Witamina zdrowia
Artykuł sponsorowany

Witamina zdrowia

Dodano: 
Dziecko, zdj. ilustracyjne
Dziecko, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / sborisov
Podawanie dzieciom witaminy D3 wzmacnia ich odporność, a nawet pomaga zapobiegać nowotworom.

Od pierwszych chłodnych dni gabinety pediatryczne w całej Polsce zapełniły się kaszlącymi dziećmi, a przedszkola i szkoły proporcjonalnie opustoszały. Październik i listopad to miesiące, w których rodzice kilkulatków biorą najwięcej zwolnień z pracy. Na szczęście jest sposób, by zapobiec tak częstym zachorowaniom. Okazuje się, że w wielu przypadkach pomogłaby odpowiednia suplementacja witaminy D3.

Prawie panaceum

Jeszcze niedawno kojarzyła się z krzywicą i osteoporozą, dziś uznawana jest niemal za panaceum. Witamina D3 do końca ubiegłego wieku była suplementowana głównie u noworodków i kobiet po pięćdziesiątce. Dopiero badania ostatniego dziesięciolecia wykazały, że ma ona jednak udział nie tylko w procesach metabolicznych kości.

Badania wykazały jej skuteczność w zapobieganiu infekcjom. Witamina D3 sprzyja też kurczliwości mięśni gładkich i regulacji przepływu krwi, przeciwdziałając miażdżycy. Prawidłowe stężenie witaminy D3 zapobiega nadciśnieniu tętniczemu i patologicznemu rozrostowi lewej komory, chorobom układu oddechowego, takim jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc, a jej wpływ na gospodarkę węglowodanową sprawia, że zmniejsza zapadalność na cukrzycę typu 1 i pomaga w regulacji gospodarki węglowodanowej w cukrzycy typu 2.

Witamina D hamuje nadmierne, niekontrolowane namnażanie się komórek, zapobiegając nowotworom, np. jelita grubego, prostaty i piersi, a także wielu chorobom autoimmunologicznym, np. stwardnieniu rozsianemu, reumatoidalnemu zapaleniu stawów, chorobom autoimmunologicznym tarczycy. Niedobór witaminy D może zaś wpływać na rozwój chorób neurologicznych i psychicznych.

Słońce i dieta

Witamina D3 produkowana jest w skórze pod wpływem promieni słonecznych. Z pożywieniem przyjmujemy jej dwie formy – D2, ergosterol, znajdujący się w roślinach i drożdżach, oraz D3, czyli cholokalcyferol, który występuje w rybach morskich i w jajkach i jest sto razy łatwiej przyswajalny niż D2.

Zdaniem specjalistów trudno by było dostarczyć odpowiednią ilość witaminy D samą dietą. Musielibyśmy jeść codziennie np. 2 kg śledzia. Sytuacji nie poprawia słaba ekspozycja na promienie słoneczne, która wiąże się nie tylko ze strefą klimatyczną, ale i cywilizacyjnym trybem życia – przebywaniem głównie w zamkniętych pomieszczeniach i unikaniem słońca. Niedobór witaminy D notuje się nawet wśród mieszkańców basenu Morza Śródziemnego, gdzie nasłonecznienie jest wielokrotnie większe. Zgodnie z badaniami prof. Pawła Płudowskiego z Centrum Zdrowia Dziecka z niedoborem witaminy D3, czyli poziomem 25(OH)D niższym niż 30 ng/ml krwi, żyje 90 proc. polskiej populacji, a aż u 60 proc. ujawnia się ciężki deficyt, czyli poziom niższy niż 20 ng/ml.

Suplementacja witaminy D3 powinna się rozpocząć już od pierwszych dni życia. Do szóstego miesiąca – w dawce 400 IU (jednostek międzynarodowych) na dobę, a od szóstego miesiąca do roku – 400-600 IU na dobę (odrębne zalecenia dotyczą wcześniaków). Dzieci w wieku od roku do 18 lat powinny przyjmować 600-1000 IU (zależnie od masy ciała) od września do kwietnia, kiedy nasłonecznienie nie jest wystarczające. Dzieci, u których nie zachodzi efektywna synteza skórna witaminy wiosną i latem, powinny przyjmować odpowiednią dawkę również w tym okresie.

Podobnie jest w wypadku dorosłych – zalecana dla nich dawka wynosi 800-2000 IU witaminy D (zależnie od masy ciała) jesienią i zimą, ale jeśli nie wystawiają swojej skóry na słońce wiosną i latem, również w tym okresie przyjmowanie witaminy D jest wskazane. Osobom w wieku 65+ zaleca się przyjmowanie 800-2000 IU na dobę przez cały rok.

Okładka tygodnika WPROST: 44/2017
Artykuł został opublikowany w 44/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ Źródło: ibuvitD

Czytaj także

Czytaj także