Naukowcy odkryli nowy czynnik ryzyka astmy. Możesz mieć go u siebie w domu

Naukowcy odkryli nowy czynnik ryzyka astmy. Możesz mieć go u siebie w domu

Dodano: 
Astma
Astma Źródło: Freepik
Częstość występowania astmy w populacji stale rośnie. Chińscy naukowcy wpadli na trop nowego czynnika, który może zwiększać ryzyko rozwoju tej choroby. Ich odkrycie zaskakuje.

Astma jest jednym z najczęściej występujących problemów zdrowotnych w społecznościach krajów rozwiniętych i rozwijających się. Dotyka coraz młodszych osób, w tym małe dzieci i niemowlęta. Istnieją liczne dowody na to, że czynniki środowiskowe znacznie zwiększają ryzyko rozwoju choroby. Chodzi o kwestie, takie jak: zanieczyszczenie powietrza, spaliny samochodowe, roztocze kurzu czy dym tytoniowy. Chińscy naukowcy wzbogacili tę „listę” o jeszcze jeden bardzo ważny punkt. Okazuje się, że zagrożenie stwarzają również przedmioty codziennego użytku, które praktycznie każdy z nas ma u siebie w domu.

Powszechny w tworzywach sztucznych zwiększa ryzyko rozwoju astmy

Bisfenol A (BPA) to organiczny związek chemiczny wykorzystywany w procesie produkcji tworzyw sztucznych. Należy do grupy fenoli. Znajduje powszechne zastosowanie w przemyśle. Można go spotkać w wielu przedmiotach codziennego użytku, na przykład plastikowych butelkach, opakowaniach żywności i kosmetyków, sprzęcie elektronicznym, dziecięcych zabawkach czy papierze termicznym, na którym drukuje się paragony. BPA przenika do organizmu człowieka drogą pokarmową (razem z jedzeniem), oddechową, a także przezskórną (poprzez dotyk).

By odpowiedzieć na pytanie, jak bisfenol A wpływa na rozwój astmy, należy wyjaśnić zasady działania lipopolisacharydów (LPS). To elementy budulcowe drobnoustrojów. Tworzą błonę zewnętrzną bakterii Gram-ujemnych. Gdy dostaną się do krwi człowieka, pobudzają układ immunologiczny do pracy. Innymi słowy, „trenują” mechanizmy odporności do walki z patogenami. Analizy przeprowadzone przez chińskich naukowców dowiodły, że bisfenol A łączy się z lipidem A (jednym ze składników LPS) i go „dezaktywuje”. W rezultacie lipopolisacharydy nie mogą już pełnić przypisanej im funkcji, a ludzki organizm staje się bardziej podatny na rozwój astmy wywoływanej na przykład przez roztocze kurzu domowego.

BPA działa też na komórki nabłonka płuc, wzmacniając reakcję alergiczną ustroju. Zdaniem ekspertów dokonane odkrycia mogą pomóc w lepszym zrozumieniu nie tylko samej astmy, ale również zaburzeń odporności i stworzeniu środków zmniejszających ryzyko wystąpienia tego typu problemów zdrowotnych. „Wyjaśnienie skomplikowanych powiązań między środowiskowymi substancjami chemicznymi a antygenami drobnoustrojów ma kluczowe znaczenie dla opracowania strategii interwencyjnych mających na celu zaradzenie nieprawidłowościom w funkcjonowaniu układu immunologicznego wynikającym z postępującej urbanizacji. Niezwykle ważne jest również to, by pojąć, jak oddziałują one na wrodzoną odporność człowieka” – piszą autorzy badań.

Jak objawia się astma?

Astma oskrzelowa to przewlekłe schorzenie układu oddechowego. W jego przebiegu dochodzi do niekontrolowanego skurczu oskrzeli i zwężenia dróg oddechowych. Głównym objawem choroby są napady kaszlu i duszności. Towarzyszy im uczucie ucisku w klatce piersiowej oraz zalegania plwociny w gardle. Pacjent ma świszczący oddech i trudności w złapaniu powietrza. Te dolegliwości mogą mieć różne nasilenie. Jeśli zauważyłeś u siebie, któryś ze wskazanych symptomów, nie zwlekaj. Zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu i poproś o skierowanie do pulmonologa. Możesz też umówić się na wizytę u specjalisty prywatnie. Koszt takiej konsultacji to kwota rzędu 200-300 złotych.

Czytaj też:
Czujesz ucisk w klatce piersiowej? Nie czekaj aż przejdzie samo, tylko pędź do lekarza
Czytaj też:
Astma pod kontrolą? O najczęstszej przyczynie chorób układu oddechowego