Seksuolożka: „Oszust z Tindera”? Każda z nas mogła wpaść w jego sidła

Seksuolożka: „Oszust z Tindera”? Każda z nas mogła wpaść w jego sidła

Dodano: 
Simon Leviev
Simon Leviev Źródło: Instagram / Simon Leviev
– Fakt, że pieniądze przyciągają, związany jest z fantazją bycia zaopiekowaną. Nic nie szkodzi jeśli mężczyzna, który jest inteligentny i przystojny, przy okazji jest obrzydliwie bogaty. Poza tym, która z nas wzdycha z radością, gdy ktoś pisze, że dotyka go kryzys bezdomności, albo robił sobie wyzwanie, że przeżyje za 200 zł miesięcznie? – mówi „Wprost” dr Agata Loewe-Kurilla, psychoterapeutka i seksuolożka.

„Wprost”: „Same się o to prosiły, jak można być tak naiwnym?” – słyszę od kilku dni od ludzi recenzujących zachowanie bohaterek nowego dokumentu Netflixa, hitu „Oszust z Tindera”, czyli kobiet które wpadły w sidła naciągacza, oszusta, który wyłudził od nich setki tysięcy dolarów.

Dr Agata Loewe-Kurilla: Kiedy oglądałam ten film, z dużą empatią pomyślałam, że to mogłaby być każda z nas. Szokuje mnie, gdy ludzie nie potrafią postawić się w sytuacji tych kobiet, a zamiast tego oceniają, jak mogły w taki układ wejść.

Naprawdę to mogłoby się przydarzyć każdej z nas?

W tej historii pojawia się nadzieja na sukces romantyczny związany z poszukiwaniami w sieci, którą każda z randkujących w ten sposób osób ma.

Przecież najlepszy scenariusz, jaki może się ziścić, to że być może z tego kotła indywiduów, pięknych kobiet, książę z bajki wybierze akurat mnie.

Nie bierzemy pod uwagę, że książę będzie oszustem.

Oczywiście w historii opowiedzianej przez Netflixa pojawiło się wiele podejrzanych wątków, w grę wchodziły gigantyczne pieniądze, ale proszę mi wierzyć, że osoby które randkują w sieci też pakują się w taki sytuacje. Może nie na tym samym poziomie finansowym, ale emocjonalnym na pewno.

Tymczasem „Oszust z Tindera” jest profesjonalistą, osobą totalnie wytrenowaną w tej grze podrywu, doskonale wiedział, że oferując kobietom uważność…

...otwiera ich portfele, czy konta w bankach.

Proszę zwrócić uwagę na te SMS-y wysyłane i rano, i wieczorem. Zainteresowanie, troskę.

Źródło: Wprost