Tak drożeją leki w Polsce. Jak zaoszczędzić pieniądze w aptece?

Tak drożeją leki w Polsce. Jak zaoszczędzić pieniądze w aptece?

Dodano: 
Farmaceutka w aptece
Farmaceutka w apteceŹródło:Shutterstock
Ceny wyrobów farmaceutycznych rosną z roku na rok – podwyżki w 2023 roku nie powinny więc nikogo dziwić. Niepokoją jedynie ich kwoty, które próbują nadążyć za galopującą inflacją. Koszt 100 najpopularniejszych, nierefundowanych leków wzrósł średnio o 7,7 proc. Co ciekawe, cena niemal 300 produktów leczniczych w tym roku… zmalała.

Na wzrost cen leków ma wpływ kilka zasadniczych kwestii. Pierwsza to inflacja, która w grudniu 2022 roku wyniosła 16,6 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Drożeją ceny produktów spożywczych, usług, energii elektrycznej, paliw… Nic dziwnego, że podwyżki przełożyły się także na branżę farmaceutyczną. Które leki podrożały najbardziej i dlaczego?

Wzrost cen leków w Polsce: inflacja i wojna w Ukrainie

W 2022 roku musieliśmy zmierzyć się z niespodziewanie dużym jak dotąd zapotrzebowaniem na leki. Przyczyną tego stanu rzeczy była przede wszystkim wojna w Ukrainie. Wiele wyrobów medycznych powędrowało do naszych wschodnich sąsiadów w formie pomocy humanitarnej.

Do Polski napłynęło także ponad 9 mln uchodźców wojennych (według danych Straży Granicznej od 24 lutego do 5 lutego 2023). Duża część tych osób potrzebowała pomocy medycznej, nie tylko doraźnej – wśród nich były także osoby zmagające się z chorobami przewlekłymi.

Najważniejsze wydarzenia 2022 r. – napaść Rosji na Ukrainę i kryzys ekonomiczny – dotknęły też naszą branżę. Kryzys uchodźczy spowodował w Polsce wzrost zapotrzebowania na leki i temu wyzwaniu wraz z resortem zdrowia stawiliśmy czoło. Włączyliśmy się także w pomoc dla Ukrainy i zorganizowaliśmy transport miliona opakowań leków – informował Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

twitter

Epidemia grypy, RSV i COVID-19 w Polsce

Na przełomie 2022 i 2023 roku przez Polskę przetoczyła się też fala zachorowań na grypę i RSV. Statystyki grypowe były zatrważające. W sezonie grypowym 2022/2023, w okresie od 1 września 2022 r. do 7 lutego 2023 r. odnotowano w Polsce łącznie 3 598 338 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę (podaje NIZP-PZH). Wirus grypy niejako „wypełnił lukę” po ustępującym już koronawirusie. Duża część przypadków zachorowań dotyczyła dzieci.

W sezonie grypowym wśród najmłodszych pacjentów żniwo zbierał także wirus RSV. Chociaż brak jest oficjalnych statystyk co do liczby przypadków (wiele dzieci leczonych było w domu bez rozpoznania), szacuje się, że odpowiadał on nawet za 70% infekcji dróg oddechowych u dzieci do drugiego roku życia.

Czytaj też:
Epidemia wyrównawcza chorób zakaźnych. Wraca szkarlatyna, krztusiec, a nawet kiła

W szczytowym momencie sezonu grypowego niemal połowa hospitalizacji w kraju dotyczyła dzieci. Szpitale dziecięce pękały w szwach, a Ministerstwo Zdrowia reagowało kryzysowo: zwiększało bufory łóżek pediatrycznych czy zapasy leków dla szpitali. W tej sytuacji znacznie zwiększył się także wykup leków w aptekach: przeciwwirusowych, przeciwgrypowych, czy wspierających odporność.

Które leki zdrożały najbardziej?

Z najczęściej kupowanych leków, które podrożały w aptekach wymienia się Nurofen Forte dla dzieci, syrop Atussan, aerozol Otrivin, krople Vigantol, drażetki Rapaholin C, proszek Theraflu Extra Grip, aerozol Xylometazolin, tabletki powlekane No-Spa Max, syrop Supremin oraz tabletki Rutinoscorbin.

Najmniejsze podwyżki cen – ale wciąż podwyżki – odnotowano dla popularnych produktów takich jak tabletki Apap, Ibuprom, syrop Levopront czy tabletki Eliquis. Od lutego 2023 rosnąć mają też ceny leków przeciwko przeziębieniu i grypie. Jak zauważają eksperci serwisu mgr.farm, podwyżki dotyczą wyrobów od producentów takich jak Berlin Chemie, Herbapol Poznań, Reckitt, Sandoz, Phytopharm, Sanofi, Bayer.

