Rak prostaty – noweterapie szansą dla chorych

Rak prostaty – noweterapie szansą dla chorych

Dodano: 
Dzięki postępowi w medycynie osoby cierpiące na raka prostaty mogą żyć dłużej i mniej cierpieć. To wielka szansa dla chorych, dla których jakość życia, zwłaszcza w zaawansowanym stadium choroby, to wartość nie do przecenienia.

W latach 2001-2013 długość życia mężczyzn w Polsce wzrosła z 66 do 73 lat – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. To spore osiągnięcie, bo Polacy dotychczas pod tym względem znacznie odstawali od unijnej średniej. Jest jednak pewne „ale” – mężczyźni, żyjąc dłużej, są bardziej narażeni na zachorowanie na choroby nowotworowe. Zwłaszcza na raka prostaty (zwanej inaczej sterczem lub gruczołem krokowym).

ROŚNIE LICZBA ZACHOROWAŃ

Rak gruczołu krokowego jest najczęściej rozpoznawanym na świecie nowotworem złośliwym nieobejmującym skóry. W Polscerak prostaty jest drugim najczęściej rozpoznawanym nowotworem u mężczyzn. Pod względem liczby zachorowań ustępuje jedynie rakowi płuc, którego wciąż jest u nas więcej niż w innych krajach. – Co roku diagnozujemy ok. 1000 nowych przypadków zachorowań na raka prostaty – mówi dr Elżbieta Senkus-Konefka, onkolog specjalizująca się w leczeniu tego rodzaju nowotworów. Te wysokie wskaźniki nie oznaczają jednak, że kondycja naszych mężczyzn pogarsza się w zastraszającym tempie. – Mamy nadwykrywalność raka prostaty. Wiele z tych osób, gdyby nie poszło profilaktycznie się przebadać, żyłoby długo i szczęśliwie, nawet nie wiedząc, że coś im dolega. Bo nie każdy nowotwór gruczołu krokowego jest niebezpieczny – tłumaczy Senkus-Konefka. I tłumaczy, że kiedy przeprowadzono badania ciał zmarłych z różnych powodów mężczyzn, okazało się, że ten rodzaj nowotworu stwierdzono u niemal połowy z nich.

To bynajmniej nie oznacza, że ewentualne dolegliwości należy bagatelizować. Rak prostaty jest obecnie trzecią przyczyną zgonów mężczyzn. W dodatku w większości przypadków jest wykrywany zbyt późno. Co prawda mężczyźni coraz częściej zgłaszają się na badanie prostaty, jednak dla wielu z nich dolegliwości związane z gruczołem krokowym to sprawa wstydliwa i do lekarza przychodzą dopiero wtedy, gdy nowotwór znajduje się już w zaawansowanym stadium. Skutek jest taki, że choć to rodzaj raka niemal całkowicie wyleczalny, w Polsce umiera co drugi mężczyzna, u którego go zdiagnozowano.

JAK POMÓC CHOREMU?

Jak w przypadku każdego nowotworu odpowiednio wczesne wykrycie umożliwia podjęcia leczenia radykalnego, które może prowadzić do całkowitego wyleczenia. Nawet jeśli rak prostaty zostaje rozpoznany w późniejszym stadium, chorych przez wiele lat można skutecznie leczyć dostępnymi lekami, umożliwiając im normalne funkcjonowanie.

Rak stercza jest nowotworem, którego rozwój i wzrost zależy od testosteronu. Terapia hormonalna, która standardowo jest stosowana u pacjentów z rakiem prostaty, polega przede wszystkim na zmniejszeniu ilości tego hormonu. To tzw. ka stracja farmakologiczna. Po pewnym czasie (na ogół po kilku latach) to przestaje być jednak skuteczne, ponieważ komórki nowotworowe same zaczynają wytwarzać testosteron. Mówimy wówczas, że nowotwór stał się odporny na kastrację. W takiej sytuacji, o ile nie ma przeciwwskazań, stosuje się chemioterapię, która może wydłużyć życie. Przez wiele lat pacjentom z nowotworem opornym na kastrację i po chemioterapii można było zaoferować jedynie leczenie objawowe, ponieważ żadne inne leki nie były skuteczne w raku stercza.

