Serce masz tylko jedno

Serce masz tylko jedno

Dodano: 
Co roku 100 tys. Polaków dostaje zawału serca. Poznaj sposoby na to, by nie stać się jednym z nich.

Nie dbamy o serce, a choroby serca w większości przypadków sprowadzamy na siebie sami. 18 mln Polaków ma podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego, 9 mln cierpi na nadciśnienie tętnicze, 8 mln pali papierosy, a 7 mln jest otyłych. Wszyscy oni to kandydaci na zawałowców. Każdego roku może mieć głównie do siebie pretensję ok. 100 tys. Polaków, którzy przechodzą zawał serca. Dla co drugiego zawał to zaskoczenie – jest u nich pierwszym, ale bardzo groźnym, czasami śmiertelnym, objawem choroby wieńcowej.


Czym jest sama choroba wieńcowa? Serce to mięsień opleciony naczyniami krwionośnymi niczym wieńcem – stąd też nazwa „naczynia wieńcowe”, a ich choroba to właśnie choroba wieńcowa, która uszkadza ten najważniejszy mięsień. Cierpi na nią według szacunków milion dorosłych Polaków. Kolejny milion ma niewydolność serca. Setki tysięcy mają różnego rodzaju arytmie serca, czasem bardzo niebezpieczne.

SYGNAŁY OSTRZEGAWCZE

Są cztery objawy związane z sercem, których nie można lekceważyć. Ból w klatce piersiowej. Jeśli odczuwamy bóle umiejscowione za mostkiem i przypominają one gniecenie, pieczenie, dławienie, nie ociągajmy się, idźmy do lekarza. Bo taki ból wynika z dysproporcji pomiędzy zapotrzebowaniem serca na tlen a możliwością jego dostarczenia przez zwężone naczynia i jest oznaką choroby wieńcowej. Jeśli ból w klatce piersiowej jest silny, rozpierający, nierzadko promieniujący do szyi, żuchwy, lewej kończyny górnej (lub obu), a także na brzuch i plecy, nie zwlekajmy z wezwaniem pogotowia, bo to może być zawał. – Bólowi wieńcowemu, czyli zawałowemu, towarzyszy lęk, niepokój, poczucie straty, zagrożenia życia, czegoś nieuchronnego, co zdarzy się już za chwilę – mówi prof. Artur Mamcarz, kardiolog i internista, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Chory z zawałem musi jak najszybciej trafić na oddział kardiologii interwencyjnej. Ważna jest każda minuta, bo najwięcej zawałowców umiera, zanim dotrze do szpitala. Im później zostanie podjęte leczenie, tym większe szkody dla serca. Nie lekceważmy duszności. Duszność na tle sercowo-naczyniowym to efekt tego, że serce niewystarczająco mocno się kurczy i nie jest w stanie zaspokoić zapotrzebowania organizmu na tlen. Ten rodzaj duszności towarzyszy wysiłkowi i pojawia się np. po wejściu na pierwsze piętro, pokonaniu kilku kroków czy też posiłku – w zależności od stopnia zaawansowania choroby. Dysfunkcja „pompy” sprawia, że krew zalega w płucach i nie jest wypychana dalej do innych narządów i tkanek. Najczęściej jest to konsekwencja przebytego zawału, nieleczonego ciężkiego nadciśnienia, uszkodzenia jednej z komór.

