Zdrowie to inwestycja strategiczna

Zdrowie to inwestycja strategiczna

Dodano: 
Zuzana Remrová, VP&General Manager, GSK Poland
Zuzana Remrová, VP&General Manager, GSK Poland Źródło: Materiały prasowe / GSK Poland
W ochronie zdrowia coraz częściej mówimy nie tylko o kosztach, ale przede wszystkim o wartości. Dla Polski ta zmiana ma szczególne znaczenie: starzejące się społeczeństwo, rosnące potrzeby zdrowotne i presja na finanse publiczne sprawiają, że profilaktyka, szybszy dostęp do innowacji i lepsza organizacja opieki stają się kluczowe dla długoterminowej konkurencyjności. Jak Polska może przekuć innowacje w wartość dla pacjentów – mówi Zuzana Remrová, VP&General Manager, GSK Poland.

Coraz częściej słyszymy, że zdrowie nie jest wyłącznie kwestią społeczną, ale również strategiczną inwestycją. Co zmieniło się w sposobie myślenia o ochronie zdrowia?

Największa zmiana polega na tym, że zdrowie nie jest już postrzegane wyłącznie jako koszt. Coraz częściej rozumiemy je jako inwestycję w ludzi, produktywność i odporność państwa. Ma to szczególne znaczenie dla Polski. Żyjemy dłużej, społeczeństwo się starzeje, potrzeby zdrowotne rosną, a finanse publiczne pozostają pod coraz większą presją. Dlatego kluczowe pytanie dotyczy nie tylko tego, ile wydajemy, ale przede wszystkim tego, jaką wartość tworzą te wy datki. Zdrowsza populacja oznacza więcej osób aktywnych zawodowo, zdolnych do opieki nad bliskimi i uczestnictwa w życiu społecznym. Dlatego zdrowie powinno być traktowane jako strategiczna infrastruktura państwa, a nie tylko kolejna pozycja w budżecie.

Skoro zdrowie jest inwestycją, to co w praktyce oznacza „inwestować mądrze”?

Mądre inwestowanie oznacza kierowa nie zasobów tam, gdzie mogą przynieść największe korzyści zdrowotne. Nie chodzi o to, żeby wydawać więcej czy mniej, ale żeby wydawać mądrzej. Wartość w ochronie zdrowia tworzymy wtedy, gdy poprawiamy wyniki leczenia, wydłużamy życie w dobrej jakości, zapobiega my możliwym do uniknięcia powikłaniom i efektywniej wykorzystujemy możliwości systemu. Wymaga to połączenia profilaktyki, dostępu do innowacji i dobrej organizacji opieki. Efektywność nie oznacza ograniczania wydatków. Prawdziwa efektywność oznacza, że każda złotówka przynosi więcej korzyści zdrowotnych, lepszy dostęp i większą odporność – dla pacjentów i całego systemu.

Jaką rolę w takim podejściu odgrywają innowacje i profilaktyka?

To dwie strony tego samego medalu. Innowacje pozwalają nam zmieniać przebieg chorób. Profilaktyka pomaga im zapobiegać, ograniczać powikłania i zmniejszać presję na najbardziej obciążone części systemu. Dobrym przykładem są szczepienia dorosłych. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa zapobieganie chorobom zakaźnym u dorosłych i seniorów staje się coraz ważniejsze. W Polsce obserwujemy w tym obszarze pozytywne zmiany: szczepienie przeciw półpaścowi jest refundowane dla kluczowych grup ryzyka, a szczepienie przeciw RSV jest obecnie szerzej dostępne dla osób starszych. To ważny krok naprzód. Sama dostępność nie oznacza jednak jeszcze ochrony na poziomie całej populacji.

Wyszczepialność przeciw grypie wśród osób 65+ nadal wynosi około 15,9 proc., przeciw RSV około 7,3 proc., a przeciw półpaścowi około 3,7 proc. Aby szczepienia przynosiły rzeczywiste korzyści dla zdrowia publicznego, muszą objąć odpowiednio dużą część populacji, szczególnie w grupach najwyższego ryzyka. W przypadku grypy przyjmowany przez WHO i UE poziom referencyjny wynosi 75 proc. wśród osób starszych i osób z chorobami przewlekłymi. To pokazuje skalę wyzwania: dostęp jest pierwszym krokiem, ale rzeczywisty efekt pojawia się dopiero wtedy, gdy szczepienia stają się częścią codziennej praktyki.

Czy może Pani podać konkretne przykłady pokazujące, jak innowacje medyczne zmieniają sytuację pacjentów?

Niedawnym przykładem jest refundacja belantamabu mafodotyny dla pacjentów z nawrotowym szpiczakiem plazmocytowym. Dla pacjentów z dużą niezaspokojoną potrzebą medyczną dostęp do innowacji może oznaczać więcej czasu, lepszą kontrolę choroby i zupełnie inną perspektywę. Widzimy to również w astmie ciężkiej i POChP, gdzie terapie biologiczne mogą ograniczać zaostrzenia, hospitalizacje i obciążenie opieki specjalistycznej u pacjentów, u których standardowe leczenie nie zapewnia kontroli choroby. Tymczasem w Polsce jedynie część kwalifikujących się pacjentów z astmą ciężką otrzymuje leczenie biologiczne w ramach programu lekowego. To pokazuje lukę w dostępie: nauka rozwija się szybciej niż możliwości systemu, by zapewnić pacjentom dostęp do nowych terapii. Dostęp jest prawdziwym testem innowacji. Lek czy szczepionka nabierają znaczenia dopiero wtedy, gdy nauka, ścieżki refundacyjne i organizacja opieki działają wspólnie, zapewniając pacjentom realny dostęp.

W debacie publicznej często pojawia się temat odporności systemu ochrony zdrowia. Czego nauczyły nas ostatnie lata?

