Nawet w ciąży płód „czuje i widzi” co je ciężarna, czyli rozmowa z ginekologiem o tajemnicach kobiecego ciała

Nawet w ciąży płód „czuje i widzi” co je ciężarna, czyli rozmowa z ginekologiem o tajemnicach kobiecego ciała

Dodano: 
Ciąża
Ciąża / Źródło: Pixabay / NatalieSz
O tym, jak kobieta powinna jeść w czasie ciąży i po porodzie mówi się wiele. A może znaczenie ma już to, co jadła przed zapłodnieniem, a może nawet to, co jadła jej matka? Fascynujący wpływ diety na całą pracę organizmu kobiety i jej hormony wyjaśnia dr Tadeusz Oleszczuk, uznany ginekolog-położnik.

Na początku były... hormony, bo to ich praca ma wpływ na możliwość poczęcia. Wiedza o tym, jak im sprzyjać może uchronić nas przed problemami z zajściem w ciążę. Okazuje się, że dieta i stres mają większy wpływ na ich równowagę, niż możemy intuicyjnie zakładać.

Estrogeny i progesteron – ciągle słyszymy o tych żeńskich hormonach. Ale czy inne mają wpływ na płodność, czy należy je badać?

Tadeusz Oleszczuk: Nie tylko estrogeny i progesteron mają znaczenie w utrzymaniu regularnych cykli, owulacji i przebiegu ciąży. Nad jajnikową produkcją tych hormonów czuwa tarczyca, a nad tarczycą przysadka. Można tak wspinać się jeszcze wyżej w tych piętrach osi wydzielania hormonów, poprzez podwzgórze aż do komórek kory mózgowej. Koło kręci się cały czas, a wyprodukowane hormony tarczycy, jajników, nadnerczy mają też miejsce działanie w korze mózgowej. Zmienia to również nasze zachowania, myśli, czyny. Tak samo to, co dzieje się codziennie dookoła nas ma wpływ na produkcję hormonów.

Największy wpływ ma stres i sen. Nadmiar stresu może powodować wysokie wyrzuty prolaktyny z przysadki. Prolaktyna wpływa na pracę i wydzielanie hormonów tarczycy i jajników. Jeśli granice zostaną przekroczone pojawiać się mogą spóźnione krwawienia miesięczne, bóle piersi przed miesiączką, a nawet wyciek z brodawki sutkowej po ucisku.

Na jajniki taki nadmierny poziom prolaktyny działa hamująco. Nie pękają pęcherzyki, nie ma owulacji, tworzyć się za to mogą torbiele. Czasem liczne, drobne, a czasem pojedyncze, duże. Powyżej 3- 4 cm. W piersiach również pod wpływem zbyt wysokich poziomów prolaktyny mogą pojawiać się torbiele. Wymaga to sprawdzenia i odpowiedniego leczenia przyczynowego, a nie jedynie obserwacji.

Poza prolaktyną bardzo duże znaczenie dla płodności mają hormony wydzielane przez tarczycę. Tyroksyna ma swoje miejsce działania w każdej komórce organizmu. Komórkach jajnika również. Często w niedoczynności tarczycy stwierdza się zaburzenia owulacji. Niedoczynność może wynikać ze stanów zapalnych, ale też z niedoboru selenu i jodu, których to pierwiastków jest geograficznie szalony niedobór w Polsce. Kolejnym hormonem mogącym zaburzać płodność jest nadmiar hormonów męskich, jak testosteronu. Często te zaburzenia są ze sobą powiązane, ale też wpływają i niekorzystnie zmieniają metabolizm całego organizmu. Dlatego tylko całościowe spojrzenie na zdrowie pozwala skutecznie znaleźć i zlikwidować przyczynę problemów.

Możliwości i sposobów jest dużo. Każda kobieta dziedziczy nie tylko geny, ale i przekazane przez matkę przeciwciała, mikroflorę jelitową i sposób odżywiania. Ostatecznie je od narodzin to, co zwykle jej mama. Nawet w ciąży płód "czuje i widzi" co je ciężarna. Warto o tym pamiętać i starać się, aby w menu była przewaga warzyw pochodzących z ekologicznych upraw.

