„Koszmarna” broda, „szpetny” nos. Osoba z dysmorfofobią patrzy w lustro i widzi potwora

„Koszmarna” broda, „szpetny” nos. Osoba z dysmorfofobią patrzy w lustro i widzi potwora

Dodano: 
Kobieta przed lustrem
Kobieta przed lustremŹródło:Pexels
Dysmorfofobia występuje częściej niż anoreksja. Pacjenci z zaburzeniami dysmorficznymi są przekonani, że wyglądają gorzej niż inni, choć to nieprawda. Często szukają ratunku w operacjach plastycznych.

Około 30 procent pacjentów zgłaszających się do chirurgów plastycznych ma cechy umożliwiające rozpoznanie dysmorfofobii – czytamy w książce „Poprawione. Jak operacje plastyczne zmieniają Polaków?” autorstwa Magdy i Piotra Mieśnik.

Czym jest dysmorfofobia?

O dysmorfofobii mówimy wtedy, gdy ktoś ma zaburzony wizerunek własnego ciała. Nie potrafi pozbyć się myśli na temat swojego wyglądu. Ma obsesję np. na punkcie krzywego nosa lub odstających uszu, mimo że jest to niezgodne z rzeczywistością – dla osób postronnych ten nos czy uszy wyglądają zupełnie normalnie.

W dysmorfofobii nie chodzi tylko o niezadowolenie ze swojego wyglądu. To zaburzenie psychiczne, które trzeba skonsultować z lekarzem psychiatrią, ewentualnie psychologiem lub psychoterapeutą. W skrajnych przypadkach osobie z dysmorfofobią wydaje się, że jej wygląd jest nie tylko nieestetyczny czy niezgodny z normami społecznymi, ale wręcz odstraszający czy potworny.

Osoby chore unikają kontaktów z innymi ludźmi (ze względu na wstyd oraz na to, że nie mogą znieść porównywania się z innymi). Nieustannie sprawdzają swój wygląd (nawet po kilkaset razy dziennie) bądź całkowicie unikają luster. Często zakrywają twarz mocnym makijażem czy włosami, próbując ukryć swoje niedoskonałości. Wiele z nich decyduje się na operacje plastyczne.

Dlaczego dysmorfofobia jest niebezpieczna?

Skupianie myśli wokół swojej ukrojonej brzydoty prowadzi do cierpienia, obniżenia jakości życia, a czasem wręcz do prób samobójczych.

„Około 25 pacjentów, którzy nie podejmują leczenia, najpóźniej w 6,7 roku choroby podejmuje próby samobójcze. To najwyższy odsetek wśród chorób psychicznych, porównywalny z chorobą afektywną dwubiegunową i znacznie wyższy niż w przypadku depresji”– w książce „Poprawione” mówi dr Michał Feldman, lekarz psychiatra, pracujący w Centrum Terapii Dialog w Warszawie. Specjalista zwraca uwagę, że pacjenci z tym zaburzeniem chodzą do chirurgów plastycznych, by zoperować nos czy uszy, do dentystów na wybielenie zębów czy do dermatologów, ale nie trafiają do lekarzy psychiatrów. Ich rodziny często nie zdają sobie sprawy z problemów – choroby nie widać, tak jak anoreksji, zwłaszcza, że większość pacjentów z dysmorfofobią wygląda normalnie.

Jak leczy się dysmorfofobię?

Dysmorfofobię powinno się leczyć. Jeśli nie jest mocno rozwinięta, pomóc może już terapia poznawczo-behawioralna. W sytuacjach bardziej zaawansowanych, pacjentom włącza się z leki z grupy selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny.

Dysmorfofobia najczęściej ujawnia się w okresie dojrzewania i u osób dorosłych. Jeśli chodzi o płeć, jest demokratyczna. Jak czytamy w książce „Poprawione”, jedynie jedna z odmian tej choroby – bigoreksja – częściej występuje u panów. To stan, kiedy chory uważa się za cherlawego, odstraszająco szczupłego, za mało umięśnionego. Zaczyna obsesyjnie ćwiczyć na siłowni, zakłada szerokie ubrania, aby ukryć swoje niedoskonałości.

Dr n. med. Lucjan Cezary Peszyński-Drews, jeden z pionierów medycyny estetycznej w Polsce, w książce autorstwa Magdy i Piotra Mieśnik wraca uwagę, że nieakceptowanie własnego wyglądu szczególnie dotyczy środkowej części twarzy, czyli zazwyczaj nosa, rzadziej powiek.

Byliśmy bardzo wyczuleni na takich pacjentów. Niektórzy byli w tak złym stanie, że przychodzili z plastrem na nosie, tyle, że po jego odklejeniu okazywało się, że wszystko jest w porządku, nos nie wymagał żadnej operacji. Pacjent naklejał plaster, żeby nikt nie widział jego – według niego – brzydkiego nosa, tymczasem plaster przykuwał jeszcze większą uwagę. To były jawne przypadki dysmorfofobii.

Czytaj też:
Poleciał do Turcji na operację zębów. Efekt doprowadził go do łez
Czytaj też:
Influencerka zmarła przez upiększanie pośladków. Namówił ją do tego chłopak

Źródło: Mieśnik Magda, Mieśnik Piotr, Poprawione. Jak operacje plastyczne zmieniają Polaków, MUZA SA, Warszawa 2023, s. 248, 307-319.