Zakażenia koronawirusem powrócą i będą stanowić zagrożenie dla przepełnionych szpitali, gdy obecne środki społecznego dystansowania zostaną zniesione, dlatego też mogą być potrzebne przedłużone lub okresowe ograniczenia przez kolejne dwa lata, zgodnie z modelowaniem matematycznym Chan School of Public Health Uniwersytetu Harvarda.
„Nawet w przypadku pozornej eliminacji koronawirusa należy zachować czujność, ponieważ odrodzenie zakażeń może być możliwe w 2024 r”. – napisali naukowcy z Harvardu
Starszy autor Marc Lipsitch dodał, że „przewidywanie końca pandemii w lecie nie jest zgodne z tym, co wiemy”. Lipsitch i współautorzy podkreślili, że nikt nie zna odpowiedzi na niezwykle ważne pytania dotyczące naturalnej ochrony: czy ludzie, którzy wychodzą z Covid-19, są w pełni odporni na wirusa i jak długo.
Testy krwi, które mogą zapewnić wgląd dzięki wykrywaniu przeciwciał zwalczających choroby, właśnie wchodzą na rynek – ale wiele z nich okazuje się zawodnych.
Biorąc pod uwagę te niepewności, naukowcy badali różne modele odporności, liczby infekcji zanikających w upalnych miesiącach i dystansu społecznego, aby przewidzieć przyszłe rozprzestrzenianie się koronawirusa.
Czytaj też:
Chiny zaprzeczają, by koronawirus był produktem laboratorium w Wuhan
Izolacja a zakażenia
Zgodnie ze wszystkimi symulacjami – w tym jednorazową izolacją społeczną i przerywaną izolacją – liczba infekcji wzrosła po zniesieniu ograniczeń.
Model pokazał także konsekwencje zbyt długiej izolacji. 20-tygodniowy okres wyłączenia społecznego i gospodarczego był tak skuteczny w zmniejszaniu przenoszenia wirusa, „że praktycznie nie zbudowano odporności populacji”, co z kolei zintensyfikowało kolejny lawinowy wzrost zachorowań i śmiertelności.
Naukowcy napisali, że wiele działań w zakresie zdrowia publicznego może poprawić perspektywy. Należą do nich: zwiększenie liczby testów diagnostycznych i rygorystyczne śledzenie kontaktów, zwiększona intensywność opieki w nagłych przypadkach w szpitalach, dokładne badanie przeciwciał krwi, skuteczne leczenie Covid-19 i największa nadzieja: szczepionka przeciwko wirusowi.
Czytaj też:
Kolejna branża na krawędzi bankructwa. Rynek fitness straci nawet 2,25 miliarda zł