Zoom Boom, czyli dlaczego przez wideokonferencje chcemy się częściej poddawać operacjom plastycznym

Zoom Boom, czyli dlaczego przez wideokonferencje chcemy się częściej poddawać operacjom plastycznym

Dodano: 
Zoom, zdjęcie ilustracyjne
Zoom, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Girts Ragelis
Przez pandemię wiele branż znalazło się na skraju bankructwa. Nie należy do nich medycyna estetyczna. Wszystko przez Zoom Boom. Na czym on polega?

Dr Riccardo Frati z Frati Cosmetic Surgery w rozmowie z Metro.co.uk wyznaje, że w czasie pandemii zapytania dotyczące plastyki nosa oraz innych zabiegów twarzy pojawiają się o 30 procent częściej niż wcześniej. Chirurg uważa, że wynika to z faktu, iż mamy mniej okazji do wydawania pieniędzy w innych miejscach, więc zaczynamy inwestować w swój wygląd. Tym bardziej, że coraz więcej czasu spędzamy, oglądając swoją twarz podczas wideokonferencji w Zoomie lub innych aplikacjach, a to nam uświadamia, jaką mamy mimikę, rysy twarzy, które nie zawsze nam się podobają.

Dlaczego Zoom czyni różnicę?

Do tej pory przecież mieliśmy okazję oglądać się i w lustrze w domu, i w sklepowych przymierzalniach, więc na czym polega różnica? Dr Mayoni Gooneratne, właścicielka jednej z klinik medycyny estetycznej podkreśla, że teraz mamy okazję patrzeć na siebie przez dłuższy czas w dynamicznym kontekście, a nie tylko okazjonalnie i statycznie – w lustrze. Lekarka podkreśla, że osoby rejestrujące się u niej często wskazują właśnie na wideokonferencje jako przyczynę, dla której postanowiły zmienić coś w swoim wyglądzie. Co ciekawe, w czasie pandemii podwoiła się liczba mężczyzn robiących rezerwacje. O co najczęściej proszą? O botoks– by zmniejszyć widoczność zmarszczek na czole.

Z kolei Siana Dellara, kosmetyczka, zauważa, że i u niej nastąpił wzrost rezerwacji, głównie na makijaż permanentny oczu, brwi i ust. Przychodzące do niej klientki chcą, by te części ciała wyglądały w kamerze na bardziej wyraźne. To dla nich także oszczędność czasu – mogą wstać później, nie muszą się malować i od razu przystępują do spotkania online.

A co się dzieje poniżej pasa?

Wielu z nas podczas rozmów online ma ubraną elegancką górę i spodnie od piżamy. Badania pokazują, że rzeczywiście w czasie pandemii mniej dbamy o dolne części ciała. Jak wynika z danych zebranych przez aplikację Cosmetify, 45 procent Brytyjek przestało kupować produkty do depilacji, a 33 procent mężczyzn zrezygnowało z regularnego golenia. Wzrosła za to sprzedaż korektorów do twarzy i kosmetyków przeciwstarzeniowych, ponieważ ludzie zaczęli zwracać dużą uwagę na widoczność zmarszczek, cieni pod oczami.

Ludzkie kompleksy – niezły interes

Branża kosmetyczna nie pozostaje obojętna na nowe potrzeby klientów. Tworzone są nawet specjalne maseczki do twarzy o nazwie Zoom, mające przywrócić jej blask w godzinę. Tom Ford Beauty organizuje specjalne porady urodowe... za pośrednictwem Zooma, jak dobrać odpowiedni makijaż do wideokonferencji dla siebie.

Ważna rada

Jeśli nie chce ci się chodzić po kosmetyczkach i chirurgach lub nie masz na to środków, ustawienie laptopa na stosie książek i patrzenie w kamerę z dołu pokaże twój najlepszy obraz. W tej pozycji człowiek napina i unosi twarz do góry, co dobrze wygląda w kamerze.

Czytaj też:
Pracujesz zdalnie i nosisz dres? Sprawdź, kiedy tego nie robić

Źródło: Metro.co.uk