Program Cities Changing Diabetes już w Polsce: Można zatrzymać epidemię otyłości i cukrzycy

Program Cities Changing Diabetes już w Polsce: Można zatrzymać epidemię otyłości i cukrzycy

Dodano: 
Prezentacja raportu otwarcia programu Cities Changing Diabetes
Prezentacja raportu otwarcia programu Cities Changing Diabetes
W Polsce jest ponad 3 mln osób chorujących na cukrzycę, a ich liczba wciąż rośnie. Zahamować tę epidemię można tylko dzięki długofalowym działaniom oraz dzięki współpracy szkół, samorządów oraz systemu ochrony zdrowia i resortu edukacji – mówią członkowie Rady Naukowej Programu Cities Changing Diabetes (CCD) w Polsce.

Wzrost zachorowań na cukrzycę typu 2 to problem na całym świecie, jest on bardzo widoczny także w Polsce. Eksperci zauważają, że nie poradzimy sobie z leczeniem tej choroby, jeśli nie zaczniemy działać wcześniej, zapobiegając zachorowaniom. Problem epidemii cukrzycy typu 2 (ze względu na dramatyczny wzrost zachorowań WHO uznała, że cukrzyca typu 2 jest pierwszą niezakaźną epidemią XXI wieku) jeszcze bardziej zaostrzył się w czasie pandemii COVID-19. – Szacuje się, że połowa dorosłych Polaków przybyła na wadze średnio 6 kg; to głównie efekt braku ruchu i pracy zdalnej. A to właśnie otyłość jest główną przyczyną rozwoju cukrzycy typu 2 – mówi prof. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii WUM.

Najwięcej osób chorujących na cukrzycę mieszka w miastach, dlatego to właśnie do mieszkańców miast został skierowany program Cities Changing Diabetes, który dziś funkcjonuje już w miastach z 41 krajów świata. Inicjatorami program są: Steno Diabetes Center Copenhagen, University College London oraz firma Novo Nordisk. To program globalny, jednak realizowany lokalnie: każde z miast decyduje, jakie działania będzie podejmować, biorąc pod uwagę lokalne uwarunkowania. – W Serbii wprowadzono program edukacyjno-sportowy, połączony z badaniami profilaktycznymi dla mieszkańców Belgradu; w Leicester zaangażowano pracowników klubu sportowego w edukację mieszkańców na temat ryzyka zachorowania na cukrzycę – mówi Magdalena Paradzińska, dyrektor generalna Novo Nordisk Polska.

Polska przystąpiła do programu CCD w 2019, jako pierwszy kraj w Europie Środkowo-Wschodniej: działania zostały rozpoczęte od Warszawy i Krakowa.

Decyzja: stawiamy na szkoły

Rada Naukowa programu CCD w Polsce zadecydowała, że działania należy rozpocząć od szkół. – Jeśli rozpoznajemy cukrzycę, to konieczne jest jej leczenie i ratowanie zdrowia oraz życia chorego. Jeśli jednak chcemy zastopować rozwój epidemii cukrzycy typu 2, to musimy skupić się na działaniach adresowanych do dzieci i młodzieży. Szkoła jest kluczowa, jeśli chodzi o kształtowanie nawyków na całe życie. Zapobiegając cukrzycy i otyłości również ratujemy życie, ale 30 lat wcześniej, zanim ono się „zepsuje” – mówi prof. Leszek Czupryniak.

– Najbardziej wartościowa profilaktyka to zapobieganie czynnikom ryzyka: otyłości, cukrzycy typu 2, nadciśnieniu tętniczemu, zaburzeniom lipidowym. To w okresie dzieciństwa, w domu i w szkole powstają i utrwalają się nawyki dotyczące sposobu odżywiania, sposobu życia, uprawiania sportu, wysiłku fizycznego, które potem są obecne u dorosłego człowieka. To jest moment na najbardziej wartościową i najwcześniejszą prewencję, która ma na celu poprawę stanu zdrowia społeczeństwa – zaznacza prof. Maciej Małecki, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych UJCM w Krakowie.

