15 faktów na temat chorób serca – rozmowa z prof. Krzysztofem Milewskim

15 faktów na temat chorób serca – rozmowa z prof. Krzysztofem Milewskim

Dodano: 
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski, Dyrektor Generalny Centrum Badawczo-Rozwojowego American Heart of Poland
Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski, Dyrektor Generalny Centrum Badawczo-Rozwojowego American Heart of Poland / Źródło: Materiały prasowe
Zastanawiasz się, czy przyjmując leki na serce, możesz pić alkohol? A może wydaje ci się, że przeszedłeś zawał serca, choć nie wystąpiły klasyczne objawy? Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski, Dyrektor Generalny Centrum Badawczo-Rozwojowego American Heart of Poland w rozmowie z serwisem Zdrowie i Medycyna Wprost opowiada o 15 faktach na temat chorób serca, które każdy powinien znać.

1. Jak często powinniśmy monitorować stan serca?

Jest to uzależnione od wielu czynników, ale najważniejsze z nich to: wiek, płeć (mężczyźni z reguły wcześniej zapadają na chorobę wieńcową) oraz współistniejące czynniki ryzyka. Musimy wziąć pod uwagę, czy pacjent pali, czy ma wysokie ciśnienie tętnicze, cukrzycę, czy w jego rodzinie występowały przypadki wczesnej choroby serca, choroby wieńcowej, zawały, udary itp. Dodatkowo, czy występują jakieś istotne problemy z zaburzeniem gospodarki lipidowej, np. hipercholesterolemia rodzinna, czy u pacjenta występuje otyłość lub niska aktywność ruchowa.

Jeśli u pacjentów nie występują żadne czynniki ryzyka, to zalecamy diagnostykę choroby wieńcowej u mężczyzn powyżej 40 roku życia, a u kobiet powyżej 50. Wyjątkiem jest wystąpienie wczesnej menopauzy u kobiet (przed 50 r. ż.). Badania profilaktyczne powtarzamy co 5 lat, ale jeśli w międzyczasie pojawi się np. nadciśnienie tętnicze, bądź inne sygnały alarmujące, to zalecamy częstsze wizyty u kardiologa.

2. Jakie badania profilaktyczne wykonywać, by wykryć w porę chorobę układu krążenia?

Odwołam się znowu do granic wiekowych i czynników ryzyka. U osób niebędących w grupie podwyższonego ryzyka, szczególnie młodych, systematycznie wykonywane badania profilaktyczne nie są szczególnie skuteczne w ograniczaniu ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych (a dodatkowo kosztowne). U tej grupy osób warto kontrolować jedynie okresowo ciśnienie tętnicze, masę ciała oraz badania laboratoryjne krwi. Oczywiście, w każdym przypadku pierwszej wizyty u kardiologa lub lekarza rodzinnego należy przeprowadzić wywiad, badanie fizykalne, w tym przede wszystkim osłuchiwanie, które pozwala niekiedy na zdiagnozowanie choroby serca.

Natomiast w przypadku osób obciążonych licznymi czynnikami ryzyka, ale bez rozpoznanej jeszcze choroby serca, należy rozważyć regularne wykonywanie EKG, pomiarów masy ciała i ciśnienia tętniczego, badanie poziomu cholesterolu i glukozy we krwi. To najbardziej podstawowe badania, relatywnie tanie i ogólnodostępne, które pozwalają na wczesnym etapie wykryć problemy z układem krążenia. Ponadto, u tej grupy osób (zależnie od rodzaju i nasilenia objawów) rozważyć należy wczesne wykonanie echa serca (USG), holtera EKG, holtera ciśnieniowego lub elektrokardiograficznej próby wysiłkowej. W bardziej złożonych przypadkach można wykorzystać liczne metody diagnostyczne takie jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, techniki PET, SPECT czy wreszcie koronarografię.

