Politechnika Śląska. Trwają prace nad bramą odkażającą

Politechnika Śląska. Trwają prace nad bramą odkażającą

Dodano: 
Szpital, zdjęcie ilustracyjne
Szpital, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Hush Naidoo
Pracownicy i absolwenci Politechniki Śląskiej w Gliwicach oraz firma WAAM pracują nad koncepcją specjalnej bramy, pozwalającej ratownikom medycznym odkazić kombinezony ochronne, aby zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem podczas ich ściągania.

Pierwsza tego typu komora ma stanąć wkrótce na  Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Bytomiu.

Z inicjatywą stworzenia bramy odkażającej wyszedł dr. inż. Artur Czachor – absolwent Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej, a obecnie współwłaściciel firmy WAAM. W zespole utworzonym na potrzeby przygotowania wynalazku znalazły się dr inż. Magdalena Bogacka z Katedry Technologii i Urządzeń Zagospodarowania Odpadów oraz dr inż. Edyta Kudlek z Katedry Inżynierii Wody i Ścieków.

Inspiracją dla pracowników i absolwenta Politechniki Śląskiej były przenośne komory do , zaprojektowane i przetestowane w Wietnamie. „Głównym problemem, który zespół zidentyfikował w bytomskim szpitalu, jest odkażanie personelu medycznego np. po wyjściu z karetki, kiedy ratownik nie wie, czy miał styczność z osobą zarażoną, czy nie, a musi zachować odpowiednie procedury przy zdejmowaniu kombinezonu ochronnego. Nie jest to łatwe – przetestowaliśmy to sami na sobie w laboratorium podczas testów. Ściągnięcie go w taki sposób, by zminimalizować ryzyko, jest bardzo trudne i bywa często przyczyną zakażenia. Dlatego też zdecydowaliśmy się pomóc i podjęliśmy odpowiednie działania” – powiedziała w piątek dr inż. Magdalena Bogacka.

„Podjęliśmy próbę kontaktu ze szpitalem, by sprawdzić, czy nasza koncepcja znajduje potwierdzenie w rzeczywistości i czy szpital byłby zainteresowany. Spotkaliśmy się z potwierdzeniem, dlatego rozpoczęliśmy prace nad budową bramy i doborem odpowiedniego środka dezynfekującego. Musi być on jednocześnie skuteczny, bezpieczny i – jako że nie mamy za dużo czasu na testy – to musi być już sprawdzony” – dodała.

Projektowany przez politechniczny zespół wynalazek ma więc bazować na znanym i , używanym w szpitalach, który w ciągu minuty usuwa ponad 90 proc. bakterii i wirusów z różnych powierzchni.

Brama przygotowana przez uczelnianych naukowców zostanie zaopatrzona w specjalne usprawnienia, które pozwolą na bezpieczne i spersonalizowane przeprowadzenie procesu . „Dzięki specjalnym dyszom będzie można zdezynfekować osobę w pełnym kostiumie, zmniejszając przy tym ryzyko zakażenia i przeniesienia wirusa. Brama będzie w pełni automatyczna z pakietem regulacji. Personel medyczny może wybierać czas odkażania oraz ma pełną kontrolę nad monitorowaniem procesu dezynfekcji za pomocą świetlnych elementów informacyjnych. Osoba, która będzie odkażana, będzie otrzymywać informację, co ma robić: czy ma podnieść ręce, obrócić się itp., tak aby dezynfekcji uległ cały kombinezon” – wyjaśnia dr Bogacka.

Jak zaznaczają członkowie zespołu badawczego, efektywność prac projektowych, wdrożeniowych i organizacyjnych dotyczących bramy wiąże się z zaangażowaniem wielu jednostek w realizację przedsięwzięcia. W swoich działaniach badacze uzyskali wsparcie ze strony Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki oraz firmy PB LEMTER z Bytomia, która bezpłatnie przekazała substancje chemiczne do badań.

Zespół zapowiada, że jeśli pomysł się przyjmie, podobne urządzenia mogą zostać zaadaptowane na potrzeby również innych placówek medycznych. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

Czytaj także

 0