Kołatanie serca, nierówna jego praca powinna nas skłonić do udania się do kardiologa. Warto sprawdzić, czy nierówna praca serca jest związana z jakąś patologią, czy też jego przyczyna może być banalna, np. wynika z niedoboru płynów, nadużycia kawy, nieprzespanej nocy, stresu, alkoholu. Zaburzenie rytmu serca zawsze wymaga dodatkowej diagnostyki, ponieważ może też być objawem poważnej choroby serca. Arytmia, która jest generowana niedokrwieniem, może świadczyć o zagrożeniu życia i często nim jest. 20 proc. osób z zespołem wieńcowym z jednoczesnym zamknięciem naczynia z powodu arytmii nie doczekuje pomocy. Arytmią śmiertelną jest np. migotanie komór. Nie należy jednak tego mylić z migotaniem przedsionków serca, to zupełnie inna arytmia! Sygnałem ostrzegawczym, że coś niedobrego dzieje się z sercem, mogą być omdlenia. To stan, kiedy dochodzi do krótkotrwałej, samoistnie ustępującej, nieprzekraczającej 20 sekund utraty przytomności, związanej z upośledzeniem ukrwienia mózgu, które może być spowodowane np. gwałtownym spadkiem ciśnienia. Omdlenia mogą wynikać np. z tego, że serce zwalnia, słabo pompuje krew i mózg jest niedotleniony.

JAK SIĘ CHRONIĆ

Wiele osób uważa, że choroby serca to sprawa genetyki, bo skoro dziadek chorował, to ja też jestem na to skazany. Ale to nieprawda. – Genetyka nie decyduje o tym w sposób zasadniczy. Nie mówimy o wadach wrodzonych, lecz o chorobie wieńcowej, miażdżycy tętnic wieńcowych i o nadciśnieniu tętniczym – kluczowych problemach współczesnego świata, wynikających z tego, jak się prowadzimy – wyjaśnia prof. Mamcarz. Dbanie o serce jest bardzo proste – podstawowe zasady to ruch, niepalenie, właściwa dieta i właściwa masa ciała.

– Ruch jest w stanie zastąpić niemal każdy lek, ale żaden z leków nie zastąpi ruchu. To nie moje zdanie, lecz Wojciecha Oczki, lekarza Stefana Batorego, który wypowiedział je w 1576 r. Od ponad 500 lat nic w tym zakresie się nie zmieniło – zauważa prof. Mamcarz. Odpowiednia dieta, dobra dla serca, nie oznacza tego, że trzeba się zagłodzić. Jeść można, ważne, by te kalorie zbilansować ruchem. Im jesteśmy starsi, tym trudniej utrzymać prawidłową masę ciała, bo metabolizm zwalnia. Żeby zachować prawidłową sylwetkę, trzeba się więc ruszać więcej albo mniej nakładać na talerz. Porcje mają być normalne, ale składać się z nieprzetworzonych produktów. – Przekonywałbym do zastępowania tłuszczów zwierzęcych roślinnymi. Dobrze jest ograniczyć ilość spożywanego białka zwierzęcego i zastępować je roślinnym. Zamiana mięsa na fasolę, soczewicę, czy inne strączkowe w połączeniu z produktami pełnoziarnistymi pozwoli na dostarczenie organizmowi wielu wartościowych składników. Będzie korzystna w walce z chorobami sercowo-naczyniowymi, nowotworowymi i otyłością – tłumaczy dr n. med. Daniel Śliż, z III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ważne jest też leczenie nadciśnienia, podwyższonego poziomu cholesterolu. Nie lekceważmy również banalnego przeziębienia, które może się odbić na stanie serca. – Do Instytutu Kardiologii trafiają pacjenci, którzy zlekceważyli infekcję wirusową. Taka „przeziębiona” grypa zwiększa ryzyko zapalenia mięśnia sercowego i innych powikłań – mówi mówi dr Jadwiga Wolszakiewicz z Instytutu Kardiologii. Nie eksperymentujmy z niebezpiecznymi substancjami. Moda na dopalacze, środki dopingujące i wspomagające trening jest niebezpieczna nawet dla zdrowego serca. – Leczymy młodych ludzi zażywających dopalacze lub sterydy anaboliczne. Po ich zażyciu często dochodzi do zaburzeń rytmu serca i podwyższenia ciśnienia, bólu w klatce piersiowej, a nawet zawału serca lub śmierci – mówi dr hab. Edyta Smolis-Bąk z Instytutu Kardiologii. �

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

DZIESIĘĆ SPOSOBÓW NA ZDROWE SERCE – DEKALOG KARDIOLOGICZNY

1. Ruszamy się. Minimum 30 minut dziennie. Bieganie, pływanie, rower – co komu się podoba. Systematyczna aktywność fizyczna może korzystnie działać zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu nadciśnienia tętniczego czy hiperlipidemii (podwyższonego poziomu „złego” cholesterolu LDL). Zmniejsza ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych i umieralność.