Co powinna jeść kobieta, która stara się o dziecko – a czego nie? Czy w ogóle możemy wskazać takie produkty?

40% populacji, czy się to komuś podoba, czy nie – ma nietolerancje pokarmowe. W badaniach często wychodzi to czego jemy najwięcej. Nie mniej jednak bardzo dobrze znany jest masakrujący nasze zdrowie wpływ cukru. Rezygnacja do zera z cukru i wszelkich zamienników (w tym słodkich owoców) zmieni skład mikroflory jelit, a pozwoli wzrastać korzystnie działających bakterii probiotycznych, które nie tylko wzmacniają odporność, ale też produkują i ułatwiają przyswajać witaminy.

Zwykle wszystko, co zabronione jest fajne, jednak konsekwencje dotyczą zdrowia w zależności od odchylenia od równowagi norm. Naszej odporności i stopnia zatrucia organizmu szkodliwymi związkami. Dlatego pierwsze pytanie powinno brzmieć – „Czego absolutnie nie powinniśmy jeść?” Cukier jest na miejscu pierwszym.

Część osób ma też nietolerancję, czy wręcz alergię na kazeinę. Te osoby poczują ogromną różnicę pracy jelit i samopoczucia kiedy, choćby na próbę przez dwa- trzy tygodnie całkowicie zrezygnują z nabiału, mleka do kawy, żółtego sera i jajek. Zachęcam do spróbowania i czasem efekty zadziwiają w jak prosty sposób można poczuć różnicę. Unikać też warto słodkich owoców, a na pewno ich nadmiar, szczególnie tych pochodzących z masowych upraw – pryskanych pestycydami- może niszczyć mikroflorę i osłabiać zdrowie jelit.

W ciąży bardzo wrażliwa na związki toksyczne (i niedobór witamin i minerałów) jest powstająca tkanka mózgowa płodu. Dziecko po porodzie nie może nadrobić niedoborów z czasu wzrastania i tworzenia się tkanek. Dlatego profilaktycznie stosuje się suplementację w ciąży najbardziej niezbędnych elementów. Dieta powinna być oparta o warzywa i kasze z ekologicznych upraw, kiszonki. Bardzo ważne jest nawodnienie i unikanie pustych kalorii, tłuszczy zwierzęcych, słodkich owoców, żywności przetworzonej.

Jak dieta wpływa na równowagę hormonalną kobiety w ciąży?

Odżywiając się zgodnie z tym co wzmacnia mikrobiotę jelitową wzmacniamy kształtujący się w 80% w śluzówce jelit układ odpornościowy. Powstają przeciwciała, które drogą krwionośną docierają do płodu. Jeśli jednak jemy słodkie pokarmy lub te, które wywołują stan zapalny, biegunki, zaparcia, nudności czy wymioty – przykładowo mogą to być te z listy nietolerancji – wtedy mogą powstawać przeciwciała przeciwko tkance tarczycy (anty-TPO, anty-TG) co zaburza pracę tarczycy i pozostałych hormonów potrzebnych do utrzymania ciąży.

W drastycznych przekroczeniach poziomu tych przeciwciał i silnych wahaniach hormonalnych i metabolicznych może dochodzić do poronień, jeśli sprawa ujawnia się w pierwszych tygodniach ciąży. Zaburzenia tolerancji glukozy mogą prowadzić w dalszym przebiegu do dużej masy urodzeniowej noworodka (coraz większej w kolejnych ciążach). Jeśli noworodek waży powyżej 4000g to już pojawia się problem z porodem, szczególnie pierwszym. Tak samo problemem może być jeśli w ciąży kobieta przytyje dużo powyżej norm. Nie ma sensu jeść więc "za dwoje". To błąd. Dziecko samo "sobie weźmie" co jest mu potrzebne od matki. Potrzebuje głównie witamin, minerałów, białka (najlepiej roślinnego). Cukier nie jest dobrym pokarmem dla matki. Zatrzymuje wodę, powoduje nadmierny wzrost masy ciała noworodka i matki, zwiększa ryzyko infekcji grzybiczej.

