Nowa metoda diagnozowania nadciśnienia tętniczego? Polscy naukowcy dokonali ważnego odkrycia

Nowa metoda diagnozowania nadciśnienia tętniczego? Polscy naukowcy dokonali ważnego odkrycia

Dodano: 
Nadciśnienie
Nadciśnienie Źródło: Pixabay / McRonny
Zespół badawczy pod kierunkiem dr hab. Mateusza Siedlińskiego i prof. dr hab. Tomasza Guzika opracował podejście triangulacyjne, które może okazać się niezwykle pomocnym narzędziem w diagnostyce nadciśnienia tętniczego na wczesnym etapie rozwoju.

Podejście triangulacyjne, o którym mowa, stanowi połączenie metod obserwacyjnych i genetycznych. Zespół z Uniwersytetu Jagiellońskiego w swoich badaniach wykorzystał również analizy MR (randomizację mendlowską) oraz jądrowy rezonans magnetyczny. Zastosowanie wspomnianych technik pozwoliło na identyfikację struktur mózgowych, które reagują na podwyższone ciśnienie tętnicze krwi i ulegają uszkodzeniu, prowadząc do zaburzenia funkcji poznawczych.

Nadciśnienie sprzyja demencji

Co jeszcze udało się odkryć naukowcom z Uniwersytetu Jagiellońskiego? Badacze zauważyli, że zmiany strukturalne i objętościowe w mózgu powstają w odpowiedzi na różnice między skurczowym a rozkurczowym ciśnieniem krwi. Więcej szkód może potencjalnie wywołać wyższe ciśnienie skurczowe krwi. Upośledza ono funkcje poznawcze osób w wieku średnim. Co to oznacza w praktyce? Wyniki zaprezentowane przez dr hab. Mateusza Siedlińskiego i prof. dr hab. Tomasza Guzika świadczą o prawdopodobnym związku między nadciśnieniem tętniczym a rozwojem demencji (otępienia).

Należy podkreślić, że polscy naukowcy – jako pierwsi na świecie – w kompleksowy sposób zbadali zależności występujące między ciśnieniem tętniczym a funkcjami poznawczymi i strukturami mózgowymi. Przeprowadzone analizy dostarczają wielu cennych dowodów, które mogą zostać wykorzystane w procesie diagnostycznym i terapeutycznym szerokiej grupy pacjentów, nie tylko osób z nadciśnieniem, ale także chorych cierpiących na zaburzenia poznawcze.

Nadciśnienie tętnicze – czemu jest tak groźne?

Nadciśnienie tętnicze długo nie daje żadnych wyraźnych objawów, przez co często jest bagatelizowane. Tymczasem przywołane schorzenie to jeden z głównych czynników zwiększających ryzyko wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego i nerwowego, na przykład udaru czy zawału. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nadciśnienie tętnicze jest uznawane za problem cywilizacyjny. W Polsce zmaga się z nim już ponad 10 milionów osób. Najczęściej chorują kobiety i mężczyźni w wieku od 55 do 74 lat.

Czytaj też:
Specyficzny objaw, który zapowiada udar. Możesz poczuć zapachy, których nie ma
Czytaj też:
Rozmowa przez telefon komórkowy podwyższa ciśnienie? Zaskakujące wyniki badań