Nie tylko marża apteki

Jak podaje Naczelna Izba Aptekarska, średnia marża apteczna w lutym 2022 r. wyniosła 25.4% i wzrosła o 2.9% w porównaniu z analogicznym okresem w 2021 roku. W porównaniu do stycznia 2022 r. średnia marża zmniejszyła się o 0.5%.

Na ceny w aptekach, poza samymi aptekami wpływ mieli przede wszystkim producenci leków. To oni zmuszeni byli podnosić ich ceny w odpowiedzi na rosnące koszty produkcji. Wzrosły także ceny substancji do produkcji leków, transport i opakowania. Jak informuje PAP, od 2019 r. w Polsce koszty wytwarzania farmaceutyków wzrosły o 28%.

Przypomnijmy, że sektor produkujący leki i wyroby farmaceutyczne w Polsce przyczynia się do wytworzenia ok. 1% PKB, czyli ponad 15 mld złotych. Sektor farmaceutyczny zasila obecnie budżet państwa kwotą 2,4 mld złotych i daje 100 tys. miejsc pracy.

„Od lat eksperci powtarzają, że wzrost produkcji krajowych leków, to zwiększanie bezpieczeństwa lekowego Polski. Dziś, kiedy braki leków dotykają całą Europę, widać jak jest to ważne” – uważa Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Refundacje – dopłaty do leków od państwa

Ważną część leków kupowanych w aptekach stanowią leki refundowane, do których dopłaca budżet państwa. Listę leków refundowanych aktualizuje co dwa miesiące Ministerstwo Zdrowia. Państwo może wpływać na ceny leków, w tym urzędowe ceny zbytu czy ceny detaliczne.

Zgodnie z ostatnim obwieszczeniem od 1 stycznia 2023 r. refundacją objęto nowe pozycje lekowe. Należą do nich m.in. Diabufor XR dla cukrzyków, Findarts przeznaczony dla pacjentów z rozrostem gruczoły krokowego, czy Tullex na chorobę Leśniowskiego-Crohna. Jednak refundację od 1 stycznia 2023 utraciło 79 innych leków, m.in. ważna dla cukrzyków Tresiba.

Za te leki zapłacimy mniej!

Od stycznia 2023 obniżono dopłaty pacjentów do 292 refundowanych leków. Oznacza to, że mniej zapłacimy za nie w aptekach – chyba, że kolejna lista refundacyjna wskaże inaczej. Staniały m.in. leki przeciwcukrzycowe: Januvia i Janumet (obniżka ok. 60 zł) czy przeciwpadaczkowy Polkepral (obniżka ok. 30 zł).

Niestety, ponad 400 leków refundowanych zdrożało – na szczęście w większości przypadków o mniej niż 10 zł. Podwyżki dotyczą przede wszystkim leków wziewnych stosowanych w terapii astmy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i eozynofilowego zapalenia oskrzeli.

Wciąż mamy tanie leki?

Mimo rosnących cen leków i wahających się dopłat od Państwa, ceny leków regulowanych są w Polsce jednymi z najniższych w Europie. Krajowi producenci chcieliby podwyżek cen leków, które jednak miałyby nie dotknąć portfeli pacjentów, a jedynie zwiększyć kwoty refundacji z budżetu państwa. Obawiają się, że bez tego produkcja leków w Polsce zwyczajnie będzie tracić na opłacalności.

– Krajowi producenci leków też apelują o zamrożenie cen energii dla branży i zapewnienie jej nieprzerwanych dostaw prądu nawet w sytuacjach kryzysowych – powiedział Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.

Polacy szukają oszczędności

W aptekach nadal można zaoszczędzić, jeśli będziemy trzymali się kilku zasad. Po pierwsze, istotne jest pytanie się lekarza o zamienniki leków. To tańsze produkty, które mają w swoim składzie tę samą substancję czynną. Obecnie aptekarze mają obowiązek informowania, czy leki mają tańszy zamiennik. Jeśli zaleconego leku nie można zamienić na inny, lekarz powinien napisać to na recepcie.

Warto sprawdzać, czy na szukany przez nas lek nie przysługuje nam zniżka – co często ma miejsce np. w przypadku seniorów. Zaleca się także robić regularny przegląd leków w domu. Być może mamy już to, co chcieliśmy kupić. Sprawdzajmy też daty ważności leków. Tych przeterminowanych nie wolno wyrzucać do kosza. Leki powinny trafić do specjalnych pojemników, które znajdują się m.in. w aptekach, przychodniach czy szpitalach.

Czytaj też:
Refundacja leków w 2023 roku. Kto ma do niej prawo?
Czytaj też:
Lekarz daje ci receptę? Nie wychodź z gabinetu bez zadania tych pytań

Źródło: Ministerstwo Zdrowia /NIZP-PZH/ Gdzie po lek/ Naczelna Izba Aptekarska