co jest pomiędzy. Od dawna marzyłam o tym, żeby stworzyć program dla kobiet, ale też dla mężczyzn i dla par, w którym będą bardzo konkretne porady na temat seksu, bo często o seksie mówi się, ale w taki sposób ogólny, „urozmaicajcie”, albo „więcej przyjemności”, albo „ więcej rozmawiajcie”, a ludzie dalej nie wiedzą, co to znaczy mieć więcej przyjemności, co to znaczy rozmawiać i jak nie rozmawiali, tak nie rozmawiają.

Ten mój kurs łączy różne elementy, bo wielu osobom wydaje się, że seks to jest „penis, pozycja i penetracja”. A seks to przede wszystkim nasze emocje i nasze przekonania na temat tego, co wolno naszym partnerom czy partnerkom, a także przekonania na temat związku.
KRRiT kontra ekspertka ds. kobiecej seksualności. Wystarczyło jedno słowo
Źródło: Wprost