Uwaga! TVN: Od trzech lat przebywa w szpitalu, przykuty pasami do łóżka. „Żaden ośrodek w Polsce nie chce go przyjąć”

Uwaga! TVN: Od trzech lat przebywa w szpitalu, przykuty pasami do łóżka. „Żaden ośrodek w Polsce nie chce go przyjąć”

Dodano: 3
Uwaga! TVN: Od trzech lat jest w szpitalu, przykuty pasami do łóżka
Uwaga! TVN: Od trzech lat jest w szpitalu, przykuty pasami do łóżka / Źródło: X-news/Uwaga
Dominik od trzech lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym, przykuty pasami do łóżka. Powodem jest agresja i autoagresja chorego na autyzm 19-latka. Rodzice chłopca od kilku miesięcy szukają dla syna placówki, w której miałby terapię i właściwą opiekę. Bezskutecznie. Jak się okazuje, dla tak chorego człowieka nikt nie przewidział miejsca w polskich ośrodkach.

Państwo Kryniccy długo starali się o dziecko. – Byliśmy szczęśliwi, gdy urodził się Dominik. Był wesołym i aktywnym dzieckiem. Jak tylko zaczął chodzić, to musieliśmy za nim wszędzie biegać. Nie było chwili, by usiedział w miejscu – opowiada Karina Krynicka.

Rodzice zaczęli dostrzegać pierwsze niepokojące objawy u syna, gdy chłopiec miał 1,5 roku. – Nie reagował na swoje imię. Mógł być nazywany Tomkiem lub Adamem i reakcja była taka sama. Biegał w tą i z powrotem przez pół godziny non stop, albo podbiegał i wpatrywał się w zapalone światło – opowiadają rodzice Dominika.

Rok później w Ośrodku Rewalidacyjno-Wychowawczym zdiagnozowano u syna Krynickich autyzm. – W ciągu półgodzinnego wywiadu wiedzieli już wszystko. To był dla mnie wyrok – wspomina Karina Krynicka. – Zastanawialiśmy się, co dalej. Na ile autyzm przeszkodzi mu w normalnym funkcjonowaniu – wspomina Arkadiusz Krynicki i dodaje: – Ta choroba jest na tyle ogólnym pojęciem, że nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać w przyszłości. To mogła być osoba, która pomimo zaburzeń wynikających ze spektrum autyzmu, mogła normalnie funkcjonować.

Natychmiast po diagnozie państwo Kryniccy zaczęli szukać pomocy dla syna i trafili do ośrodka zajmującego się osobami autystycznymi. – Jego potencjał był oceniany wysoko, robił postępy. Był nawet integrowany w przedszkolu ogólnodostępnym, gdzie miał terapię realizowaną przez terapeutę z naszego ośrodka – przyznaje Małgorzata Rybicka, przewodnicząca Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym.

Jednak stan Dominika zaczął się pogarszać. – Miał coraz więcej zachowań agresywnych i autoagresywnych – dodaje Rybicka. Koszmar zaczął się, gdy Dominik skończył dziewięć lat. Wyrządzał krzywdę samemu sobie. – Rzucał się z impetem na kolana, walił pięściami w ściany, gryzł siebie i wyrwał włosy z głowy – wspomina mam chłopca.

Czytaj także

 3
  • Ciekawe jakie leki zniszczyły tego chłopaka?
    Od wielu lat pediatrzy w POLSCE bezkarnie faszerują silnymi PSYCHOTROPAMI wszystkie dzieciaki od pierwszych tygodni życia...a przykładem może być bardzo silny psychotrop " DIPHERGAN " ... który w połączeniu np z furagin..może prowadzić do tzw "zejścia" w języku tych dyplomowanych...znachorów???...a skąd tyle zaburzonych...??
    Według internetu "...Interakcje dipherganu z innymi lekami...Nie posiadamy informacji wskazujących, aby podczas zażywania tego leku wraz z innymi lekami dochodziło do jakichkolwiek interakcji, mających negatywny wpływ na zdrowie..."
    Dodaj odpowiedź 13 3
      Odpowiedzi: 0
    • Daj mu Panie Boże zdrowie
      Dodaj odpowiedź 24 3
        Odpowiedzi: 1