Nowy trend na rynku: Regulacja emocjonalna. Od klipsów stymulujących nerw po „luksusowe wearables”

Nowy trend na rynku: Regulacja emocjonalna. Od klipsów stymulujących nerw po „luksusowe wearables”

Dodano: 
Kobieta w trakcie medytacji
Kobieta w trakcie medytacji Źródło: Pexels / Andrea Piacquadio
Z tym tekstem muszę się pospieszyć. Jeszcze dzisiaj rano zamierzałem napisać o „regulacji emocjonalnej”, ale okazało się, że to pojęcie nie jest już na czasie. Ustąpiło miejsca „regulacji układu nerwowego”. Global Wellness Summit wpisał neurowellness na listę głównych trendów 2026 i opisał regulację układu nerwowego jako „najnowszy flex i hashtag”. Na TikToku pod hasłem uzdrawiania układu nerwowego jest około 230 tysięcy filmów.

Znajdziemy tam cały repertuar technik – przyznam, że zaskakująco wąski i powtarzalny. Oddech (najczęściej pudełkowy: cztery-cztery-cztery-cztery), przedłużony wydech, nucenie, śpiewanie, mruczenie, gardłowanie, zimna woda na twarz, zimny prysznic, masaż szyi, medytacja, kąpiele leśne. Do tego rosnący rynek urządzeń – od klipsów po „luksusowe wearables” stymulujące nerw błędny.

Problem w tym, że ten repertuar nie został wyselekcjonowany według skuteczności, tylko według wykonalności w pojedynkę.

Jedne mają tysiąclecia i własną tradycję: oddech, medytacja. Nikt ich nie wymyślił jako namiastki. Drugie to podpięcie pod tę pierwszą kategorię czynności, które nigdy nie były solowe – rekonstruują gesty, które pierwotnie wykonywał drugi człowiek (kołysanka bez matki, bieganie z rówieśnikami po lesie, czy dłoń na karku, którą teraz kupuje się w formie klipsa). Nawet zimna woda była czyimś gestem – ktoś cię cucił, ktoś wylewał ci kubeł, żebyś zszedł na ziemię. Ta druga lista nie ma ani jednego uczciwego punktu.

Artykuł został opublikowany w 31/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.