Życie mimo pandemii

Życie mimo pandemii

Dodano: 
Bioniczna drukarka 3D, zdjęcie ilustracyjne
Bioniczna drukarka 3D, zdjęcie ilustracyjne Źródło: KEITH CHAMBERS
Mimo pandemii, a czasem wbrew niej: trudne czasy wyzwalają inicjatywy, które zmieniają medycynę i życie pacjentów. Przedstawiamy nasz subiektywny wybór.

1. Bioniczne narządy dzięki… sztuce

Dr hab. Michał Wszoła, twórca bionicznej trzustki, postanowił nie tylko połączyć medycynę ze sztuką, lecz także zebrać w ten sposób kolejne środki na budowę nowoczesnego centrum biotechnologii, w którym będą tworzone narządy bioniczne. Tuż przed wakacjami odbyła się w warszawskich Łazienkach wystawa artystycznych zdjęć mikroskopowych, wykonanych w laboratorium Fundacji Badań i Rozwoju Nauki, której radzie przewodniczy dr Michał Wszoła. Ilustrują one proces tworzenia bionicznej trzustki. To obrazy jak ze wszechświata – bioniczna trzustka wydrukowana w technologii 3D przypomina pędzące w przestrzeń gwiazdy; komórki naczyń łączących się w struktury przywodzą na myśl zielonkawe mgławice; układ naczyniowy trzustki kojarzy się z zatopionymi w bursztynie dmuchawcami…

Efektem wystawy była aukcja charytatywna „Bioniczna rewolucja”, podczas której sprzedawano obrazy. Fundusze zasiliły bioniczną rewolucję, czyli tworzenie narządów z żywych komórek z zastosowaniem technologii biodruku 3D, które będą mogły w przyszłości zastąpić uszkodzenia części naszego ciała. Leczenie pacjentów będzie się odbywało w międzynarodowym centrum nowych technologii, które powołuje dr hab. Michał Wszoła i jego zespół. Tam też będą powstawać wynalazki.

2. Ratunek dla dzieci chorych na raka

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu dzięki wprowadzeniu technologii CAR-T uratowano w 2020 r. życie czwórce dzieci, które chorowały na dotychczas nieuleczalną postać białaczki. A stało się to dzięki prof. Alicji Chybickiej. Pani profesor, hematolog dziecięcy i kierownik Kliniki Transplantologii Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej „Przylądek Nadziei”, zrobiła wszystko, aby mali pacjenci podczas pandemii byli leczeni na takim samym poziomie jak wcześniej.

To właśnie w 2020 r. udało się w klinice po raz pierwszy zastosować u dzieci z białaczką nowatorską terapię genową CART T-cell, w której wykorzystuje się do walki z nowotworem układ odpornościowy dzięki zaprogramowaniu limfocytów T w taki sposób, by rozpoznawały komórki nowotworowe i je zwalczały. Programem leczenia objęto wszystkie dzieci, u których nie dały wyników inne terapie.

Podczas pandemii nie zawiedli ludzie dobrej woli, którzy nie zostawili dzieci chorych na nowotwory samych. W ramach akcji „Strażacy przeciw białaczce” strażacy zabawiali chore dzieci pod drzwiami kliniki, tańczyli na szczudłach. – Dzieci siedziały w oknach z nosami przyklejonymi do szyb – wspomina prof. Alicja Chybicka.

Babcia jednego z chorych dzieci zorganizowała przejazd motocyklistów pod kliniką. W dniu św. Mikołaja natomiast pod oknami kliniki konno przejechała straż miejska: funkcjonariusze przebrani za mikołajów rozbawili dzieciaki, a także personel szpitala.

3. #uDARujżycie

Inicjatywa dotyczyła udaru mózgu i propagowania szybkiego reagowania, gdy pojawią się jego objawy, co szczególnie na początku pandemii COVID-19 bywało trudne. Stąd pomysł na akcję #uDARujżycie. W spocie akcji wystąpili prof. Bartosz Karaszewski (kierownik Katedry Neurologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego), dr n. med. Bożena Adamkiewicz (z Wysokospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi, konsultant wojewódzka ds. neurologii) oraz dr hab. n. med. Michał Karliński (z II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie). Inicjatywa miała na celu zwrócenie uwagi na potrzebę podjęcia szybkiego działania, gdy rozpoznamy u kogoś niepokojące objawy świadczące o udarze mózgu, takie jak: niewyraźna mowa, opadający kącik ust, nagle zawroty i silny ból głowy, zaburzenia widzenia, utrata władzy w kończynach.