Potwierdzeniem, że takie działania mają sens, pokazuje przykład Norwegii, gdzie udało się zmniejszyć zapadalność na cukrzycę typu 2 o 10 proc. – Równajmy do najlepszych, stać nas na to – dodaje prof. Małecki.

Diagnoza uczniów: nieprawidłowe nawyki

W czerwcu 2022 r. zaprezentowano raport „Szkoła, gmina, system – partnerstwo przeciw epidemii otyłości i cukrzycy w Polsce”, nazwany „raportem otwarcia” programu CCD w Polsce. – Nigdy wcześniej przyrost masy ciała wśród dzieci i nastolatków w Polsce nie był tak wysoki jak obecnie. Według standardów WHO aż 1/3 polskich 8-latków ma nadmierną masę ciała, co piąty nastolatek ma zbyt duży obwód w talii. Co piąty nastolatek w wieku 11-15 lat już podejmował próbę redukcji masy ciała – mówiła podczas konferencji Marta Pawłowska, redaktor prowadząca raportu.

Dane prezentowane w raporcie pokazują, że ponad 18 proc. uczniów w ciągu tygodnia, a ponad 8 proc. w czasie weekendu nie jest w ogóle aktywna fizycznie lub ich aktywność fizyczna nie przekracza godziny dziennie. Tylko 17 proc. 11-15-latków spełnia kryteria aktywności fizycznej wg WHO. Ogromnym problemem jest czas spędzany przed ekranem komputera/ laptopa/ smartfona: w 2020 r. nastolatek średnio aż 12 godzin każdego dnia wpatrywał się w ekran smartfona lub komputera. Aż 17 proc. nastolatków korzystała z Internetu nocą, kosztem snu – a zbyt krótki sen to ryzyko pojawienia się zmian metabolicznych, które również mogą przyczyniać się do powstania otyłości.

Diagnoza nauczycieli: chcą pomóc

Działania programu CCD w Warszawie i Krakowie rozpoczęto od przeprowadzenia badań ankietowych wśród nauczycieli; celem badań było zorientowanie się, jaka jest wiedza nauczycieli na temat cukrzycy oraz czy dostrzegają oni problem nadwagi, otyłości i nieprawidłowych nawyków u dzieci. W badaniach wzięło w nich udział ponad 3000 nauczycieli w Krakowie i ponad 1200 w Warszawie.

– Bardzo cieszymy się z pozytywnego odbioru środowiska: nauczyciele mają wiedzę na temat cukrzycy, wiedzą, że to jest problem już u dzieci i młodzieży; mają też poczucie, że nie tylko uczą swoich przedmiotów, ale też są wychowawcami. Chcą być wzorem dla uczniów, chcą też dowiedzieć się więcej jak mogą pomóc – mówił prof. Leszek Czupryniak.

Rekomendacje wspólnego działania: szkoła, gmina, system

Najważniejszą częścią raportu otwarcia programu CCD w Polsce są propozycje interwencji, które trzeba podjąć. – Powinny one przenikać się na trzech poziomach: szkoły, samorządów oraz systemu opieki zdrowotnej i systemu edukacyjnego. Problem epidemii otyłości i cukrzycy typu 2 jest globalny, jednak rozwiązania muszą być lokalne, „uszyte” na miarę szkoły, społeczności lokalnej – zaznaczała dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, kierownik programu CCD w Polsce. Jako przykład interwencji systemowych podała ucyfrowienie badań bilansowych uczniów: dzięki temu badania wykonane przez pielęgniarkę szkolną od razu widziałby pediatra opiekujący się dzieckiem, a jednocześnie w systemie pojawiłyby się bardzo dobre dane, m.in. pokazujące, jak wielu uczniów ma nadwagę i otyłość oraz czy podejmowane interwencje przynoszą skutek. Dzięki tego typu danym można byłoby również przekonać się, w których szkołach jest największy problem z nadwagą i otyłością u dzieci, by móc prowadzić w nich skuteczne interwencje.