2. Nie palimy.

3. Utrzymujemy właściwą masę ciała. Gdy zmniejsza się masa ciała, spada też ciśnienie. To ważne, bo nadciśnienie ma ponad 30 proc. Polaków.

4. Stosujemy prawidłową dietę. Ma ona kapitalne znaczenie w profilaktyce chorób serca. Jej podstawowym składnikiem powinny być warzywa oraz owoce w proporcji 3:1. Dziennie spożywamy przynajmniej pół kilograma warzyw.

5. Ograniczamy spożycie soli (rezygnujemy z konserw, fast foodów). W sól obfitują także gotowe wędliny, lepiej więc samodzielnie piec mięso w domu. Nadmiar soli sprzyja nadciśnieniu i powoduje oporność na jego leczenie.

6. Sporadycznie jadamy mięso czerwone, zastępując je rybami, zwłaszcza tymi tłustymi morskimi (śledź, łosoś, halibut, makrela), które stawiamy na naszym stole przynajmniej trzy razy w tygodniu.

7. Jemy orzechy (zamiast chipsów!) – codziennie kilka sztuk, nie więcej, bo są tłuste. Orzechy mają korzystne właściwości dla serca.

8. Pijemy herbatę – przynajmniej trzy filiżanki dziennie. Zarówno zielona, jak i czarna zawierają substancje korzystne dla zdrowia. Jest napojem o szczególnych właściwościach zdrowotnych. Badania wykazały, że składniki zawarte w herbacie m.in. obniżają ciśnienie tętnicze krwi, agregację płytek krwi i działają przeciwmiażdżycowo. U osób pijących herbatę codziennie ryzyko wystąpienia zawału serca maleje o 44 proc. Także kawa ma dobrą prasę. Nie szkodzi na serce, a standardy leczenia nadciśnienia nie zabraniają jej picia.

9. Alkohol pijemy z umiarem. Najlepiej czerwone wino, nie więcej niż kieliszek trzy razy w tygodniu. Niewielkie ilości alkoholu podobno korzystnie wpływają na zdrowie, ale to ciągle kontrowersyjna kwestia, m.in. dlatego, że nie potrafimy kontrolować picia.

10. Poddajemy się badaniom profilaktycznym.

Najważniejsze to badanie ciśnienia (u osób powyżej 21. roku życia przynajmniej raz w roku), EKG (raz w roku), badania laboratoryjne krwi (m.in. lipidogram, trójglicerydy, kreatynina, morfologia, fibrynogen, glukoza, kwas moczowy).

MIAŻDŻYCA KONTRA SEKS

Miażdżyca tętnic jest najczęstszą przyczyną zaburzeń erekcji. Zaburzenia wzwodu mogą być pierwszym objawem chorób układu sercowo-naczyniowego. Warto porozmawiać o swoim problemie z lekarzem. Wczesne podjęcie działań mających na celu modyfikację czynników ryzyka miażdżycy może zapobiec na przykład zawałowi oraz wpłynąć na poprawę funkcji seksualnych.

ŹRÓDŁO: „AKTYWNOŚĆ SEKSUALNA PACJENTÓW ZE SCHORZENIAMI UKŁADU KRĄŻENIA. CO NALEŻY WIEDZIEĆ?”

Okładka tygodnika WPROST: 9/2016
Więcej możesz przeczytać w 9/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0