3. Czy istnieją inne metody monitoringu pracy serca niż regularne wizyty u kardiologa?

Powinniśmy obserwować własny organizm. Większość chorób serca zaczyna się od typowych objawów klinicznych, które występują szczególnie podczas podejmowania wysiłku. Znacznie łatwiej jest to zdiagnozować u osób aktywnych fizycznie, np.: jeśli przez lata biegaliśmy i nie był to dla nas problem, a nagle od kilku tygodni zauważamy istotne pogorszenie tolerancji wysiłku, to powinien być to dla nas niepokojący objaw.

4. Być może moglibyśmy wspomóc się również rozwiązaniami z dziedziny telemedycyny?

Telemedycyna jest bardzo popularną, nową dziedziną, która dynamicznie się rozwija. Musimy jednak wziąć pod uwagę aspekt ekonomiczny – ciężko sobie wyobrazić, aby młode osoby bez czynników ryzyka czy obciążenia genetycznego, stosowały rutynowo metody telemedyczne do monitorowania serca w celu wykrycia choroby. U nich telemedycyna może okazać się szczególnie przydatna do optymalizacji wysiłku i treningu sportowego. Jednak sytuacja wygląda inaczej w przypadku osób, u których występują te okoliczności. W ich przypadku możemy zalecić techniki monitorowania serca, np. przez teleEKG lub wykonywanie telekonsultacji bez konieczności wychodzenia z domu. W ten sposób możemy skutecznie zapobiegać incydentom sercowo-naczyniowym, a w wielu przypadkach ograniczać również liczbę bezcelowych wezwań karetek pogotowia i niepotrzebnych hospitalizacji.

5. Jak rozpoznać sygnały alarmujące? Z jakimi objawami powinniśmy zgłosić się do kardiologa?

Możemy wyszczególnić tutaj dwa przypadki objawów, które występują u pacjentów – nagłe i stopniowo narastające. W pierwszym przypadku zaskakuje nas ból, ucisk czy pieczenie w klatce piersiowej, występują nagłe duszności, a nawet przejściowa utrata przytomności. Wtedy, oczywiście, powinniśmy zareagować natychmiast i zadzwonić na pogotowie ratunkowe. Natomiast w drugim przypadku, kiedy te symptomy występują stopniowo, rozwijają się tygodniami czy miesiącami, szczególnie przy wysiłku, ograniczając coraz bardziej czas jego trwania, wtedy sugerujemy konsultacje z kardiologiem. Zazwyczaj, zwłaszcza na początku, objawy ustępują po zaprzestaniu wysiłku fizycznego, ale nawet wówczas nie można ich bagatelizować. Należy też zwrócić uwagę na ciśnienie tętnicze. Jeśli powtarzane pomiary w stanie spoczynku będą wynosić ponad 140/90, również powinniśmy się zgłosić do kardiologa. Sygnałem alarmującym są ponadto zaburzenia rytmu serca, zasłabnięcia, zawroty głowy i łatwe męczenie się. Jednak czasami w kardiologii występują objawy kompletnie nietypowe, na przykład bóle brzucha czy nudności. Mogą to być dolegliwości maskujące zawał serca. Warto o tym pamiętać – nie wpadać w panikę, ale jednocześnie nie bać się skonsultować takich objawów w trybie ambulatoryjnym, czy nawet z pogotowiem.

6. A jak wygląda obecnie dostęp do kardiologów w Polsce? Ile trzeba średnio czekać na wizytę?

Obecnie wg badań Barometru Fundacji Watch Health Care średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty to 4 miesiące i cały czas się wydłuża. Jednak jeśli chodzi o kardiologię dla dorosłych, to możemy tu mówić o odwróceniu trendu – czas oczekiwania w 2019 roku wynosił 1,5 miesiąca, co oznacza skrócenie o 3,6 miesiąca w porównaniu do roku 2018. W przypadku kardiologii dziecięcej z kolei ten czas się wydłużył o 2,3 miesiąca w stosunku do 2018 r. i na wizytę trzeba obecnie czekać aż 11,8 miesiąca.

