Lato w gabinecie lekarza medycyny estetycznej
Artykuł sponsorowany

Lato w gabinecie lekarza medycyny estetycznej

Dodano: 
Zabieg medycyny estetycznej, zdjęcie ilustracyjne
Zabieg medycyny estetycznej, zdjęcie ilustracyjne Źródło: 123RF
Słońce, wiatr, wysokie temperatury – lato to pora, w której pojawiają się szczególne wyzwania dla naszej skóry. Jak przygotować ją na spotkanie ze słońcem, upałem i wiatrem? Czy wszystkie zabiegi medycyny estetycznej można wykonywać o tej porze roku? Dr Mariusz Kaczorowski wyjaśnia wszystkie wątpliwości.

Latem w pańskim gabinecie jest mniej tłoczno niż przez pozostałą część roku? Pacjentki wyjeżdżają na wakacje?

Dr Mariusz Kaczorowski: Może jest ich trochę mniej, ale na brak nie narzekam.

Panie chcą pięknie wyglądać podczas urlopu? Przychodzą zlikwidować zmarszczki?

Rzeczywiście, wiele pacjentek prosi o zabieg toksyną botulinową, popularnie nazywaną botoksem. Jest to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów w gabinetach medycyny estetycznej.

Skąd ta popularność botoksu?

Toksyna botulinowa jest niezastąpionym lekarstwem na kurze łapki i inne zmarszczki mimiczne – np. te tworzące się na czole – wywołane nadmierną pracą mięśni. A latem często odruchowo mrużymy oczy, co dodatkowo sprzyja powstawaniu zmarszczek.

Po zakwalifikowaniu pacjentki lub pacjenta do leczenia takiej nadmiernej kurczliwości mięśni danej okolicy wyznaczam właściwe punkty podania leku. Delikatne iniekcje i… wystarczy cierpliwie poczekać na efekt. Zwykle już po kilku dniach można się cieszyć młodszym wyglądem. Taki rezultat utrzymuje się przez mniej więcej pół roku.

Ostrzyknięcie toksyną botulinową, jeśli się na nie zdecydujemy, warto wykonać przynajmniej dwa tygodnie przed urlopem. Bezpośrednio po zabiegu należy jednak pamiętać, by stosować się do zaleceń lekarskich, takich jak: brak aktywności fizycznej, niepochylanie się i niekładzenie się przez kilka godzin.

Podobno leczy pan toksyną botulinową nie tylko zmarszczki…

Toksyna botulinowa to lek o wielu zastosowaniach w medycynie, „boją się” go nie tyko zmarszczki. W swojej praktyce stosuję go również do leczenia bruksizmu (zgrzytanie zębami), tzw. uśmiechu dziąsłowego oraz migren.

Jakie jeszcze zabiegi warto wykonać przed wymarzonym urlopem, by nawilżyć suchą skórę, zredukować drobne zmarszczki, czyli po prostu lepiej wyglądać?

Na pewno pomocne będą zabiegi mezoterapii igłowej. Tak nazywamy podanie preparatu do skóry na tzw. grudkę przy użyciu igły i strzykawki. Mezoterapia zarówno na bazie stężonego kwasu hialuronowego, jak i kwasu lekko usieciowanego, dobrze nawilży skórę, a kwas hialuronowy w niej zawarty zabezpieczy i ograniczy skutki przesuszającego działania wiatru i słońca.

Kwas hialuronowy króluje w zabiegach mezoterapii?

Rzeczywiście, najczęściej stosuje się preparaty kwasu hialuronowego, wzbogaconego hydroksyapatytem wapnia, glicerolem, witaminami, mikroelementami czy innymi organicznymi związkami chemicznymi. Lekarz w zależności od potrzeb skóry konkretnego pacjenta może skorzystać z gotowego preparatu albo sam dobrać odpowiednie składniki, mieszając je bezpośrednio przed zabiegiem.

Alternatywą dla bardziej wymagających skór są mezoterapie z użyciem lekko usieciowanego kwasu hialuronowego. Dzięki tej formule kwas utrzymuje się w tkankach dłużej niż preparat nieusieciowany, a procedurę podania można wykonywać rzadziej, tj. w większych odstępach czasowych.

To jedyne zastosowanie kwasu hialuronowego w medycynie estetycznej?

Nie. Wypełniaczy z kwasu hialuronowego używa się do spłycania zmarszczek, wypełniania bruzd, korekt nosa i brody, a także poprawy kształtu owalu czy kości policzkowych. W zależności od okolicy, w której podajemy wypełniacz, dobiera się preparat o właściwej gęstości. Dla poprawy komfortu pacjenta stosuję preparaty kwasu hialuronowego wzbogaconego substancją znieczulającą. Kwas hialuronowy powszechnie stosuje się również do poprawy kształtu ust. Subtelne powiększenie i moc nawilżenia – takie usta prezentują się najlepiej.

