Alergia na jady owadów może kosztować nawet życie. Warto się odczulać
Artykuł sponsorowany

Alergia na jady owadów może kosztować nawet życie. Warto się odczulać

Dodano: 
Osa
Osa Źródło: Pixabay / willoc0604
Z prof. Maciejem Kupczykiem z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii UM w Łodzi, prezydentem-elektem Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, rozmawia Katarzyna Pinkosz

Które owady powodują zagrażające życiu reakcje alergiczne? Czy można się przed takimi reakcjami zabezpieczyć?

W Polsce użądlenia przez pszczołę, osę lub - co się rzadko zdarza - szerszenia i trzmiela są niebezpieczne dla osób uczulonych na jad owadów. Trudność polega na tym, że zanim owad użądli, nie możemy sprawdzić, czy jesteśmy uczuleni. Nie musimy zresztą od urodzenia mieć alergii na jad owadów.

To znaczy, że mogła nas użądlić osa lub pszczoła i nie mieliśmy reakcji uczuleniowej, a mogła się ona pojawić dopiero przy kolejnym użądleniu?

Tak. Tolerancja organizmu jest zmienna. Nie mamy badań diagnostycznych, na podstawie których moglibyśmy stwierdzić, czy u danej osoby rozwinie się w przyszłości uczulenie na jad owadów, czy nie. Rozpoznanie opiera się na obrazie klinicznym, czy ktoś miał ciężką reakcję po użądleniu.

„Ciężką” to znaczy: jaką? Kiedy reakcja w odpowiedzi na użądlenie jest normalna, a kiedy to już alergia?

Normalna reakcja na jad jest pojawia się w miejscu użądlenia. Jad zawiera substancje, które uszkadzają struktury tkankowe w okolicach użądlenia. Powstaje obrzęk, zaczerwienienie, ból, pieczenie w miejscu użądlenia. Reakcja może być duża, obrzęk masywny, szczególnie gdy osa lub pszczoła użądli np. w szyję. Jednak w dalszym ciągu jest to reakcja miejscowa, której wielkość zależy od odpowiedzi organizmu na jad, a nie od alergii. Duża reakcja miejscowa zwykle nie jest związana z alergią, zależy bardziej od tolerancji jadu jako substancji toksycznej.

Alergia na jad owadów wynika z obecności przeciwciał przeciwko cząsteczkom jadu w organizmie. Reakcję alergiczną łatwo poznać, to tzw. reakcja uogólniona: pojawiają się objawy poza miejscem żądlenia. Mogą to być zmiany skórne, świąd, pieczenie, zaczerwienienie skóry, jednak w innych miejscach niż doszło do użądlenia. Pojawia się pokrzywka, obrzęk gardła, krtani, duszność, obturacja dolnych dróg oddechowych, nudności, wymioty, zawroty głowy, spadek ciśnienia. To już skrajna postać reakcji alergicznej, czyli wstrząs anafilaktyczny. Jak widać, są różne stopnie ciężkości reakcji alergicznej.

Jak pomóc, gdy mamy do czynienia z alergią na jad owadów?

Jeśli chory już kiedyś miał ciężką reakcję alergiczną, i wie, że taka sytuacja może się powtórzyć, zwykle ma przy sobie odpowiedni zestaw leków ratunkowych. Najczęściej są to doustne leki antyhistaminowe oraz steroidy, które osoba uczulona musi przyjąć natychmiast po użądleniu. Najważniejszym lekiem jest adrenalina w ampułkostrzykawce, którą każda osoba uczulona na jad owadów powinna mieć przy sobie. Kiedy pojawiają się cechy reakcji uogólnionej, jak spadek ciśnienia, wstrząs anafilaktyczny, konieczne jest podanie adrenaliny.

Co zrobić, gdy osoba uczulona nie ma przy sobie adrenaliny, albo nigdy wcześniej nie miała takiej reakcji?

Trzeba dzwonić po pogotowie, gdyż jak najszybciej jest potrzebna wykwalifikowana pomoc. Jeśli mamy jakiekolwiek leki antyhistaminowe, to trzeba je podać - czterokrotność zwykłej dawki. Zaleca się też położenie pacjenta.

Osoby, które wiedzą, że mają alergię na jad pszczoły i osy, powinny się odczulać?

Pacjent, który miał reakcję alergiczną po użądleniu, powinien zawsze mieć przy sobie leki ratunkowe, przepisane przez lekarza, czyli: leki antyhistaminowe, sterydy doustne oraz adrenalinę w ampułkostrzykawce. Musi też zostać poinstruowany, jak je sobie podać, gdyby kolejny raz użądlił go owad. Adrenalina to bardzo silny lek, jednak jeśli są wskazania do takiego leczenia, to je zalecamy. W ten sposób leczymy reakcję, która stanowi zagrożenie życia.

Lekarz powinien też skierować pacjenta podejrzanego o uczulenie do poradni alergologicznej, która prowadzi diagnostykę i ewentualnie leczenie alergii na owadów.

Alergia na jad owadów musi więc zostać potwierdzona?

Tak, żeby zastosować odczulanie, czyli immunoterapię, musimy potwierdzić wytwarzanie przeciwciał IgE. Wykonuje się badanie krwi, a także testy śródskórne. Diagnostyka jest też potrzebna dlatego, że zwykle nie jesteśmy pewni, czy użądliła pszczoła czy osa - inny jest skład jadu tych owadów.

