Polacy stworzyli domowy test na raka piersi

Polacy stworzyli domowy test na raka piersi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polacy stworzyli domowy test na raka piersi (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Jak informuje gazeta.pl, polska firma Braster SA skonstruowała elektroniczny tester, który pomoże w domowej diagnozie raka piersi. Będzie to pierwsze tego typu urządzenie, które będzie wykorzystywało ciekłokrystaliczne matryce termograficzne, dzięki którym będzie mogło tworzyć mapę cieplną kobiecej piersi i w ten sposób wykrywać chorobę na wczesnym etapie.
Dzięki polskiemu testerowi, kobiety mogłyby badać się same - wyniki pobrane z urządzenia miały by być przenoszone do bazy danych. A tam na podstawie algorytmu, tworzyłaby się diagnoza. W swojej interpretacji wyników, algorytm miałby posługiwać się atlasem termograficznym i analizą wcześniejszych badań pacjentki.

- Sprawa jest ważna, ponieważ pozwala wykrywać tzw. nowotwory interwałowe, czyli takie, które są w stanie rozwinąć się między jednym badaniem, np. mammograficznym, a drugim - powiedział Krzysztof Pawelczyk, prezes zarządu Braster SA. Jak sam tłumaczy, zakup urządzenia będzie jednorazowy, natomiast za każde kolejne badanie będzie się płacić dodatkowo. - Chcemy wprowadzić urządzenie także na inne rynki poza polskim. Z większym rozmachem zamierzamy wdrażać wersję konsumencką w 2018 roku. Sprzęt zadebiutuje na rynkach: polskim, amerykańskim, brytyjskim, holenderskim i francuskim - mówi na temat dalszej ekspansji Pawelczyk.

- Chcemy wprowadzić nasz tester na rynek konsumencki. Każdy będzie mógł go kupić za stosunkowo niewielką cenę. Szacujemy, że powinno to być poniżej 1 tys. zł - zapowiedział prezes Pawelczyk. Tester Braster ma być skierowany do kobiet w wieku od 30 do 50 lat, a w szczególności do tych, które nie są objęte krajowymi programami diagnostycznymi.

Tester przeszedł już testy kliniczne, w ich trakcie przebadano 736 kobiet - u 72 z nich zdiagnozowano raka piersi. Obecnie trwają pracę nad udoskonaleniem urządzenia i budową systemu do automatycznej interpretacji wyników. - Inne udoskonalenia to m.in. skrócenie procedury badania. Obecnie trwa ono około 20 minut, a to za długo jak na warunki domowe. Trzeba też dopracować mechanizm wykrywania, kiedy badanie jest przeprowadzane nieprawidłowo - powiedział prezes Pawelczyk o planowanych innowacjach.

Wstępnie, kobiety miałyby badać się co 3 miesiące - przy takiej częstotliwości korzystania tester ma posłużyć co najmniej kilka lat.

Gazeta.pl
 0

Czytaj także