To boli? Trzeba bać się igły?

Nie! Pierwszym etapem – zarówno zabiegu mezpoterapii, jak i wypełnienia – jest przygotowanie skóry polegające na dokładnym jej oczyszczeniu i zaaplikowaniu preparatu, czyli kremu znieczulającego. Dlatego zabieg mezoterapii nie jest bolesny. Po znieczuleniu obszaru lekarz wykonuje liczne iniekcje, im więcej „ukłuć”, tym korzystniej dla skóry – każde bowiem jest dodatkową stymulacją.

Mezoterpia tylko nawilża skórę? Czy też tą metodą można osiągnąć jeszcze jakieś dodatkowe korzyści?

W swojej praktyce metodą mezoterapii aplikuję również preparaty działające biostymulująco, czyli pobudzająco na skórę. To na przykład polinukleotydy, łańcuchy składające sięzcząsteczek kwasów nukleinowych DNA i RNA. Stymulują fibroblasty, dzięki czemu zwiększa się synteza kolagenu, elastyny, glikozaminoglikanów i glikoprotein. Wykazują również silne działanie antyoksydacyjne, co w dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy szybko, nie zawsze dobrze się odżywiamy i jesteśmy narażeni na stres, ma naprawdę wielkie znaczenie.

Polinukleotydy również aplikujemy nieco głębiej, podobnie jak w przypadku zabiegów z kwasem hialuronowym usieciowanym. Po mezoterapii polinukleotydami uzyskujemy efekt nawilżenie tkanek głębokich, zdrową, odświeżoną skórę, a nawet subtelny efekt uniesienia tkanek.

Ostrzykiwanie stosujemy wyłącznie na twarz? Wiele kobiet latem ubiera wydekoltowane sukienki i bluzki. Czy można stosować mezoterapię na dekolt, na którym w starszym wieku niestety pojawiają się zmarszczki?

Tak, za pomocą mezoterapii można nawilżyć i zrewitalizować skórę dekoltu. Zabiegi mezoterapii wykonuje się zresztą nie tylko na obszarach skóry twarzy, ale także szyi, dłoni, ciała oraz owłosionej skóry głowy – przy wypadaniu włosów. Na specjalną uwagę zasługuje okolica oczu – do tych delikatnych struktur przeznaczone są specjalne rodzaje preparatów. Często oprócz wymienionych już substancji w tej i innych okolicach stosuję mezoterapię z kolagenu.

Jak działa kolagen?

Powoduje regenerację biorusztowania skóry.

To biorusztowanie, czyli strukturę skóry, poprawiają też zabiegi laserowe. Czy to prawda, że nie powinno się ich wykonywać latem?

Rzeczywiście, latem nie stosujemy na przykład laserów CO2 (ablacyjnych) – bo skóry po zabiegu nie wolno wystawiać na słońce. Ten rodzaj odmładzania wykonujemy od jesieni do wczesnej wiosny. Nie ma jednak aż takich przeciwskazań do zabiegów laserem frakcyjnym nieablacyjnym.

Jak działa taki laser?

Zabiegi z wykorzystaniem lasera frakcyjnego nieablacyjnego nie naruszają ciągłości naskórka ani skóry właściwej. Są polecane zwłaszcza do poprawy jakości skóry na niewielkich obszarach skórnych, takich jak kurze łapki, zmarszczki palacza, bruzdy, skóra dłoni, zmarszczki na szyi i dekolcie, a także blizny i rozstępy. Urządzenie emituje wiązkę, która oddziałuje bezpośrednio na głębsze warstwy skóry, powodując w sposób kontrolowany ich podgrzanie. Efekty zabiegu są widoczne po kilku dniach, ale narastają jeszcze przez kolejne tygodnie dzięki produkcji nowego kolagenu.

Najlepiej wykonać tę procedurę w serii czterech-ośmiu zabiegów co trzy-cztery tygodnie. Zabieg można wykonywać przez cały rok. Należy jednak pamiętać by przez 14 dni po nim unikać nadmiernej ekspozycji na słońce. Zabieg ten nie wymaga okresu rekonwalescencji, dzień po wizycie w gabinecie możemy już wrócić do swoich obowiązków.

A co z innymi zabiegami, do których wykorzystywane są nowoczesne technologie?

