Kierująca badaniem ekspertka wytłumaczyła, że walidacja polegała na przeprowadzeniu porównania testu przygotowanego w Poznaniu z dostępnymi testami, w tym komercyjnymi, jak również ocenie tego, jak sprawdza się w badaniu próbek.
„Porównywaliśmy go równolegle ze stosowanymi w naszym laboratorium testami. Sprawdzaliśmy czułość testu” – powiedziała Katarzyna Pancer z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.
Zaznaczyła, że są to testy molekularne, czyli takie, jak wykorzystywane do tej pory przez Instytut, a „różnią się tylko tym, że będą teraz produkowane w Polsce”.
Pierwsza partia polskiego testu na koronawirusa wejdzie do produkcji w przyszłym tygodniu. Autorską metodę wykrywania SARS-CoV-2opracowano w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu. Prace nad stworzeniem testu trwały trzy tygodnie. Koszt testu według szacunków pracowników Instytutu wynosi ok. 53 zł. Dzięki dotacji rządowej Instytut chce wyprodukować do 150 tys. testów.(PAP)
autorka: Klaudia Torchała