Myślisz, że jedna zarwana noc nie zaszkodzi? Nic bardziej mylnego

Myślisz, że jedna zarwana noc nie zaszkodzi? Nic bardziej mylnego

Dodano: 
Kobieta w czasie snu
Kobieta w czasie snu Źródło: Shutterstock / Gorodenkoff
Higiena snu to ważny element zdrowego trybu życia. Praca na nocnych zmianach uniemożliwia zachowanie regularnego rytmu dobowego. Wydawać by się mogło, że jedna nieprzespana noc nie jest groźna. Izraelscy badacze wykazali, że pojedyncza deprywacja snu może potencjalnie przyczyniać się do rozwoju chorób mózgu takich jak choroba Alzheimera.

Deprywacja snu

Deprywacja snu ma miejsce, kiedy dana osoba, która nie ma problemów z zasypianiem, nie ma czasu na sen, na przykład w pracy zmianowej, podczas rozrywki w nocy czy uczenia się przed egzaminem do późnych godzin. Niestety takie zaniedbania rytmu dobowego są dość powszechne we współczesnym społeczeństwie. Prawidłowo, ludzie powinni spać od 7 do 9 godzin, jednak sama długość snu jest zmienna.

Niedobór snu a neurodegeneracja

Naukowcy z Izraela przeprowadzili badanie z użyciem wielowymiarowej cytometrii masowej, w którym przeanalizowali wpływ krótkotrwałej deprywacji snu na ilość komórek odpornościowych w mózgu myszy. Wykazali, że po 6 godzinach deprywacji snu znacząco wzrósł poziom limfocytów B w mózgu. Przypuszcza się, że to zjawisko jest spowodowane ekspresją związanego z migracją receptora CXCR5 na limfocytach B oraz jego liganda cxcl13 na powierzchni opon mózgowych, która wzrasta po niedoborze snu. Uważa się, że limfocyty B mogą pełnić istotną rolę w powstawaniu chorób neurozapalnych i neurodegeneracyjnych takich jak choroba Alzheimera.

Badanie rzuca nowe światło na zaburzenia snu, które mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu oraz potencjalnie przyczyniać się do rozwoju schorzeń mózgu. Potrzebna jest jeszcze weryfikacja wpływu długotrwałych zaburzeń snu na choroby neurodegeneracyjne i zapalne. Zatem warto zwracać uwagę, aby nie zaniedbywać nocnego odpoczynku.

Czytaj też:
Słaba jakość snu może zwiększać ryzyko chorób serca u kobiet