„Znajoma nie dzwoniła, bo była przerażona: Boże, ona ma takie małe dzieci i umiera. A ja nie umarłam”

„Znajoma nie dzwoniła, bo była przerażona: Boże, ona ma takie małe dzieci i umiera. A ja nie umarłam”

Dodano: 
Jagna Kaczanowska
Jagna Kaczanowska Źródło: materiały promocyjne
Może się tak zdarzyć, że rak wróci albo że się pojawi odległy przerzut. Tyle tylko, że ja wiem, że to wcale jeszcze nie jest wyrok. Znam dziewczynę, która żyje z przerzutami kilkanaście lat. W USA ludzie żyją z przerzutami nawet 30 lat. Wchodzą coraz nowocześniejsze leki. Pamiętajmy, że statystyki przeżywalności są coraz korzystniejsze, a leki naprawdę potrafią zatrzymać progresję choroby. Dziewczyny, u których zdiagnozowano raka z rozsianymi przerzutami mają takie powiedzenie: „ch...wo, ale stabilnie”. I z taką diagnozą naprawdę można dobrze żyć – mówi Jagna Kaczanowska, dziennikarka, autorka wydanej właśnie książki „Rak i dziewczyna”.

Krystyna Romanowska: Książka „Rak i dziewczyna” pokazuje, jak chorują na raka kobiety krótko po 40-tce, jeszcze z małymi dziećmi, pełne energii, pomysłów. To chorowanie jest pełne buntu, załamań, cierpienia, ale też – co bardzo cenne – czarnego humoru i humoru pełnego czułości.

Jagna Kaczanowska: Moim zdaniem, jest bardzo duża różnica pokoleniowa w sposobie chorowania, przeżywania nowotworu. To jest ciekawe: z jednej strony bardzo dużo młodych kobiet nie chce nosić peruk (ja nie chciałam) demonstrując, że są w trakcie chemioterapii (lub po prostu nie chcąc tego ukrywać), a z drugiej strony – nie pragną nadmiarowo o tym raku słuchać czy rozmawiać. Na szpitalnym korytarzu młodsze pacjentki wolą nie rozkładać na czynniki pierwsze swoich wyników badań, tylko rozmawiać o rzeczach „pozaszpitalnych”, a starsze są zainteresowanie rozmową o chorobie. Być może wynika to z innego etapu w życiu – młodsze kobiety mają więcej do załatwienia, ale może także z innego „sposobu chorowania” traktowanego jako ciężki etap w życiu, a nie jego schyłek.

Mam przed oczami moją „chemioterapijną koleżankę” Darię, która podczas chemii pracowała prowadząc rozmowy telefoniczne. Można się zżymać, że to jest lekceważenie choroby, że to zdrowie jest w takich wypadkach najważniejsze, ale skoro czuła się nieźle pracując – dlaczego miałaby tego nie robić?

Cały wywiad dostępny jest w 44/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.