Poziomy BPA u ludzi mogą być znacznie wyższe niż wcześniej sądzono

Poziomy BPA u ludzi mogą być znacznie wyższe niż wcześniej sądzono

Dodano: 
Butelki plastikowe, zdjęcie ilustracyjne
Butelki plastikowe, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / fot. thesphoto
Po zastosowaniu nowej metody oceny poziomów bisfenolu A (BPA) w organizmie naukowcy sugerują, że narażenie ludzi na chemikalia przemysłowe jest znacznie wyższe niż sugerowały poprzednie szacunki.

BPA to chemikalia przemysłowe występujące w wielu produktach konsumenckich, w tym w plastikowych pojemnikach na żywność i napoje. Wiadomo, że BPA zakłóca funkcjonowanie hormonów w organizmie. Hormony to przekaźniki chemiczne, które kierują procesami biologicznymi, w tym wzrostem, okresem dojrzewania i menopauzą. Ekspozycja na BPA podczas ciąży została powiązana ze zmianami w szerokiej gamie rozwijających się tkanek, z odpowiadającym im poporodowym wpływem na wzrost, metabolizm, zachowanie, płodność i ryzyko raka.

Dopiero w ostatniej dekadzie naukowcy zaczęli rozumieć, w jaki sposób BPA i inne substancje zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego mogą wpływać na zdrowie ludzi i zaczynają ostrzegać przed ich nadmiernym użyciem w przemyśle.

Okazuje się, że organy regulacyjne, takie jak Food and Drug Administration (FDA) mogą bazować na nie do końca wiarygodnych środkach pomiaru BPA. A przecież przekładają się ona na aktualne regulacje. W pracy naukowej naukowcy wyjaśniają, że agencje, takie jak FDA, nadal polegają na technikach analitycznych, które pośrednio oceniają poziomy metabolitu BPA. Kiedy porównali te techniki z nowszą, która bezpośrednio mierzy metabolity BPA, wyniki były wyraźnie różne.

Ile BPA jest w naszych organizmach?

W badaniach, na których opiera się FDA, wykorzystano głównie pośrednią technikę analityczną do pomiaru BPA u ludzi. Metoda wykorzystuje roztwór enzymu z Helix pomatia, który jest rodzajem jadalnego ślimaka. Roztwór enzymu ślimaka przekształca metabolity BPA w moczu z powrotem w związek macierzysty. Naukowcy mogą następnie użyć chromatografii cieczowej i spektrometrii masowej do pomiaru całkowitego BPA – który obejmuje wolny BPA i BPA odtworzony z jego metabolitów. Jednak pomiary te nie są miarodajne jak się okazuje.

Prof. Hunt i jej koledzy porównali metodę enzymu ślimaka z metodą, która bardziej bezpośrednio odpowiada na metabolity BPA, bez konieczności przekształcania ich z powrotem w związek macierzysty. Testowali dwie metody, najpierw w syntetycznym moczu, a następnie w 39 próbkach ludzkiego moczu, w tym 29 kobiet w ciąży.

Wyniki pokazały, że bezpośredni pomiar wykrył znacznie wyższy poziom BPA, aż „44-krotnie wyższy niż najnowsza średnia geometryczna dla dorosłych w USA zgłoszona przez National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES)” – zauważają autorzy.

Ponadto zauważyli, że rozbieżność między metodami bezpośrednimi i pośrednimi wzrosła wraz z wyższymi poziomami BPA. Innymi słowy, im więcej BPA w ciele, tym bardziej prawdopodobne, że metoda pośrednia zwróci niższy odczyt.

Nowe odkrycia zostały opublikowane na łamach The Lancet Diabetes & Endocrinology.

Opracowała i tłumaczyła:
Źródło: Medical News Today