Ostatnie lata pokazały, że odporność systemu oznacza znacznie więcej niż bezpieczeństwo dostaw leków. Dostawy są oczywiście ważne. Jednak odporny system musi również zapewniać wysoką jakość opieki każdego dnia, radzić sobie z kryzysami i chronić najbardziej narażonych pacjentów, gdy rośnie presja. Odporność buduje się przed kryzysem, a nie w jego trakcie. Tworzą ją profilaktyka, wczesna diagnostyka, dostęp do skutecznych innowacji, dobrze funkcjonujące ścieżki pacjenta, narzędzia cyfrowe i efektywne wykorzystanie kompetencji pracowników ochrony zdrowia. W dzisiejszym otoczeniu geopolitycznym bezpieczeństwo zdrowotne jest również elementem bezpieczeństwa państwa.

Jakie rozwiązania mogą pomóc poprawić efektywność systemu?

Powinniśmy koncentrować się na praktycznych rozwiązaniach, które usuwają bariery dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia. Jednym z nich są szczepienia w aptekach. Apteki są blisko pacjentów, łatwo dostępne i cieszą się ich zaufaniem. Jeśli dobrze wykorzystamy ich potencjał, mogą zwiększyć dostęp do profilaktyki i ograniczyć możliwe do uniknięcia wizyty w już dziś przeciążonej podstawowej opiece zdrowotnej. Kolejnym krokiem są rozwiązania cyfrowe. E-recepty, e-skierowania i aplikacja IKP stanowią solidne fundamenty, ale po winny też pomagać pracownikom ochrony zdrowia w szybkim podejmowaniu decyzji. Farmaceuta powinien móc na miejscu sprawdzić, czy starszy pacjent kwalifikuje się do bezpłatnego szczepienia. Może się wydawać, że to kwestie organizacyjne, ale właśnie od nich zależy, czy dobra polityka zdrowotna przekłada się na realny dostęp dla pacjentów.

Czy zmiany są możliwe bez ścisłej współpracy sektora publicznego i prywatnego?

Nie. Transformacja ochrony zdrowia jest zbyt złożona, aby mógł ją przeprowadzić jeden uczestnik systemu. Sektor publiczny wyznacza priorytety i tworzy ramy polityki zdrowotnej. Pracownicy ochrony zdrowia znają ścieżki pacjentów. Organizacje pacjentów wnoszą doświadczenia osób żyjących z chorobą. Środowisko naukowe i przemysł wnoszą wiedzę, dane i doświadczenie we wdrażaniu rozwiązań. Przemysł farmaceutyczny ma uzasadnioną rolę, gdy dialog opiera się na dowodach, jest transparentny i koncentruje się na wynikach zdrowotnych pacjentów. Partnerstwo działa naj lepiej, gdy zaczyna się od wspólnego pytania: „jaki problem rozwiązujemy dla pacjentów i dla systemu?”.

Jak na tym tle wygląda Polska? Jaką rolę może odegrać w tworzeniu innowacji?

Polska ma realną szansę, aby wzmacniać swoją pozycję jako regionalne centrum sektora life sciences i innowacji w ochronie zdrowia. Mamy znakomitych klinicystów, utalentowanych naukowców, dobre zaplecze infrastrukturalne i rosnącą bazę międzynarodowych inwestycji. Dla GSK Polska jest czymś znacznie więcej niż tylko rynkiem. Jesteśmy obecni w Polsce od niemal pięciu dekad. Dziś prowadzimy tu nie tylko działalność komercyjną, ale także badawczo-rozwojową, cyfrową i związaną z łańcuchem dostaw, a nasze zespoły w Polsce wspiera ją działalność GSK na świecie. Dzięki temu Polska odgrywa istotną rolę w przekładaniu osiągnięć nauki na korzyści dla pacjentów.

Ma to znaczenie w kontekście globalnych ambicji GSK w obszarze R&D. GSK ma 62 potencjalne leki i szczepionki w rozwoju klinicznym, a w 2026 r. planuje rozpoczęcie ponad 20 badań fazy III. Polska nie powinna być na końcu łańcucha innowacji. Powinna uczestniczyć w ich tworzeniu – poprzez większy udział w badaniach klinicznych, wykorzystanie doświadczenia polskich badaczy oraz sprawne wprowadzanie nowych rozwiązań i zapewnianie pacjentom dostępu do nich.

Korzyści są wymierne. Polska już dziś jest znaczącym rynkiem badań klinicznych: każdego roku rejestrowanych jest tu około 500–600 nowych badań, a wartość rynku komercyjnych badań klinicznych przekracza 2,2 mld USD. W GSK Poland prowadzimy obecnie 63 aktywne badania w 302 ośrodkach, z udziałem ponad 1600 uczestników. Dla pacjentów może to oznaczać wcześniejszy dostęp do innowacyjnych opcji terapeutycznych. Dla klinicystów – doświadczenie z najnowszymi osiągnięciami nauki.

Dla kraju – większą konkurencyjność, rozwój kompetencji i umacnianie zaufania do Polski jako wiarygodnego partnera w sektorze life sciences. Dlatego polityka innowacyjna nie może kończyć się na refundacji. Musi również tworzyć warunki dla badań, rozwoju klinicznego i wdrażania nowych rozwiązań. Jeśli Polska połączy ambicje naukowe, szybsze ścieżki dostępu i sprawne wdrażanie, może osiągnąć trzy korzyści jednocześnie: lepsze wyniki zdrowotne pacjentów, bardziej odporny system ochrony zdrowia i bardziej konkurencyjną gospodarkę. Zdrowie nie jest kosztem, który należy ograniczać. To jedna z najlepszych inwestycji, na jakie może postawić państwo.