Celem akcji było przypomnienie, że tylko niezwłoczna interwencja może pomóc #uDARowaćżycie. W leczeniu udaru mózgu najważniejsze są pierwsze godziny od jego wystąpienia. Jeśli pacjent trafi do szpitala w ciągu trzech godzin od momentu pojawienia się objawów o podłożu neurologicznym, szansa na to, że wyjdzie ze szpitala sprawny, wynosi nawet 70 proc. Jeśli zjawi się tam pod koniec tzw. okna terapeutycznego, czyli koło szóstej godziny, szanse na utrzymanie sprawności spadają do 35 proc. Ważne, by dożylne leczenie trombolityczne rozpoczęto tak szybko, jak to możliwe, ale nie później niż 4,5 godz. od momentu wystąpienia pierwszych objawów. Trombektomia mechaniczna, która polega na usunięciu skrzepu ze światła naczynia mózgowego, jest możliwa wyłącznie w przypadku zamknięcia dużego naczynia wewnątrzczaszkowego. #uDARujżycie, nie czekaj!

Być może dzięki tej akcji udało się uratować więcej osób.

4. Nowe leczenie arytmii pod lupą

Gliwiccy radioterapeuci z Narodowego Instytutu Onkologii, we współpracy z kardiologami z Górnośląskiego Centrum Medycznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, od kilku miesięcy realizują eksperymentalny projekt innowacyjnej terapii arytmii serca u pacjentów, którym dotychczasowe metody nie pomogły. Tacy chorzy są zwykle leczeni farmakologicznie lub poddawani zabiegom mającym skorygować zaburzenia rytmu serca za pomocą wstrząsu elektrycznego. Nie w każdym przypadku to się udaje. Zauważono, że w takich przypadkach można zastosować radioterapię polegającą na jednorazowym podaniu wysokiej dawki promieniowania jonizującego. – Napromieniamy miejsce, które jest źródłem arytmii w sercu. Identyfikujemy je za pomocą badania elektrofizjologicznego i trójwymiarowego mapowania elektroanatomicznego. Następnie dane dotyczące ogniska arytmii, z którego nieprawidłowe impulsy elektryczne rozchodzą się po całym sercu, są przenoszone na badanie obrazowe, z którego korzystamy, planując radioterapię, a więc na tomografię komputerową. Oznaczamy to miejsce i precyzyjnie planujemy rozkład dawki promieniowania, aby podać ją dokładnie w ognisko arytmii, jednocześnie chroniąc przed uszkodzeniem pozostałe części serca, tętnice wieńcowe i inne struktury – tłumaczy dr hab. Sławomir Blamek, główny badacz z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. – Jest to leczenie ostatniej szansy, które daje nadzieję na ograniczenie liczby napadów tachykardii i związanych z nimi wyładowań kardiowertera-defibrylatora – dodaje dr hab. Sławomir Blamek. – U wszystkich dotychczas przebadanych po leczeniu chorych stwierdziliśmy znaczącą poprawę w zakresie liczby i nasilenia epizodów tachykardii komorowej. U większości z nich dolegliwości ustąpiły całkowicie. Jest to jednak bardzo wczesna ocena, na odległe wyniki trzeba będzie poczekać – zastrzega ekspert.

5. Nowe źródło leków przeciwmiażdżycowych

Dr hab. Michał Ponczek z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego wraz z naukowcami z Pakistanu zidentyfikowali substancję odpowiedzialną za rozwój miażdżycy. Na podstawie tej wiedzy już powstają pomysły na nowe leki, które w przyszłości mogą zastąpić statyny. Jeśli udałoby się opracować terapię na bazie wynalezionej substancji modyfikującej działanie enzymu, który ma wpływ na powstanie miażdżycy, to moglibyśmy skuteczniej przeciwdziałać tej chorobie, a także hamować jej postęp, nie doprowadzając do udarów mózgu i zawałów serca. Dr hab. Michał Ponczek wraz z naukowcami z Lahore College for Women University już zaczęli pracę nad nowymi lekami.

Tekst: Barbara Jagas