„Jej Wysokość Wagina”, czyli wszystko dla kobiet

„Jej Wysokość Wagina”, czyli wszystko dla kobiet

Dodano: 
Kobieta, zdjęcie ilustracyjne
Kobieta, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: 123RF
Wiele pacjentek przychodzi do mnie i mówi: „Gdybym ja wcześniej wiedziała” albo „Gdyby ktoś chociaż zasygnalizował mi, że jest taka możliwość”. To pokazuje, jak ważne jest budowanie świadomości. Kobiety muszą wiedzieć, że ze swoimi problemami, nie są same. Że mogą i że powinny szukać pomocy –mówi ginekolożka dr. n. med. Agnieszka Nalewczyńska, autorka e-booka „Jej Wysokość Wagina”, właścicielka Estebelle, Kliniki Medycyny Estetycznej i Ginekologii w Warszawie.

Estebelle, czyli wszystko dla kobiet, choć nie tylko. Skąd pomysł na takie miejsce?

To było moje marzenie. Kameralna klinika, gdzie każdy pacjent jest traktowany z troską i należytą uwagą. Miejsce, w którym można zadbać o urodę i zdrowie. Kompleksowo. Korzystając z doświadczenia pełnego przekroju specjalistów. W dzisiejszych czasach to oczywiste? Niekoniecznie. Bardzo często trafiają do mnie kobiety z kiepskimi doświadczeniami, jeśli chodzi o pomoc, zwłaszcza w kwestiach ginekologicznych. Lekarze tłumaczą im, że „tak musi być” albo że „przejdzie po ciąży”. Tam, gdzie inni rozkładają ręce, my ruszamy z pomocą.

Ginekologia estetyczna staje się coraz bardziej popularna?

Tak, choć samo określenie jest nieco krzywdzące, bo mocno zawęża sens tego, czym się zajmujemy. Estetyka jest oczywiście ważna, ale najważniejsza jest naprawa funkcji. Dlatego osobiście wolę określenia „ginekologia rekonstrukcyjna” lub „ginekologia rewitalizacyjna”, które dużo lepiej oddają zakres tego, co robimy.

Czyli?

Ginekologia rewitalizacyjna oferuje bardzo szeroki zakres zabiegów. Duża grupa naszych pacjentek to kobiety po porodzie. Skarzą się na suchość pochwy, mają problemy z podjęciem współżycia. Pojawia się stres, problemy w związku. Niepotrzebnie. Wystarczy poszukać pomocy. Problemem wielu kobiet po porodzie są także bolesne blizny po nacięciu czy pęknięciu krocza. Wielu lekarzy to bagatelizuje. Mówią: Boli? Musi boleć, albo „wystarczy poczekać”. Nieprawda. Nie musi boleć. I nie wolno czekać. Im szybciej bliznę opracujemy, tym większa szansa, że nie będzie boleć. Często dziewczyny po porodzie skarżą się też na mniejsze odczuwanie. To kolejny problem, który dzięki odpowiedniej terapii można rozwiązać. Mamy bardzo duże sukcesy na polu leczenia rewitalizacyjnego. Pacjentki chętnie do nas wracają. Bardzo często polecają nas swoim przyjaciółkom. To dowód na to, że to, co robimy, jest naprawdę potrzebne.

A nietrzymanie moczu? Pokutuje myślenie, że to problem jedynie osób starszych.

W tym przekonaniu utwierdzają na np. reklamy, a tymczasem nietrzymanie moczu to problem nawet 80 proc. kobiet! W bardzo różnym wieku. Nietrzymanie moczu często występuje np. po porodzie i często kobiety zostają z tym same. Nie otrzymują pomocy albo radzi im się, żeby poczekały, bo „samo minie”. To duży błąd. W przypadku leczenia nietrzymania moczu, podobnie jak w przypadku leczenia blizn poporodowych, bardzo ważny jest czas.

Jak leczymy nietrzymanie moczu?

W terapii wykorzystuje się pole elektromagnetyczne, radiofrekwencję i oczywiście lasery. Terapia laserowa jest niezwykle skuteczna. Zazwyczaj już po pierwszym zabiegu pacjentki odczuwają dużą różnicę. Terapia laserowa ma też inne zalety. Pomaga np. w leczeniu powracających infekcji dróg moczowych. Lasery znajdują w ginekologii rewitalizacyjnej bardzo szerokie zastosowanie. Podobnie jak osocze bogatopłytkowe. Podstawowe wskazania to suchość pochwy i nawracające infekcje, ale terapia osoczem daje doskonałe efekty także np. w leczeniu zaburzeń przyjemności. Stosuje się ją do zwiększania i uwrażliwiania miejsc intymnych.

Osocze poprawia doznania?

W skrócie? To lepszy seks. Bez względu na płeć, bo ostrzykiwanie osoczem wykonujemy także u mężczyzn. W ich przypadku to możliwość nie tylko poprawy doznań. W ten sposób leczy się także zaburzenia erekcji. Pomagamy też kobietom z pochwicą czy dyspareunią.

Dyspareunia?

Chodzi o bolesność, dyskomfort odczuwany podczas stosunków. To częsty problem, o którym wiedza wśród kobiet wciąż jest bardzo mała. Wiele kobiet myśli że to normalne, że tak musi już być, ale to nieprawda! Mamy bardzo wiele narzędzi, by pomóc. Bardzo dobre efekty przynosi leczenie laserem, radiofrekwencją lub lampami LED.

Od czego zależy wybór metody leczenia?