– Musimy odłożyć do lamusa stwierdzenia: „Jesteś otyły, bo jesz za dużo; jesteś otyły, bo za mało się ruszasz”, bo nawet jeśli tak jest, to wynika z jakiegoś powodu: np. z braku wiedzy, umiejętności czy możliwości skorzystania z aktywności fizycznej i właściwego sposobu odżywiania lub z braku warunków, których nie zapewnia dom lub szkoła. Często nawet jak przy szkole jest boisko, to nie ma animatora, który zachęciłby dzieci do uprawiania aktywności fizycznej – mówił dr hab. Michał Brzeziński z Katedry Pediatrii, Gastroenterologii, Alergologii i Żywienia Dzieci GUMed. – Szkoła to jednak nie jest tylko miejsce, gdzie młody człowiek uczy się biologii i matematyki, ale też gdzie uczy się wchodzenia w życie. Kluczowy przedmiot, który powinien być uczony w szkole, to Wiedza o zdrowiu – podkreślał dr hab. Michał Brzeziński.

Eksperci podkreślali, że ważne jest też stworzenie sieci poradni profilaktyki otyłości u dzieci i młodzieży.

– Są już są na ukończeniu prace nad stworzeniem szkolnych bilansów elektronicznych; gdy będziemy mieć dane, zmieni się całkowicie wiedza o populacji dzieci i młodzieży oraz o zmianach, jakie następują z wiekiem. Pracujemy również nad zorganizowaniem porad edukacji zdrowotnej, dietetycznej – zapewniał obecny na konferencji wiceminister Maciej Miłkowski.

Również Rzecznik Praw Pacjenta chce angażować się w działania na rzeczy profilaktyki otyłości i cukrzycy w szkołach. – Raport jest bardzo cenny, wskazuje na kwestie które powinny być rozwiązane. Już kilka lat temu Rzecznik wyszedł z inicjatywą wdrożenia w szkołach przedmiotu „Wiedza o Zdrowiu”, upominamy się o ten przedmiot – zaznaczył Grzegorz Błażewicz, zastępca Rzecznika Praw Pacjenta.

W program CCD w Polsce już włączyły się samorządy Krakowa i Warszawy. – Od lat realizują one własne programy polityki zdrowotnej program CCD może być dla nich kolejną inspiracją – mówiła dr hab. Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego CM UJ. – W Krakowie duży nacisk kładziemy na programy polityki zdrowotnej. Obecnie chcemy się zająć problemami dzieci o specjalnych potrzebach żywieniowych, przygotowywanie posiłków dla takich dzieci. Realizujemy też m.in. wieloletni program leczenia otyłości i nadciśnienia tętniczego na terenie Krakowa – wymieniała Elżbieta Kois-Żurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Urzędu Miasta Krakowa. Również Warszawa realizuje programy promujące zdrowy styl życia, m.in. Program Zdrowy Uczeń, czy kampanie „Wiem, co jem”. – Obecnie tworzymy nowy program polityki zdrowotnej dotyczący profilaktyki nadwagi i otyłości u dzieci i młodzieży do lat 15, adresowany dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Jako miasto stawiamy na profilaktykę poprzez promowanie aktywności sportowej i uczenie zdrowych nawyków – mówiła Beata Krzyszton-Ulijasz, naczelnik Wydziału w Biurze Polityki Zdrowotnej Urzędu M.St. Warszawy.

Konieczne wspólne działania

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka zwróciła uwagę na to, że jest już wiele programów zdrowotnych, potrzebne są jednak dane, na ile prowadzone interwencje faktycznie przynoszą zmianę. – Musimy podejmować inicjatywy na wszystkich szczeblach: nie można pozostawać samorządów czy rodziny samym sobie, bardzo ważne jest wspólne działanie: szkół, samorządów oraz systemu. I druga rzecz: te działania nie mogą być akcyjne, muszą być długofalowe – zaznaczyła dr Gałązka-Sobotka.

Eksperci są optymistami. – Pozytywnie zaskoczyła nas przychylność środowiska, ale też kuratoriów i prezydentów miast: to bardzo dobrze wróży temu programowi. Obecnie chcemy zaproponować pewne projekty, które szkoły będą mogły realizować. Jeśli chodzi o efekty, to nie jest to proste, efekt przemodelowanie zachowań może być widoczny za ok. 10 lat; kiedyś jednak trzeba zacząć – mówi prof. Leszek Czupryniak.


  • Partner serwisu
  • Boehringer Ingelheim
 0

Czytaj także