Nie widzę przeciwskazań dla zabiegu HIFU, czyli stymulacji skóry falami wysokiej częstotliwości. Te procedury można wykonywać przez cały rok, bez względu na nasłonecznienie. Ich efektem jest poprawa wyglądu, kolorytu i napięcia skóry. Po takim zabiegu pacjentka będzie odpoczywała na wakacjach, a w tym czasie jej skóra będzie się regenerować dzięki zapoczątkowanemu procesowi naprawczemu…

Wyjaśnijmy: HIFU to zabieg, który polega na…

…wytworzeniu kontrolowanych mikrourazów w skórze przez fale wysokiej częstotliwości. Ta stymulacja uruchamia procesy regeneracji i naprawy poprzez wzmożoną produkcję kolagenu. Skóra w ciągu dwóch-trzech miesięcy odzyskuje sprężystość, staje się mocniejsza i poprawia się jej napięcie. Zabiegi HIFU nie wymagają rekonwalescencji.

HIFU bywa nazywany przez dziennikarzy liftingiem bez skalpela. Słusznie?

Ja powiedziałbym raczej, że to miękki lifting. Odpowiednio dobrane głowice zabiegowe pozwalają na znaczną poprawę jakości skóry. W zależności od okolicy – czyli od grubości skóry – możemy oddziaływać na różnych głębokościach podczas jednego zabiegu. HIFU działa głęboko, ale bez uszkodzenia ciągłości naskórka.

Gdzie, czyli w jakich okolicach, się go stosuje?

Na twarz i ciało: wiotka skóra w okolicy oczu, luźny owal, czyli tzw. chomiki, drugi podbródek czy pogorszenie napięcia skóry szyi, dekoltu… To stany, w których z pomocą przychodzi siła zogniskowanych fal wysokiej częstotliwości.

Czy to prawda, że HIFU wspomaga odchudzanie, że dzięki temu zabiegowi można się pozbyć niepożądanych depozytów tłuszczu?

Tak, ta technologia jest również wykorzystywana do redukcji tkanki tłuszczowej – na przykład boczków czy brzucha, a także okolicy podbródka. Po zabiegu, który nie wymaga rekonwalescencji, na skórze może być widoczne lekkie zaczerwienienie, ale ono dość szybko ustępuje.

Kolejną skuteczną metodą redukującą miejscowo nagromadzoną tkankę tłuszczową jest kriolipoliza.

Sądząc po przedrostku, to zamrażanie tłuszczu?

Zabieg polega na oddziaływaniu odpowiednio niską temperaturą przez ściśle określony czas. Takie działanie na tkankę tłuszczową powoduje apoptozę, czyli śmierć komórek tłuszczowych, które są oporne na dietę i ćwiczenia. Kriolipoliza daje bardzo dobre efekty, redukując tłuszcz na obszarach takich jak: brzuch, boczki, bryczesy, wewnętrzne strony ud, okolice nad kolanami oraz pelikany.

A nici rewitalizujące i liftingujące – czy są przeciwskazania, by je stosować o tej porze roku?

Nie ma. Nici PDO, gładkie, cienkie i delikatne, rewitalizują i przywracają utraconą sprężystość skórze. PDO, czyli polidioksanon, z którego są wykonane, towłókna rozpuszczalne, stymulujące procesy syntezy elastyny i wytwarzania kolagenu. Te nici są całkowicie biowchłanialne i ulegają rozpuszczeniu po sześciu-dwunastu miesiącach.

Za pomocą nici można też mechanicznie wspierać wiotkie partie skóry i wygładzać zmarszczki, przywracać młody owal twarzy. Do implantacji nici stosuje się znieczulenie preparatem w kremie lub miejscowe, dzięki czemu zabieg nie jest bolesny.

Jakieś rady lekarza medycyny estetycznej na wakacje?

Latem pamiętajmy o stosowaniu ochronnych filtrów przeciw promieniowaniu UVA i UVB. Wysoką ochronę dają preparaty oznaczone: SPF od 30 do 50 oraz PA+++, PA++++. Stosując kremy z wysokimi filtrami, nie tylko chronimy skórę przed fotostarzeniem, w tym przebarwieniami, ale również przed nowotworowymi chorobami skóry! Nie zapominajmy o piciu odpowiedniej ilości wody – bo od tego zaczyna się nawilżenie skóry.

Dr Mariusz Kaczorowski

Dr Mariusz Kaczorowski
Dyplomowany lekarz medycyny estetycznej, z medycyną estetyczną związany od ponad dziesięciu lat. Członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Prewencyjnej i Przeciwstarzeniowej. Absolwent Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w Warszawie. Szkoleniowiec i trener w zakresie nowoczesnych technik medycyny estetycznej. Specjalizuje się w bezoperacyjnych i laserowych korektach defektów estetycznych twarzy i ciała. Wykonuje zabiegi zapobiegające przedwczesnemu starzeniu się skóry. Współpracownik, konsultant medyczny kilku renomowanych klinik i gabinetów w kraju.

Dr Mariusz Kaczorowski

Zapraszam na konsultacje i zabiegi

tel. 601 255 353

Dr Mariusz Kaczorowski | Facebook

Źródło: Wprost