Wiadomo, w jaką grupę najsilniej uderza wariant Delta

Wiadomo, w jaką grupę najsilniej uderza wariant Delta

Dodano: 1
Szpital
Szpital / Źródło: Pexels / Andrea Piacquadio
Lekarze przekonują, że szczepionki przeciwko COVID-19 chronią przed skutkami zakażenia wariantem Delta. Najsilniej ma uderzać on właśnie w grupy niezaszczepione.

Według „New England Journal of Medicine” szczepionki dobrze chronią przed COVID-19. Wskazują na to dane personelu medycznego zaszczepionego preparatem w technologii mRNA (Pfizera lub Moderny). Badaniami objęto 3975 osób, które obserwowano od połowy grudnia 2020 r. do 10 kwietnia. U 204 medyków wykryto SARS-CoV-2, pięciu z nich było w pełni, a jedenastu jedynie częściowo zaszczepionych.

„Skuteczność szczepionki sięgała 91 proc. przy pełnym i 81 proc. przy częściowym szczepieniu. Średnie obciążenie wirusowym RNA było o 40 proc. niższe u zaszczepionych, niż u nieszczepionych” – stwierdza na Twitterze dr n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19.

Specjalista przytacza przykład premiera Luxemburga Xavier Bettela, u którego w minionym tygodniu wykryto koronawirusa, i na skutek powikłań trafił on do szpitala. „Uległ zakażeniu, gdyż najprawdopodobniej nie zdążył otrzymać drugiej dawki szczepionki. Mimo to dzięki temu przebieg infekcji jest umiarkowanie objawowy. Pamiętajmy, jedna dawka daje około 30-50 proc. ochrony przed wariantem Delta” – komentuje.

Więcej zakażeń wśród dzieci i młodzieży

Zaznacza też, że wariant Delta uderza najsilniej w grupy niezaszczepione. „Wirus wywołuje więcej zakażeń u dzieci i młodzieży, dlatego liczba hospitalizacji i zgonów jest niższa, niż przy poprzednich falach. Jeśli chcemy być bezpieczni - szczepmy się!” – przekonuje.

„Koronawirus (i wiele innych wirusów) działa jak ślepy snajper, który mutując strzela na oślep coraz dłuższymi seriami. Szczepionki działają jak kamizelki kuloodporne. Ratują życie. W krajach o wysokim odsetku zaszczepionych, 99 proc. osób zabitych przez Covid jest nieszczepionych” – twierdzi na Twitterze dr Paweł Grzesiowski.

Dodaje, że COVID-19 nie jest zakażeniem sezonowym. Koronawirus nigdzie się nie wybiera, nie zmieni się magicznie w grypę. „Dlatego konieczne są powszechne szczepienia, nadzór epidemiologiczny, monitorowanie wariantów, maski, dystans, dezynfekcja, inwestycje w zabezpieczenia i nowe leki” – przekonuje.

Czytaj też:
Wariant Lambda rozprzestrzenia się po świecie. Właśnie dotarł do Australii

Źródło: Nauka w Polsce PAP / Zbigniew Wojtasiński
 1

Czytaj także