SPROWADZĄ CIĘ NA SZCZUPLEJSZĄ DROGĘ ŻYCIA

SPROWADZĄ CIĘ NA SZCZUPLEJSZĄ DROGĘ ŻYCIA

Dodano: 
Nie o to chodzi, żeby po zabiegu zjeść pięć pączków – mówi Berenika Łysogórska, prezes Slim Express, modelka, pomysłodawczyni stworzenia sieci punktów, które oferują szybkie zabiegi odchudzające zabieganym klientom galerii handlowych.

Ma pani ciekawy pomysł na spełnianie marzeń: powszechnie dostępne punkty Slim Express, w których dzięki nowoczesnej technologii w ciągu 20 minut można się poddać terapii odchudzającej. Takich miejsc jest 13. Jak to się zaczęło?


BERENIKA ŁYSOGÓRSKA: Tematyka odchudzania i dbania o zdrowy styl życia zawsze była mi bliska. Studiowałam na akademii medycznej, gdzie zetknęłam się z problemem otyłości. Pracowałam jako modelka. Studiowałam także na uczelni ekonomicznej, działałam w biznesie inwestycyjnym, prowadziłam salon kosmetyczny i obserwowałam, jakie oczekiwania mają klienci. Zabiegi odchudzające są poszukiwane, jednak wiele osób chciałoby, żeby ta usługa nie trwała zbyt długo. Takie mamy czasy, żyjemy w biegu. Ten pomysł to suma moich różnych doświadczeń życiowych i biznesowych.

Na czym polega specyfika pani koncepcji?

Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom przeciętnego mieszkańca dużego miasta, który nie ma czasu, ale chce o siebie zadbać. Naszym celem było stworzenie usługi łatwo dostępnej, z której można skorzystać w miejscach często odwiedzanych, takich jak centra handlowe. Chciałam, żeby do punktów Slim Express można było zajrzeć przy okazji np. zakupów, bez konieczności umawiania się. I żeby ta usługa była szybka oraz przystępna cenowo.

Czyli idę do centrum handlowego, trafiam na punkt Slim Express, wchodzę. Na co mogę liczyć?

W ciągu 20 minut można stracić kilka zbędnych centymetrów w obwodzie. Zazwyczaj efekt jest widoczny tuż po zabiegu, najpóźniej 48 godzin po. Efekty sprawiają, że klienci do nas wracają.

To brzmi jak magia. Jaki sprzęt jest wykorzystywany w punktach?

To nie magia, to zasługa nowoczesnej technologii. Wykorzystujemy termolaser multi diodowy z limfostymulatorem, który ma certyfikaty bezpieczeństwa CE i TUV. To metoda nieinwazyjna, polegająca na traktowaniu tkanki tłuszczowej wiązką zimnego lasera o długości 635-680 nm. Pod wpływem światła lasera, które przenika w głąb skóry, komórki tłuszczowe zmniejszają objętość. W ich wnętrzu dochodzi do reakcji chemicznej, polegającej na rozpadzie trójglicerydów na metabolity: wolne kwasy tłuszczowe i glicerol, które są wydalane z komórki, a następnie transportowane przez układ limfatyczny do wątroby i tam zamieniane w energię i wodę. Nie oferujemy jednak tylko samych zabiegów. Klient, który do nas przychodzi, otrzymuje również bezpłatne, profesjonalne porady dietetyczne i wsparcie motywacyjne. Może także kupić nowoczesne suplementy diety. To pozwoli utrzymać efekt. Nie zostawiamy klientów samym sobie. Staramy się kompleksowo zadbać o ich sylwetkę. Chcemy ich wprowadzić na nową, zdrowszą drogę życia. Nie o to chodzi, żeby po zabiegu zjeść pięć pączków.

13 miesięcy temu otworzono pierwszy punkt Slim Express, teraz jest ich już 13. Jakie są dalsze plany rozwoju?

Slim Express to firma, która zaledwie w rok odniosła sukces. Stworzyliśmy sieć punktów usługowych, zbudowaliśmy świadomość marki, zdobyliśmy zaufanie klientów, prowadzimy program zrównoważonej polityki cenowej, wzbudziliśmy zainteresowanie rynków zagranicznych. Będziem y obecni na targach w Las Vegas i Berlinie. Firma rozwija się tak dynamicznie również dzięki środkom unijnym dla innowacyjnych przedsiębiorstw i dzięki firmom leasingowym. Myślimy o karierze międzynarodowej. W Polsce to też dopiero początek. W kraju planujemy otwarcie 100 punktów. Uruchomiliśmy franczyzowy format Slim Express. Mamy dużo zapytań od osób, które chciałyby prowadzić taki biznes pod naszą marką. Pierwsze umowy franczyzowe już podpisaliśmy. �

Okładka tygodnika WPROST: 27/2014
Więcej możesz przeczytać w 27/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0