Czwarta fala nastąpi, gdy dzieci wrócą do szkoły? „Karty rozdane. Wirus powie: sprawdzam”

Czwarta fala nastąpi, gdy dzieci wrócą do szkoły? „Karty rozdane. Wirus powie: sprawdzam”

Dodano: 1
Dr hab. n. med. Tomasz Smiatacz
Dr hab. n. med. Tomasz Smiatacz / Źródło: Paweł Sudara/GUMed
Żeby epidemia się rozwinęła, potrzebne są trzy czynniki: ziarno, gleba i wiatr. Ziarnem jest wirus, glebą ludzie, zwłaszcza ci, którzy nie nabyli odporności. Co będzie pełniło rolę wiatru, który rozsieje nasienie? Podróże, bliskie kontakty, do których dochodzi także w szkołach? Karty zostały rozdane, kto chciał się zaszczepić, już to zrobił. Wirus niedługo powie: sprawdzam ‒ mówi dr hab. Tomasz Smiatacz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wprost: Mamy po ok. 200 zachorowań dziennie, więcej niż miesiąc temu, ale mniej niż przed rokiem. Czwarta fala zacznie się, gdy 1 września dzieci wrócą do szkół?

Dr hab. Tomasz Smiatacz: Czwarta fala będzie, choć pewnie łagodniejsza niż jesienią ubiegłego roku i wiosną tego roku. Chorujących będzie mniej, a ci, którzy zostali zaszczepieni, nawet jeśli zachorują, będą mieli mniej nasilone objawy, nie będą potrzebowali tak często hospitalizacji. Trudno odpowiedzieć, czy fala rozpocznie się po 1 września: to jeden ze scenariuszy, którego bardzo się obawiam.

Prace naukowe, które ukazały się w ciągu ostatniego miesiąca, dowodzą, że dzieci mogą się zakażać równie łatwo, jak dorośli i mogą być źródłem zakażenia dla innych.

Szkoły są miejscem, w którym trudno utrzymać dystans, a dzieci ze szkół podstawowych nie mogły być szczepione, gdyż nie jest dostępna szczepionka dla osób poniżej 12. roku życia.

Wcześniej jednak pojawiały się opinie, że dzieci zwykle chorują słabiej i nie przenoszą zakażenia, ponieważ wirus nie namnaża się u nich w tak dużej ilości.

Wiedza na dziś jest taka, że dzieci równie dobrze przenoszą wirusa jak dorośli. To prawda, że zwykle przechodzą zakażenie łagodniej, choć u części z nich w kilka tygodni po chorobie pojawia się PIMS, tzn. wielonarządowy zespół zapalny. Niewielki odsetek dzieci choruje ciężko, ale powiem tak: nie widzę żadnych korzyści z faktu przechorowania , również u dzieci. Zagrożenia u dzieci są mniejsze i rzadsze niż u rodziców i dziadków, ale są.

Artykuł został opublikowany w 34/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także