W OBRONIE KOŚCI

Trzy lata temu, niemal w tym samym czasie, pojawiły się na rynku cztery rodzaje leków. Nowe farmaceutyki są w stanie poprawić komfort życia pacjenta i wydłużyć je o kolejnych kilka miesięcy. Wśród tych leków są zarówno nowe leki hormonalne, jak i radiofarmaceutyk oraz chemioterapeutyk. Problem w tym, że polski pacjent ma do nowoczesnego leczenia bardzo ograniczony dostęp, bo tylko jeden z nich jest obecnie refundowany i to nie dla wszystkich chorych. Obowiązuje tzw. pro gram lekowy, bardzo ściśle określający kryteria, jakie musi spełnić pacjent, aby otrzymać lek, a jeśli wyniki badań są złe, dla chorego nie ma żadnej alternatywy.

Szczególnym problemem, zdaniem lekarzy, są przerzuty do kości, które występują u większości pacjentów z rakiem prostaty. To bardzo ważne, bo w większości przypadków przyczyną zgonu są właśnie one (zwłaszcza złamanie miednicy czy kręgosłupa), a nie nowotwór gruczołu krokowego. Nowe leki hamują m.in. rozwój tych przerzutów oraz wydłużają czas do wystąpienia ich powikłań. – Współczesna medycyna potrafi radzić sobie ze skutkami przerzutów do kości u chorych z rakiem prostaty. Przykładem jest nowy radiofarmaceutyk, który w porównaniu z dotychczas stosowanymi lekami o takim mechanizmie działania nie tylko zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań przerzutów do kości, ale także wydłuża życie, czego dotychczas przy użyciu radiofarmaceutyków nie osiągano – tłumaczy Elżbieta Senkus-Konefka. Na czym polega innowacyjność tego rozwiązania? Wykorzystywane dotychczas najczęściej w leczeniu nowotworów promieniowanie beta z jednej strony uderzało w komórki rakowe, a z drugiej strony atakowało zdrowe komórki, które znajdowały się w ich sąsiedztwie. To prowadziło do powikłań i dodatkowego osłabienia organizmu. W nowym leku zastosowano rad, który ma zastąpić inwazyjne naświetlania. Rad jest pierwiastkiem, który swoją budową przypomina wapń. Dzięki temu wybiórczo celuje w kości, szczególnie w obszary dotknięte przerzutami. A promienie alfa dzięki swojemu niewielkiemu zasięgowi nie czynią spustoszenia wśród zdrowych tkanek. Tak oto odkryty przez Marię Skłodowską-Curie rad, w swoim nieco zmienionym wcieleniu, ponownie znajduje zastosowanie w medycynie.

Nowe leki charakteryzują się różnymi mechanizmami działania, mogą być zatem skuteczne mimo postępu choroby w czasie wcześniejszego leczenia. Są dość dobrze lub nawet bardzo dobrze tolerowane przez pacjentów, można zatem nie tylko wydłużyć chorym życie, lecz także poprawić jego jakość. Większość nowych leków może być podawana zarówno chorym, którzy byli już leczeni wszystkimi dotychczas stosowanymi lekami, jak tym, których nie można poddać chemioterapii. Niestety, mimo że leki te są wykorzystywane w leczeniu na świecie już od kilku lat, w Polsce większość z nich wciąż czeka na refundację. Samodzielne finansowanie nowoczesnego leczenia jest dużym wyzwaniem dla pacjentów. �

Okładka tygodnika WPROST: 22/2015
Więcej możesz przeczytać w 22/2015 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0