Każdy przypadek należy rozpatrywać osobno. Bardzo wiele zależy tu np. od wcześniejszych doświadczeń pacjentki. Przykładowo są kobiety, u których efektem dużej bolesności podczas stosunków są stany lękowe. W takich wypadkach, ponieważ użycie lasera wiąże się z pewnym dyskomfortem, by nie obciążać dodatkowo psychiki kobiety, proponujemy radiofrekwencję, która jest zabiegiem przyjemnym, albo z lampy LED. Indywidualny dobór terapii jest bardzo ważny.

Optymalne leczenie bierze pod uwagę nie tylko ciało, ale i psychikę?

Oczywiście. W przypadku pacjentek z pochwicą stosujemy np. leczenie łączone, obejmujące spotkania z fizjoterapeutką i psycholożką-seksuolożką. Komfort i zaufanie są bardzo ważne. Pamiętajmy, że bez względu na problem, z jakim przychodzi do nas pacjentka, poruszamy się w sferze zabiegów dotykających bardzo intymnej sfery życia. Dlatego tworząc Estebelle, chcieliśmy, żeby nasi specjaliści byli nie tylko najlepszymi w swojej dziedzinie. Szukaliśmy ludzi w 100 proc. oddanych pacjentom. Empatia to podstawa, tym bardziej że jedną z naszych specjalności są wymagające szczególnego podejścia pierwsze wizyty ginekologiczne. Często pomagamy też młodym mamom w problemach ginekologiczno-pediatrycznych. Jeśli ich dzieci mają jakieś dolegliwości ze strony narządów rodnych, diagnozujemy je i podpowiadamy, jak rozwiązać problem.

Skoro o dzieciach mowa. „Jej Wysokość Wagina”…

Rzeczywiście. Ten e-book to trochę moje „dziecko”. Poświęciłam mu wiele czasu i kilka dni temu z drżeniem serca posłałam w świat. Jest już dostępny na stronie internetowej Estebelle.

A w środku?

To pozycja, która jest swoistym kompendium wiedzy o kobiecie. Można przeczytać ją samemu lub dać np. córce. Pierwsza wizyta u ginekologa, pierwsza i kolejne miesiączki. Jak to wygląda? Na co zwrócić uwagę? Piszę o wszystkim, co dla zdrowia i komfortu życia kobiety w każdym wieku ważne. Także o seksie. Bez tematów tabu. Wiele miejsca poświęcam też psychice. O jej znaczeniu w naszym życiu intymnym często się zapomina, czego skutki niemal zawsze są fatalne.

W dobie powszechnego dostępu do informacji i internetu, taka pozycja wciąż jest potrzebna?

Potrzebna jest właśnie dlatego. Kiedyś mówiło się, że „papier wszystko przyjmie”. Dziś to samo można powiedzieć o sieci. Dziewczyny dużo googlują, szukają pomocy, wiedzy, odpowiedzi na nurtujące je pytania. Niestety, często to, co znajdują, nie spełnia kryteriów wiarygodnej informacji. Czasem jest wręcz szkodliwe. Funkcjonuje np. bardzo wiele mitów. Orgazm zawsze i już za pierwszym razem, jak w Greyu? Nieprawda! To tylko jeden z wielu przykładów.

Jestem aktywna na Instagramie. Lubię to robić. Rozmawiam tam z kobietami, odpowiadam na pytania i widzę, że wiele z nich wciąż się powtarza. Choroby przenoszone droga płciową, HPV. Wszystkie tematy seksualne. Wiele pytań o libido. Zapytałam dziewczyny, czy chciałyby taki e-book, kompendium wiedzy o kobiecie. Odpowiedziały, że tak. Duża cześć publikacji inspirowana jest właśnie ich pytaniami.

Współczesna „Sztuka kochania”?

Bardzo podziwiam Michalinę Wisłocką. Ona i jej „Sztuka kochania” dokonały prawdziwej rewolucji w dużo gorszych czasach niż dziś. Chociaż, jak się okazuje, i dziś wciąż jest wiele do zrobienia. Tym bardziej że wciąż nie mamy edukacji seksualnej w szkole. Naprawdę nie mamy! Dziewczyny często zadają mi pytania, które pokazują skalę problemu. Przykład? „Czy jeśli założę tampon, będę mogła pójść sikać?” albo „Czy dziewica może zrobić test ciążowy?”. Rządzącym wciąż się wydaje, że jeśli nie będziemy rozmawiać z dziećmi o seksie, to one tego seksu nie będą uprawiać. Będą, tylko w zupełnie niekontrolowany, często nieodpowiedzialny sposób. To, że rozmawiamy o seksie, nie oznacza, że będziemy rzucać się na siebie jak zwierzęta. Wręcz przeciwnie. Dzieci trzeba dobrze edukować. Jeśli tego nie robimy, jest duży problem.

Artykuł powstał we współpracy z Kliniką Estebelle

Dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska

Dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska
Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie. Po ukończonych z wyróżnieniem studiach doktoranckich doskonaliła umiejętności m.in. w szpitalu Gregorio Maranon w Madrycie. Przedstawicielka zarządu Polskiego Towarzystwa Ginekologii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej. Specjalistka w dziedzinie zastosowania w ginekologii laserów, osocza bogatopłytkowego, kwasu hialuronowego oraz zabiegów biorewitalizujacych.

Estebelle
Dr Agnieszka Nalewczyńska
02-972 Warszawa, ul. Sarmacka 13 lok 129
tel. + 48 532 575 829, +48 22 713 87 99

estebelle.com.pl

Artykuł został opublikowany w 43/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także