Kosmetyki dla dziecka czy emolienty? Co wybrać?
Artykuł sponsorowany

Kosmetyki dla dziecka czy emolienty? Co wybrać?

Dodano: 
Kosmetyki dla dziecka czy emolienty? Co wybrać?
Kosmetyki dla dziecka czy emolienty? Co wybrać? Źródło: www.emolium.pl
Rynek kosmetyków rozwija się bardzo szybko. Naszym mamom musiało wystarczyć szare mydło albo „szampon z kaczuszką”, by utrzymać małe ciałka w czystości. Obecnie półki w drogeriach i aptekach uginają się od mydełek, żeli, szamponów czy olejków przeznaczonych dla najmłodszych. Nie wszystkie jednak są tak samo dobre. Dowiedz się, jak wybierać właściwe kosmetyki i dlaczego warto stosować emolienty od pierwszych dni życia.

Dlaczego skóra niemowlaka jest tak delikatna?

Kiedy dziecko przychodzi na świat ma już prawidłowo ukształtowaną strukturę skóry. Składa się ona z warstwy rogowej, naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej, tak jak u dorosłego, jednak w przypadku malucha skóra jest znacznie delikatniejsza i zagrożona utratą wody. Skóra jest największym organem jaki mamy i rozwija się już od 40. dnia ciąży. Około 22 tygodnia ciąży pojawiają się na niej gruczoły łojowe, które zaczynają intensywnie pracować. Maluch jest pokryty mazią płodową aż do momentu narodzin, a ta stanowi barierę ochronną dla jego ciała. Po zmyciu jej w pierwszych chwilach po porodzie, skóra dziecka musi zacząć radzić sobie sama.

Aż do czwartego roku życia skóra pozostaje jednak bardzo delikatna i narażona na działanie czynników zewnętrznych - początkowy okres życia to czas, kiedy najbardziej trzeba o nią dbać. Dopiero po przekroczeniu tego wieku staje się bardziej podobna do skóry dorosłego, a przy tym mniej przepuszczalna. Problemem w przypadku niemowląt najczęściej jest to, że skóra jest zbyt sucha. Spowodowane jest to tym, że właśnie w okresie przed narodzinami gruczoły łojowe były ciągle stymulowane do wzmożonej pracy by pokryć dziecko mazią. Po porodzie noworodek nie jest już stymulowany przez hormony matki i praca tych gruczołów ustaje, aż do okresu dojrzewania, kiedy znowu się uruchamiają. Wtedy też najczęściej pojawia się trądzik.

Obecnie bardzo wiele dzieci zdradza objawy atopowego zapalenia skóry i alergii, dlatego warto używać właściwych kosmetyków, które odbudowują warstwę ochronną delikatnej skóry.

Detergenty w kosmetykach - unikaj SLS

Co chwile pojawiają się w mediach reklamy kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji skóry maluszka. Mają piękne opakowania, kusząco pachną i obiecują przysłowiowe gruszki na wierzbie. Jeśli jesteś świadomą mamą to pewnie już wiesz, na co zwracać uwagę, kiedy kupujesz szampon czy żel dla dziecka lub dla siebie.

W składzie drogeryjnych szamponów, żeli czy płynów do kąpieli występują najczęściej środki z grupy chemicznych detergentów. Najpowszechniej stosowanym jest Sodium Laureth Sulfate w skórnie oznaczany jako SLS. Producenci zarzekają się, że jest to substancja bezpieczna dla organizmów ludzkich i w różnych produktach znajduje się jej dopuszczalna ilość. SLS to detergent, który po pierwsze bardzo skutecznie myje, a po drugie ładnie się pieni. Jest do tego tani w uzyskaniu, a więc kosmetyki w nim w składzie mają niższą cenę niż z innymi środkami myjącymi. Przyjemne substancje zapachowe zawarte w kosmetykach często złudnie skłaniają nas do zakupu.

Problem z SLS i jemu podobnymi jest taki, że występuje powszechnie i podczas codziennej pielęgnacji zużywamy go na skórę całkiem sporo. Już przy jednej wieczornej kąpieli sięgamy po szampon, żel pod prysznic, płyn do higieny intymnej i pewnie jeszcze na koniec kosmetyk myjący do twarzy, a w każdym z nich jest dokładnie ten sam detergent. SLS zaburza delikatną równowagę chemiczną na skórze, działa drażniąco i wysuszająco w większych stężeniach, a u alergików wywołuje stany zapalne.

