Szwecja nie zamyka szkół i granic. „Koronawirus jest bezpieczny, bo umiera ok. 2 proc. osób zakażonych”

Szwecja nie zamyka szkół i granic. „Koronawirus jest bezpieczny, bo umiera ok. 2 proc. osób zakażonych”

Dodano: 
Flaga Szwecji
Flaga Szwecji Źródło: Fotolia / fot. Dagmar Richardt

Do tej pory w Szwecji zdiagnozowano 1040 przypadków zakażenia koronawirusem. Trzech pacjentów zmarło, jedną osobę udało się wyleczyć a dwie pozostają w stanie ciężkim. W przeciwieństwie do innych państw świata, Szwedzi nie wdrożyli na razie specjalnych rozwiązań mających na celu walkę z koronawirusem. Formalnie nadal otwarte są granice – premier Stefan Loefven przekazał jedynie, że pojawią się kontrole, które mogą wydłużyć czas wjazdu d kraju. Normalnie funkcjonują także placówki edukacyjne, a także restauracje, kawiarnie czy siłownie. Szwedzki Urząd ds. Zdrowia Publicznego wydał kilka dni temu rekomendację, aby testom na obecność poddawać przede wszystkim osoby z ciężkimi objawami choroby COVID-19, pacjentów szpitali, personel medyczny oraz osoby starsze, które znajdują się w grupie najwyższego ryzyka.

twitter

O tym, jak Szwecja radzi sobie z koronawirusem opowiedziała polska triathlonistka Joanna Sołtysiak. Przytoczyła opinię szwedzkich naukowców, którzy twierdzą, że koronawirus jest bezpieczny, ponieważ umiera 2 proc. osób zakażonych. „Wydano zalecenia dla mieszkańców, aby pozostali w domach, jeśli czują się chorzy. Według rządu szwedzkiego polityka kraju działa. Przybywa bardzo mało nowych przypadków. Nie ma nakazu pracy zdalnej czy zamknięcia miejsc pracy. Lekarka w szpitalu operuje od tygodnia będą zarażona wirusem. Ludzie nie trzymają specjalnego dystansu w kontaktach między sobą. Kraj, który ma zasady i instrukcje postępowania na wszystko, teraz zostawia wolną rękę obywatelom. Czy lepiej być zbyt ostrożnym czy zbyt nonszalanckim? Chyba czas pokaże” – napisała Joanna Sołysiak.

Czytaj też:
Kaczyński poszedł na mszę do kościoła. „Niedziela dzień święty, święcić trzeba"