Wiceminister Miłkowski dla Wprost: „Pracujemy nad udostępnieniem kolejnych leków w onkologii, hematologii, chorobach cywilizacyjnych”

Wiceminister Miłkowski dla Wprost: „Pracujemy nad udostępnieniem kolejnych leków w onkologii, hematologii, chorobach cywilizacyjnych”

Dodano: 
Wiceminister Miłkowski: Pracujemy nad udostępnianiem chorym nowych leków
Wiceminister Miłkowski: Pracujemy nad udostępnianiem chorym nowych leków 
Zmiany dotyczące leczenia raka piersi, rzadkich chorób hematologicznych, ale też chorób cywilizacyjnych, jak nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca, przewlekła choroba nerek – zapowiedział wiceminister Maciej Miłkowski w rozmowie z Wprost po konferencji Wizjonerzy Zdrowia 2023.

Wiele nowych leków pojawiło się w refundacji w ostatnich miesiącach w chorobach onkologicznych, pacjenci mają coraz lepszy dostęp do leczenia. Onkologia i hematoonkologia są nazywane lokomotywami postępu w medycynie, bo wciąż pojawiają się kolejne nowe opcje, na które czekają chorzy. Tak dzieje się m.in. w raku piersi, z powodu którego wciąż umiera wiele Polek. Statystyki pokazują wciąż dużo większą umieralność z tego powodu w Polsce niż w innych krajach. Czy w najbliższym czasie jest szansa na nowe leki w raku piersi?

Wiceminister Maciej Miłkowski: Wprowadziliśmy wiele nowych leków, jeśli chodzi o onkologię, mogę powiedzieć, że w zasadzie wszystkie większe grupy pacjentów są już zaopiekowane, jeśli chodzi o duże wskazania refundacyjne. Oczywiście, pojawiają się kolejne wnioski. Jeśli chodzi o raka piersi, to mamy jeszcze kilka wniosków, m.in. w potrójnie ujemnym raku piersi, ale nie tylko. Kilka terapii znajduje się w ocenie, komisja ekonomiczna kończy negocjacje. Planowaliśmy że to, co uda się wynegocjować, będziemy starać się ująć na lipcowej liście leków refundowanych. Maj będzie więc miesiącem trudnych rozmów z firmami, niektóre firmy mają po dwa wskazania refundacyjne, mamy 3-4 firmy do rozmów.

Czytaj też:
Wiceminister Miłkowski o nowych refundacjach i bezpieczeństwie lekowym Polski

Można się więc spodziewać pozytywnych informacji w czerwcu i na lipcowej liście. A jeśli chodzi o hematologię? Tu też było wiele zmian, niemal każda lista refundacyjna przynosi nowe leki, ale wciąż są nowe terapie, na które czekają chorzy.

Pracujemy nad tym również, zresztą również, niemal na każdej liście pojawiają się nowe terapie w hematoonkologii. Obecnie mamy bardzo duże oczekiwania, jeśli chodzi o chłoniaka z komórek płaszcza; tu procesy negocjacyjne kończą się. Bardzo dobre wyniki ma też jeden lek w amyloidozie. Kończą się w tym przypadku rozmowy.

Obecnie mamy trudny okres, poprawiamy programy lekowe, toczą się też negocjacje dotyczące leków nieonkologicznych, tu są wskazania obejmujące duże grupy pacjentów. To m.in. nadciśnienie tętnicze – zależy nam na tym, żeby można było inicjować leczenie od podawania dwóch lub trzech substancji jednocześnie: planujemy, że tu dużo się zmieni.

Czytaj też:
Wiceminister Miłkowski: Staramy się udostępniać jak najwięcej leków w chorobach rzadkich

Wspomniał Pan o chorobach cywilizacyjnych… Niewydolność serca, przewlekła choroba nerek: nowe leki, jakie pojawiły się dla tych chorych – myślę o flozynach – zmieniły perspektywę wielu pacjentów. Czy widzi Pan potrzebę rozszerzenia takiego leczenia na większe grupy?

W przypadku flozyn wskazania refundacyjne cały czas rozszerzamy. Jesienią rozszerzyliśmy wskazania refundacyjne w cukrzycy. Obecnie mamy złożone dwa wnioski: jeden dotyczy leczenia przewlekłej niewydolności nerek: tu chodzi o drobną zmianę zakresu albuminurii, by bardzo istotnie poszerzyć wskazania. Wielu pacjentów dziś nie kwalifikuje się do leczenia, chcemy to zmienić. Na pewno będzie poszerzenie populacji osób leczonych – wniosek jest już w AOTMiT.

Druga kwestia dotyczy pacjentów z niewydolnością serca i zachowaną frakcją wyrzutową: mamy już dwa wnioski dwóch firm, będziemy rozmawiali na ten temat. To wnioski o bardzo duże poszerzenie populacji, a już mamy bardzo dużą refundację.

Ważne będą analizy, ilu pacjentów będą dotyczyły zmiany, ponieważ ceny leków są nadal wysokie, co jest bardzo istotne przy programach populacyjnych, gdyż w sumie to bardzo istotne koszty. Okresy wyłączności flozyn już się niedługo kończą, jednak na generyzację tych leków – a co za tym idzie na obniżenie cen – jeszcze kilka lat musimy na nią poczekać.

Czytaj też:
Choroby serca i nerek, otyłość: najczęściej zabijają Polaków – debata Wizjonerzy Zdrowia z wiceministrem Miłkowskim