Jeśli po użądleniu pojawiła się tylko pokrzywka, to też należy się odczulać? Czy istnieje ryzyko, że następna reakcja na użądlenie może być silniejsza?

Wskazaniem do immunoterapii jest reakcja uogólniona. Jeśli jest to duża reakcja miejscowa, czyli obrzęk w miejscu użądlenia, to nie kwalifikujemy pacjenta do odczulania. Do każdej takiej sytuacji należy podejść indywidualnie. Siła objawów przy kolejnym użądleniu jest nie do przewidzenia.

Jak wygląda odczulanie? Trzeba za nie płacić, jak długo trwa?

Pacjenci nie płacą za odczulanie alergii na jad owadów. Odczulanie odbywa się w szpitalu, zwykle w ramach hospitalizacji jednodniowej lub w poradni alergologicznej, która ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu terapii.

Schemat odczulania jest dość złożony. Są jego dwa etapy: pierwszy to tzw. etap indukcji: w krótkich odstępach czasu pacjent dostaje coraz wyższe dawki szczepionki aż do dawki docelowej. Zwykle ten etap trwa dobę - konieczny jest pobyt w szpitalu. Drugi etap to leczenie podtrzymujące: pacjent przyjeżdża do szpitala na pobyty jednodniowe, początkowo co dwa tygodnie, potem co miesiąc, co 6 tygodni, co 2 miesiące. Cały cykl odczulania trwa zwykle 5 lat.

Dlaczego aż tak długo?

Podstawą immunoterapii jest to, że podajemy alergen, na który pacjent jest uczulony, po to, żeby układ immunologiczny nauczył się tolerować alergen. To próba przyzwyczajenia organizmu i indukowania mechanizmów immunologicznych tolerancji, żeby pozbyć się alergii.

Alergia to nadmierna, wypaczona odpowiedź organizmu na bodziec, który nie powinien być szkodliwy. Użądlenie jednej pszczoły czy osy nie jest szkodliwe dla organizmu. Alergen nie jest toksyczną substancją; szkodliwa jest odpowiedź organizmu, która jest nadmierna, nieadekwatna do problemu.

Organizm musi więc nauczyć się tolerancji?

My musimy nauczyć organizm tolerancji. Schematy leczenia są tak skonstruowane, by układ immunologiczny przyzwyczaił się do alergenu i podtrzymał tolerancję w kolejnych latach.

Przez okres odczulania pacjent powinien cały czas nosić ze sobą leki ratunkowe?

Tak, dla własnego bezpieczeństwa. Co prawda ryzyko jest mniejsze, bo pacjent już jest częściowo odczulony, musimy jednak być uważni i ostrożni.

Gdy osoba, która odczulała się przez 5 lat, zostanie użądlona, na pewno już nie grozi jej wstrząs?

Praktycznie tak. Skuteczność immunoterapii w przypadku uczulenia na jady jest bardzo wysoka. Zostało to dowiedzione w badaniach klinicznych - szczepionki odczulające były poddawane takim badaniom - a my również potwierdzamy to w naszej praktyce.

Co znajduje się w szczepionkach? To jad pszczoły lub osy?

Tak, to jady pszczoły lub osy. Są to albo roztwory wodne, albo roztwory typu depot, adsorbowane na różnych związkach chemicznych, żeby wolniej się uwalniały. W jadzie pszczoły lub osy jest kilka białek, które uczulają.

Warto się odczulać? Nie wystarczy mieć przy sobie leki ratunkowe i zastosować je w razie użądlenia?

Nie.To jest postać alergii, która stanowi zagrożenie życia. Pacjenci mogą umrzeć, dlatego rozpoznanie alergii i prawidłowe postępowanie jest bardzo ważne. Uczulenie na jad owadów to jedno z kluczowych wskazań do immunoterapii. Leki ratunkowe są skuteczne, jeśli zostaną prawidłowo podane. Jednak użądlenie może nastąpić w najmniej spodziewanym momencie, kiedy nie mamy przy sobie leków.

Jakie są najważniejsze korzyści z immunoterapii?

To jedyny sposób leczenia przyczynowego alergii. Żadna inna metoda, np. profilaktyczne stosowanie leków antyhistaminowych, nie zmniejsza ryzyka ponownego wystąpienia reakcji uogólnionej. Immunoterapia ma ponad 90 proc. skuteczności. Jest to bezpieczna, dostępna, skuteczna metoda, która w istotny sposób zmniejsza ryzyko zgonu z powodu reakcji anafilaktycznej.

Osób uczulonych na jad owadów przybywa?

Niestety, tak. W ostatnich kilkudziesięciu latach widać gwałtowny wzrost częstości występowania alergii, w szczególności alergicznego nieżytu nosa i astmy oskrzelowej. Widać również wzrost częstości występowania najcięższych reakcji alergicznych – anafilaksji zagrożonych zgonem. W oparciu o dane NFZ oraz wyniki badania ankietowego przeprowadzonego w 2015 r. wśród ponad 300 alergologów, raportowano występowanie wstrząsu anafilaktycznego u 8,4 na 100 tysięcy mieszkańców Polski. Zdarzało się to zwłaszcza u osób w wieku 25-50 lat. Najczęstszą przyczyną wstrząsu anafilaktycznego były użądlenia owadów błonkoskrzydłych, pokarmy oraz stosowane leki. Alergię na jad owadów można wyleczyć, dzięki odczulaniu. Warto to zrobić.

Kampania edukacyjna dotycząca diagnostyki i leczenia alergii.

Źródło: DoRzeczy