Utrata węchu wiąże się z łagodniejszym przebiegiem COVID-19

Utrata węchu wiąże się z łagodniejszym przebiegiem COVID-19

Dodano: 
Węch
Węch Źródło: Shutterstock
Około 86 procent osób z COVID-19 traci węch częściowo lub w całości. Jednak osoby, które straciły węch, w większości doświadczyły łagodnej postaci choroby.

Utrata węchu stała się charakterystycznym objawem COVID-19. Teraz eksperci próbują zbadać, w jaki sposób ten objaw mógłby wskazać na ciężkość danego przypadku chorobowego.

Około 86 procent osób, które mają COVID-19, traci węch częściowo lub w całości. Jednak większość osób, które straciły zmysł węchu (prawie 55 procent), miała łagodną postać choroby. Naukowcy twierdzą, że przyczyna tego stanu nie jest dobrze poznana. Uważają jednak, że pacjenci z łagodną postacią choroby mogą mieć wyższy poziom niektórych przeciwciał, które ograniczają wnikanie COVID-19 do nosa.

Mechanizm jest skomplikowany

Ostateczna odpowiedź na to zagadnienie pozostaje nieznana, jak twierdzi dr Jonathan Overdevest, adiunkt na Columbia University.

– Wiemy, że utrata węchu w COVID-19 to coś więcej niż prosty mechanizm, który obserwujemy w przypadku sezonowych infekcji górnych dróg oddechowych, gdzie typowe objawy przekrwienia błony śluzowej nosa i kataru powodują słaby przepływ powietrza i zmniejszony dopływ zapachów do obszaru nosa odpowiedzialnego za węch – powiedział.

W najmniejszym stopniu dotyczy to pacjentów z ciężkim COVID-19. W badaniu przeanalizowano dane zgłoszone przez pacjentów z 2581 osób z 18 europejskich szpitali. Naukowcy odkryli, że prawie 55 procent pacjentów z łagodną postacią COVID-19 doświadczyło pewnego stopnia utraty węchu (jest to tzw. anosmia). Utrata węchu trwała około 22 dni. Można to porównać z około 37 procentami umiarkowanych do krytycznych przypadków choroby. A pacjenci, którzy mieli ciężki do krytycznego przebieg COVID-19, zgłaszali utratę węchu w najmniejszy stopniu: takich pacjentów było tylko 6,9 procent.

Dlaczego utrata węchu następuje w łagodnych przypadkach?

Overdevest powiedział, że duża liczba łagodnych przypadków może mieć z tym coś wspólnego.

– Jasność co do tego związku jest ograniczona przez szereg czynników zakłócających. Jednak głównym ograniczeniem w wyciągnięciu takiego wniosku jest błąd systematyczny i statystyka – powiedział. – Chociaż sama liczba łagodniejszych przypadków COVID-19 w porównaniu z ciężkimi przypadkami jest tożsama z tą częścią chorych osób, które doświadczyły zmian węchu.

Wyzdrowieli, a dalej nic nie czują?

Prawie 25 procent osób dotkniętych chorobą stwierdziło, że nie odzyskało węchu nawet 60 dni po jego utracie.

– Według badań większość ludzi odzyskuje zmysł węchu w ciągu 3 tygodni – powiedział dr Robert Glatter, lekarz medycyny ratunkowej w Lenox Hill Hospital w Nowym Jorku. – Ale może to zająć do 2 miesięcy u 15 procent pacjentów lub do 6 miesięcy u niecałych 5 procent pacjentów.

Glatter podkreślił, że u większości dotychczasowych pacjentów nie wydaje się to być trwałą utratą. Ostrzegł jednak, że „nadal musimy uważnie monitorować pacjentów, u których występuje utrata węchu. Zdaniem specjalisty również inne wirusy układu oddechowego, takie jak wirusy przeziębienia (rinowirusy) lub inne powszechne koronawirusy, mogą prowadzić do tymczasowej utraty zapachu i smaku nawet przez tydzień.

– Ludzie zazwyczaj szybko wracają do zdrowia bez długotrwałego upośledzenia zmysłów smaku lub węchu – powiedział i wyjaśnił, że jest to zwykle związane z przekrwieniem śluzówki nosa lub obrzękiem dróg oddechowych, „w przeciwieństwie do uszkodzenia komórek podtrzymujących krytyczne komórki nerwowe u osób, u których zdiagnozowano COVID-19”.

Utrata węchu może mieć wpływ na twoje zdrowie

W przeciwieństwie do wzroku lub słuchu utrata węchu może nie wydawać się aż tak poważna. Jednak Glatter powiedział, że może powodować poważne problemy zdrowotne.

– Pacjenci z istniejącymi wcześniej chorobami psychicznymi, takimi jak depresja lub fobia, mogą doświadczyć pogorszenia objawów – powiedział. – Osoby bez historii chorób psychicznych mogą odczuwać niepokój lub depresję.

Zdolność do wykrywania zapachów ma również kluczowe znaczenie dla wykrywania zagrożeń w naszym środowisku. Glatter powiedział, że chociaż zmysł węchu jest ściśle związany z doświadczaniem przyjemności w naszym życiu, zapach ma również kluczowe znaczenie dla wykrywania zagrożeń, takich jak dym z ognia, toksyczne opary, a nawet nieprzyjemne zapachy zepsutej żywności.

Czytaj też:
Naukowcy: Utrata węchu i smaku to najbardziej charakterystyczny objaw zakażenia COVID-19
Czytaj też:
Koronawirus jest z nami od roku. Oto, czego nadal o nim nie wiemy
Czytaj też:
Przeziębienie, grypa czy COVID-19? Jak rozpoznać objawy?