Mama Sary – dziewczynki z zespołem Downa: Zwracaj uwagę, jak mówisz o moim dziecku

Mama Sary – dziewczynki z zespołem Downa: Zwracaj uwagę, jak mówisz o moim dziecku

Dodano: 
Sara
Sara Źródło: Facebook / Sara - nasza księżniczka
Sara Grzegorczyk ma trzy latka. Dziewczynka urodziła się z zespołem Downa, a jej mama apeluje, by w dyskusjach na temat dzieci z trisomią 21 bardzo uważać, jakich słów się używa.

W związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z przesłanek embrio-patologicznych wiele mówi się i o dzieciach z zespołem Downa. Nie zawsze są to jednak odpowiednie słowa, jak zaznacza mama 3-letniej Sary. Czasem ktoś wyrazi się niewłaściwie, kierowany niedostateczną wiedzą. Niekiedy jednak określenia dzieci z trisomią 21. są celowo obraźliwe.

„Moje dziecko nie jest ani Mongołem, ani muminkiem”

Jedną z osób, które nazywają zespół Downa „mongolizmem” jest – jak wskazuje mama Sary – poseł Rajmund Miller, na dodatek lekarz. Tymczasem pierwotnie używano tego terminu wobec ludzi z trisomią 21 w negatywnym kontekście, ponieważ sam autor sformułowania uważał Mongołów za „upośledzoną” grupę etnograficzną. Z drugiej strony jest natomiast Kaja Godek, sama mająca dziecko z zespołem Downa i nazywająca je „muminkiem”. Dla jasności mama Sary dodaje więc:

Chciałam wyjaśnić, że moja córka nie należy do rodziny Johna Langdona Downa, nie mamy też krewnych w Mongolii, a tym bardziej w Dolinie Muminków

Jak jeszcze nie wyrażać się o dzieciach z zespołem Downa? Na pewno nie należy mówić „dałn”, bo to słowo nabrało już w języku polskim pejoratywnego znaczenia. Jednak nawet jeśli przyjmie się, że wymowa „dałn” pochodzi od nazwiska lekarza, który zajmował się badaniem cech wspólnych osób z trisomią 21, to przecież jego nazwisko, a nie wszystkich dzieci, u których występują opisane przez niego wady. Z podobnych powodów lepiej nie mówić „osoba z dałnem” czy „chora na dałna”. Zwłaszcza że zespół Downa to nie choroba, a wada genetyczna.

Dawniej na trisomię 21 mówiono również: „kretynizm”, „idiotyzm”, „debilizm”, ale używanie tych nazw obecnie również nie jest wskazane, gdyż każdy wie, jakie znaczenie przypisuje im się w języku potocznym.

Jak mówić o dzieciach z zespołem Downa?

Mama Sary wskazuje na dwie proste i właściwe sformułowania. Mówmy: „osoby/dzieci z zespołem Downa” lub „osoby z trisomią 21”.

facebookCzytaj też:
Agata urodziła córeczkę z zespołem Downa, gdy miała 19 lat. Siedem lat później podkreśla, jak ważny jest wolny wybór

Sara
Opracowała:
Źródło: Facebook