Medyczne tajemnice na ołtarzu Wita Stwosza. „Nowotwory, kiła, gruźlica”

Medyczne tajemnice na ołtarzu Wita Stwosza. „Nowotwory, kiła, gruźlica”

Dodano: 1
Ołtarz Wita Stwosza (fot. By User:Henryart (who is owner of the original painting/object/photo) (Image:Gothic_altar_veit_stoss.jpg) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons)
Obowiązkowym punktem na mapie zwiedzania Krakowa jest Kościół Mariacki, a w nim odrestaurowany niedawno ołtarz Wita Stwosza. Uważnie przyglądając się postaciom, można zauważyć, na jakie choroby skórne chorowali mieszkańcy XV-wiecznego Krakowa. Zostały wyrzeźbione z fotograficzną dokładnością.

Jako pierwszy na to, że niektóre spośród wyrzeźbionych postaci na ołtarzu Wita Stwosza noszą ślady chorób, zwrócił uwagę prof. Franciszek Walter, znakomity dermatolog i wenerolog, który w 1933 r. napisał monografię „Wit Stwosz – rzeźbiarz chorób skórnych”. Niektóre jego tezy wręcz wstrząsnęły wtedy światem nauki. U jednej z wyrzeźbionych postaci prof. Walter dostrzegł zmiany typowe dla kiły.

To o tyle istotne, że Wit Stwosz ukończył ołtarz w roku 1489, czyli zanim Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki (a większość badaczy uważała, że kiłę przywieźli do Europy marynarze Kolumba).

Objawy chorób skórnych Wit Stwosz odtworzył z zadziwiającym znawstwem i dokładnością, szczególnie na płaskorzeźbach (takich jak „Pojmanie Chrystusa”, „Zstąpienie do piekieł”, „Zmartwychwstanie”).

Okrycia dermatologiczne prof. Waltera przybliża dziś prof. Artur Jurczyszyn (wybitny lekarz hematolog, specjalizujący się w leczeniu szpiczaka, a jednocześnie miłośnik i popularyzator sztuki i Krakowa).

Artykuł został opublikowany w 23/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 1

Czytaj także