Uwaga! TVN: Przekreślone marzenia młodego sportowca? „Operacja za trzy lata”

Uwaga! TVN: Przekreślone marzenia młodego sportowca? „Operacja za trzy lata”

Dodano: 
Uwaga! TVN: Przekreślone marzenia młodego sportowca? "Operacja za trzy lata"
Uwaga! TVN: Przekreślone marzenia młodego sportowca? "Operacja za trzy lata" / Źródło: X-news/Uwaga
Na jaką pomoc mogą liczyć młodzi sportowcy, którzy w pogoni za medalami stracili zdrowie? 13-letniemu Ksaweremu operację wyznaczono na 2022 rok!

Ksawery swoją przygodę ze sportem zaczął pięć lat temu. Początkowo reprezentował szkołę podstawową. Po sukcesach rozpoczął profesjonalne treningi w Uczniowskim Klubie Biegacza w Szubinie. – Zostałem powołany przez prezesa Polskiego Związku Lekkoatletyki do kadry wojewódzkiej. Nie mogę z niego skorzystać z powodu poważnej choroby – mówi Ksawery.

W styczniu Ksawery zaczął się skarżyć na ból nogi. Pojechał jednak na obóz sportowy. Po powrocie do domu bóle nie ustawały. Matka Ksawerego odbyła kilka konsultacji z lekarzami. Usłyszała, że chłopak ma poważnie uszkodzone kolana. Wyniki badań pokazaliśmy znanemu ortopedzie, który pomaga najwybitniejszym polskim sportowcom.

– Ksawery choruje na chorobę Osgooda-Schlattera. Polega na tym, że odrywa się fragment przyczepu więzadła rzepki. Oderwany fragment zaczął wapnieć. To dosyć bolesna choroba umożliwiająca normalne funkcjonowanie, czasami do tego stopnia, że nie można normalnie chodzić, nie tylko po schodach, ale nawet po płaskim – mówi Robert Śmigielski, ortopeda.

Choroba może być związana z nadmierną aktywnością fizyczną. – Dotyczy to na przykład młodych chłopców, którzy są bardzo aktywni fizycznie. Bardzo często są też utalentowanymi zawodnikami – wskazuje Śmigielski.

Lekarze orzekli jednoznacznie, by poprawić stan zdrowia Ksawerego potrzebna jest operacja. I tu rodzina przeżyła kolejny szok, gdy chciała go zapisać na zabieg. Okazało się, że chłopak jest 992 w kolejce i na jego wykonanie musi czekać aż trzy lata. – Jak syn to usłyszał rozpłakał się. Usiadł na ławce pod szpitalem i bardzo długo płakał. Tłumaczyłam, że zrobimy wszystko, żeby mu pomóc. Był bardzo załamany – mówi Karolina Mierzwińska, matka Ksawerego.

Kobieta ma żal do służby zdrowia. – To jest 13-letnie dziecko, a ten termin jest bardzo odległy. Mam też delikatny żal do klubu o to, że treningi nie były prowadzone indywidualnie i mam żal sama do siebie, za to, że sport grał u nas pierwszą rolę.

Kazimierz Krzywdziński, prezes Uczniowskiego Klubu Biegacza w Szubinie zapewnia, że treningi były prowadzone prawidłowo. – Odbywają tylko trzy razy w tygodniu. I nie ma przeciążenia tak jak w dużych klubach.

Jak zaznacza doktor Śmigielski, jeżeli Ksawery będzie czekał trzy lata to, jako zawodnik jest przekreślony. – Czasami trzeba poczekać parę tygodni. Ale zazwyczaj trzeba to robić w miarę szybko. Po operacji zawodnik w ciągu trzech miesięcy wraca do normalnej aktywności sportowej.

Zdesperowana matka Ksawerego stwierdziła, że wobec tak długiego terminu oczekiwania jedynym rozwiązaniem jest prywatna operacja. – Kontaktowaliśmy się z różnymi szpitalami w Polsce. Ceny zaczynają się od 8 tys. zł i sięgają nawet 20 tys. zł. za jedną nogę – mówi Mierzwińska.

Tymczasem okazuje się, że wyznaczając termin operacji szpital nie poinformował kobiety, że powinna na własną rękę szukać możliwości wykonania bezpłatnego zabiegu w innych placówkach. Można to zrobić korzystając ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. – Żaden lekarz nie dał nam wskazówki, żeby wejść na tę stronę – mówi matka Ksawerego.

Chcieliśmy się dowiedzieć, skąd wziął się tak absurdalny termin przyjęcia Ksawerego w przednim szpitalu i tu spotkało nas zaskoczenie. – Rzeczywiście pierwszy termin, który został mu zaproponowany to był 2022 rok. Ale on był podany przed wyodrębnieniem list przez NFZ, który to kilka tygodni temu wyodrębnił listy oczekujące na poszczególne schorzenia. Po wyodrębnieniu tych list w naszym szpitalu to termin, który został przekazany tej pani 9 września 2019 roku – mówi Przemysław Daroszewski, dyrektor Szpitala Klinicznego Im. Wiktora Degi w Poznaniu.

Ksawery dostał orzeczenie o niepełnosprawności, w którym przyznano, że choroba jest poważna i wymaga stałe opieki osoby trzeciej i intensywnej rehabilitacji na którą zbiera pieniądze.

W związku z tym szpital w Poznaniu zadeklarował, że postara się przyspieszyć operację tak, żeby odbyła się ona jeszcze w czerwcu.

Czytaj także:
„Uwaga!” TVN: Konserwator nie dopuścił do masakry w szkole. „Kocham cię braciszku”

Czytaj także