Prawdopodobnie twój kolega z pracy ma zaburzenia psychicznie. Wiesz, który?

Prawdopodobnie twój kolega z pracy ma zaburzenia psychicznie. Wiesz, który?

Dodano: 1

Stygmatyzacja: możemy jej przeciwdziałać

Wygaszanie piętnowania osób po epizodzie kryzysu psychicznego jest możliwe, wymaga jednak zmiany sposobu myślenia, skupienia się na procesie zdrowienia człowieka i jego rodziny.

– Warto o tym pomyśleć, bo w przypadku problemów psychicznych nikt nie może być stuprocentowo pewny, że jego to nie będzie dotyczyło. I wtedy może się okazać, że również będzie piętnowany – ostrzega Anna Oleander.

Co zatem możemy zrobić?

- Możemy jak dzieci zamknąć oczy, udawać, że problemu nie ma i mieć nadzieję, że problem sam zniknie. Ale w tym przypadku tak nie będzie. Jeżeli teraz nie zostaną zainwestowane adekwatne do potrzeb środki, jeżeli nie będzie kontynuacji rozpoczętych zmian, zmierzających do dobrze rozwiniętej psychiatrii środowiskowej, jeżeli teraz nie zadbamy o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży – to za chwilę będziemy mieli gigantyczny problem, bo kolejne pokolenia nie będą potrafiły sobie radzić w życiu, z jego wszystkimi wyzwaniami i oczekiwaniami. Aby zlikwidować piętno strukturalne potrzebne są wielotorowe działania – uważa edukatorka.

Specjaliści są zgodni, że przeniesienie głównego ciężaru na psychiatrię środowiskową (czyli skoncentrowanie głównych działań leczniczych w środowisku pacjenta, a nie w zamkniętym oddziale psychiatrycznym) jest krokiem w dobrą stronę. Trwa właśnie pilotaż takiego systemu opieki nad osobami doświadczającymi zaburzeń psychicznych i ich rodzinami, w wielu aspektach wzorowany na modelu włoskim.

Tam reformę systemu opieki psychiatrycznej podjęto w 1978 roku postanawiając zamknąć wielkie szpitale psychiatryczne i przenosząc leczenie do środowiska, w którym pacjent żyje. W razie groźnego zaostrzenia choroby pacjent może trafić na oddział psychiatryczny w celu stabilizacji swojego stanu. Jednak leczenie odbywa się przede wszystkim w trybie ambulatoryjnym.

Pozytywny Manifest

Polskie Towarzystwo Psychiatryczne walcząc ze stygmatyzacją osób chorych psychicznie stworzyło tzw. „Pozytywny Manifest”, który ma zaszczepić w społeczeństwie poczucie wspólnoty, solidarności oraz pozytywne nastawienie do siebie nawzajem. Specjaliści podkreślają w nim, że to, jak przebiega terapia osób z problemami psychicznymi i jak szybko powrócą oni do pełni aktywności życiowej zależy nie tylko od lekarza, ale – w dużej mierze – od ich otoczenia. A aktywność życiowa, możliwość pełnienia dotychczasowych ról społecznych i praca zawodowa są równie ważne jak farmakoterapia czy psychoterapia.

W Polsce zaś wciąż jeszcze zbyt wiele osób rozpoczyna swoją drogę leczenia zaburzeń psychicznych od łóżka szpitalnego, choć wiele wskazuje na to, że to droga, która powinna być wybierana dopiero, gdy inne metody zawodzą. Skuteczna opieka środowiskowa, opieka psychiatryczna, połączona z pomocą społeczną i lokalnymi inicjatywami to coś, co prowadzi do odciążenia oddziałów szpitalnych.

Powinno iść to w parze z reformą w strukturach samorządowych, bowiem dopiero stworzenie odpowiednich warunków osobom chorym psychicznie, umożliwienie chorowania i zdrowienia we własnym środowisku – w domu, wśród rodziny, sąsiadów plus właściwe wsparcie profesjonalistów dostosowane do potrzeb sprawi, że proces zdrowienia będzie zachodził szybciej i otoczenie chorego nie będzie zdezorientowane czy przestraszone obcowaniem z taka osobą.

– Tak oswaja się problemy zdrowia psychicznego, dzięki czemu przestaniemy się obawiać osób doświadczających różnych kryzysów psychicznych. I właśnie wtedy piętno zacznie zanikać, bo w momencie, kiedy kwestie zdrowia psychicznego będą powszechne, rozumiane, wtedy staną się czymś normalnym – podsumowuje Anna Oleander.

Monika Wysocka, Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl
Źródła: Wykłady wygłoszone podczas II Kongresu Zdrowia Psychicznego w Warszawie 3 czerwca 2019 r.
Wykład wygłoszony przez prof. Franco Scarpę na Międzynarodowym Kongresie Psychiatrii Sądowej 10 maja 2019 roku
Badanie CBOS z października 2012 r.

Czytaj też:
Nie piętnujmy osób z zaburzeniami psychicznymi

 1

Czytaj także