Pierwszy posiłek po porodzie – jak powinien wyglądać?

Sałatki z oliwą. Jest tam błonnik i łatwe wchłanianie witamin. Można jeść zgodnie z grupą krwi. Podstawą powinny być kasze i warzywa. Z ryb bardzo dobry ze względu na zawartość jodu jest dorsz, ale też i śledź. Warzywa zawierają błonnik, potrzebny do regularnej pracy jelit. Stolec powinien być codziennie, raz dziennie, bez problemów. Jeśli pojawia się co dwa, trzy, a czasem kilka dni to znak, że "Houston – mamy problem". Warto zrobić USG tarczycy i sprawdzić poziom hormonów. Często jest to pierwszy objaw niedoczynności tarczycy poporodowej, a objawy sugerować mogą depresję poporodową. Leczenie tarczycy skutecznie przywraca codzienną aktywność.

Jak kobieta w ciąży może wspierać swoją odporność w okresie jesienno-zimowym?

Pilnując, aby stolec był codziennie. Raz. Kilka razy dziennie sugeruje, że coś może nas uczulać, powodować nietolerancję pokarmową. Organizm kobiety jest biologicznie bardzo wyczulony na to, aby jeść zdrowo. Odechciewa się często jedzenia mięsa, konserw, czy żywności przetworzonej. Wymioty często wynikają właśnie z tego, że próbujemy jeść to co "zwykle", ale żołądek to odrzuca. Uważność na reakcje jelit i żołądka pozwoli wyeliminować pokarmy zakwaszające, czy podrażniające śluzówkę przełyku i żołądka. Ochronne działanie startego imbiru (dwie łyżeczki) są już dobrze znane jako sposób na wymioty w ciąży. Warto też sprawdzić tarczycę (USG i poziom hormonów TSH, fT4, czy przeciwicał).

W okresie jesienno- zimowym ważne jest prawidłowe nawodnienie. Kawa i herbata działają moczopędnie. Woda jest obecna w warzywach. Tracimy ją oddychając, poprzez parowanie skórne, z moczem i stolcem. Wzmocni odporność prawidłowy skład mikroflory jelitowej. Możemy o nią zadbać na skróty łykając probiotyki. Dla ciężarnych chcących zachować prawidłowy wzrost masy ciała jest specjalnie dedykowany. (np: LACTINOVA MAMA). Szczególnie ważne są witaminy i minerały, a wśród nich witamina C oraz D. Witaminy C jest dużo w avocado, czarnej porzeczce, natce pietruszki. Można robić blendy z dodatkiem ziół, nasion słonecznika, dyni. "Zupy krem".


Dr Tadeusz Oleszczuk – doktor nauk medycznych, specjalista ginekolog-położnik, absolwent Gdańskiej Akademii Medycznej. Pracę doktorską obronił w 2001 roku w Centrum Onkologii- Instytut w Warszawie. Przeszedł wszystkie szczeble stanowisk zawodowych do pełnienia przez kilka lat obowiązków ordynatora na 35-cio łóżkowym pełnoprofilowym oddziale położniczo-ginekologicznym. Autor licznych publikacji w profesjonalnych czasopismach medycznych, miesięcznikach i kwartalnikach z tematów obejmujących doświadczenie zawodowe oraz najnowsze naukowe badania obserwacyjne i poglądowe. W swojej codziennej praktyce szczególną uwagę zwraca na profilaktykę, odżywianie i wpływ czynników zewnętrznych na zdrowie pacjentek. Swoją wiedzą dzieli się m.in. na Facebooku –www.fb.com/drtadeusz

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o pracy hormonów i ich wpływie na kobiece ciało, nie przegap najnowszej książki Tadeusza Oleszczuka „Uspokój hormony”, która będzie dostępna już niebawem. Sięgnij także po kultową pozycję „Czego ginekolog ci nie powie”.

Czytaj też:
Pokazała brzuch po urodzeniu czworaczków. Jednych szokuje, innych zachwyca

 0

Czytaj także