Nie są od niego wolne także kosmetyki dla najmłodszych. Sytuacja bardzo powoli zmienia się, jednak nadal te najpopularniejsze marki mają go w składzie. Dlatego wybierając środki dla naszych pociech powinniśmy przede wszystkim czytać etykiety i podchodzić do kwestii higieny w bardziej racjonalny sposób.

Mydło dla niemowlaka?

Po prawdzie babcie do tej pory mawiają, że najlepsze do mycia i do prania delikatnych rzeczy jest szare mydło. Jednak dziś to już prawdopodobnie nie jest dokładnie ten sam produkt co kiedyś. Mydło obecnie zawiera wiele składników, które mają za zadanie nawilżyć, rozświetlić, oczyścić i jeszcze pielęgnować ciało. Mydło byłoby wspaniałym środkiem do każdego zakamarka ciała włącznie z włosami, gdyby nie wiedza o tym, jak działa na skórę. Naskórek posiada naturalnie dość kwaśne pH, natomiast mydło charakteryzuje się znacznie wyższym pH, co oznacza, że jest zasadowe. Stosując je na wrażliwą skórę sprawiamy, że wierzchnia jej warstwa zostaje pozbawiona kwaśnego odczynu, co w konsekwencji prowadzi do zaburzenia flory bakteryjnej w tym miejscu. Mycie mydłem nie jest więc najbardziej naturalnym sposobem dbania o siebie, a już na pewno nie w przypadku noworodków i małych dzieci, u których nie wykształciły się jeszcze skuteczne mechanizmy obronne.

Nawilżanie skóry niemowlaka

Niegdyś matki myły swoje dzieci zwykłą wodą, a do tego sama idea codziennej kąpieli nie była rozpowszechniona. Z jednej strony skutkowało to zwiększonymi problemami z problemami skórnymi w pierwszych latach życia (np. pieluszkowym zapaleniem skóry), jednak z drugiej strony mycie samą czystą wodą nie miało szansy uszkodzić naskórka.

W wielu poradnikach dla młodych rodziców znajdziemy rady, aby najpierw dziecko wykąpać w odpowiednim specyfiku, a następnie dodatkowo natrzeć olejkiem czy innym kosmetykiem o działaniu nawilżającym. Problem z takim postępowaniem jest taki, że najpierw usilnie zmywamy ze skóry malucha wszystko, co się na niej znajdowało, a następnie wcieramy w nią substancje, które nie są naturalne. W skład popularnych oliwkek dla dzieci najczęściej wchodzą oleje mineralne oznaczone jako Mineral oil, Paraffinum liquidum lub Petrolatum. Uzyskuje się je podobnie jak paliwo do samochodów, z ropy lub syntetycznie w laboratoriach.

Oleje mineralne w żadnym razie nie są naturalne, ani dla nas dorosłych, ani dla naszych pociech. Tworzą one na skórze lepką powłokę, do której przylega kurz, który zatyka gruczoły. Ma za zadanie utrzymać wilgoć, która już w tej skórze jest, a nie jak nam się zdaje – tej wilgoci dostarczyć. W przypadku małych dzieci, których warstwa rogowa potrafi być bardzo sucha robimy im więcej szkody niż pożytku.

Jak więc wybierać kosmetyki do pielęgnacji skóry niemowlęcia? Przeczytaj kompleksowy poradnik Emolium na stronie www.emolium.pl. Wybieraj dedykowane preparaty z emolientami, emulsje do mycia, które delikatnie zadbają o ciało Twojego dziecka.

Emolienty – co to?

Emolienty to grupa środków kosmetycznych, które służą nawilżeniu skóry. W pierwszej kolejności działają natłuszczająco, natomiast w dłuższej perspektywie również regenerują warstwę rogową naskórka. Co jest charakterystyczne to fakt, że po zastosowaniu emolientów na powierzchni skóry pozostaje delikatna warstwa, zwana filmem, która stanowi barierę ochronną. Dzięki temu woda zostaje zatrzymana w głębszych warstwach skóry. Jest to niezwykle istotne, kiedy mamy do czynienia ze skórą skłonną do podrażnień, alergiczną czy u dzieci chorych na atopowe zapalenie skóry.

Stosowanie emolientów zaleca się osobom o skórze bardzo suchej, wrażliwej i delikatnej. Wszystkie te przymiotniki opisują najczęściej skórę naszych najmłodszych. Kosmetyki takie nie mają zwykle w składzie żadnych środków drażniących. Mogą być stosowane przez wszystkie grupy wiekowe, właściwie przez wszystkich, którzy borykają się ze suchą skórą.

Źródło: www.emolium.pl