7. Czy nadciśnienie może nie dawać objawów?

Najczęściej jest to choroba bezobjawowa i tak naprawdę ponad 50% pacjentów w ogóle nie wie, że cierpi na nadciśnienie. W początkowym etapie nie występują żadne charakterystyczne objawy, natomiast nieleczone nadciśnienie prowadzi do dramatycznych konsekwencji, m.in. uszkodzenia wielu narządów, takich jak: oczy, mózg, serce czy nerki, a objawy pojawiają się wraz z czasem, szczególnie w konsekwencji uszkodzenia tych narządów. Niestety nadciśnienie w początkowym stadium jest chorobą dość podstępną, dlatego zalecana jest rozwaga, monitorowanie i wykonywanie regularnych badań profilaktycznych.

8. Jakie są objawy niewydolności serca?

Niewydolność serca to zdecydowanie narastająca epidemia w Polsce. Wiąże się ze starzejącym się społeczeństwem, a także nowoczesnym leczeniem, które wydłuża życie pacjentów, ale jednocześnie naraża na pojawienie się z wiekiem tego schorzenia. Choroba objawia się najczęściej mniejszą wydolnością, skutkuje zmęczeniem podczas wysiłku fizycznego i podczas rutynowych czynności, np. wchodzenia po schodach. Jeśli tego typu aktywności do tej pory nie sprawiały problemu, a pojawiają się duszności, brak energii, ucisk w klatce piersiowej, to mogą być pierwsze symptomy niewydolności serca. Mogą temu towarzyszyć np. obrzęki nóg. Do tego dochodzą niekiedy zaburzenia rytmu serca, które często występują również w spoczynku – nagle, bez przyczyny bicie serca przyspiesza.

9. Czy można przejść zawał serca i o tym nie wiedzieć?

Jak najbardziej. Istnieje termin „niemy klinicznie zawał serca”. Potwierdzają go przypadki, kiedy lekarz podczas rutynowego EKG u pacjenta znajduje pewne cechy charakterystyczne dla przebytego zawału (tzw. nowe nieprawidłowe załamki Q) albo podczas echo serca znajduje zaburzenia kurczliwości odcinkowej, co daje pełne podstawy do diagnozy, że pacjent przebył niemy klinicznie zawał serca. W tym przypadku pacjent wymaga już większej kontroli ze względu na możliwe gorsze rokowania. Często takie przypadki występują u pacjentów, którzy mają cukrzycę.

10. Czy osoby, które szybko łapią zadyszkę powinny uprawiać sport?

To częste pytanie ze strony pacjentów. W przypadku, kiedy osoba np. przez 10 lat prowadziła siedzący tryb życia, nie była aktywna, dorobiła się sporej nadwagi i przez to zmniejszyła poziom wydolności fizycznej, a jednocześnie ma ambicję, że w ciągu 1 miesiąca diametralnie poprawi swoją kondycję – wtedy wiadomo, że z naturalnych przyczyn będzie miała tzw. zadyszkę. Do wysiłku należy podchodzić stopniowo, w miarę swoich możliwości – bardziej go dawkować i rozłożyć w czasie. Jeżeli pacjent ma ambicje i w krótkim czasie chce uzyskać spektakularne efekty – oczywiście musi wziąć pod uwagę swój wiek i czynniki ryzyka. Nie zaszkodzi również udać się na badanie profilaktyczne u kardiologa. Co innego w sytuacji, kiedy pacjent zauważa, że bez istotnego powodu zaczyna się bardzo łatwo męczyć podczas typowych do tej pory aktywności fizycznych. Wtedy należałoby rozważyć możliwość rozwijającej się choroby układu krążenia i skontaktować z kardiologiem.

11. Ile czasu po zawale można być aktywnym seksualnie?

Nie ma w tym względzie ograniczeń, jeżeli mamy do czynienia z szybko rozpoznaną chorobą serca i stosujemy właściwe, skuteczne leczenie. Jeżeli przykładowo pacjent ma poszerzone wszystkie tętnice w chorobie wieńcowej, a kurczliwość i funkcja mięśnia sercowego nie uległa pogorszeniu, to zachowuje aktywność seksualną taką, jak przed zawałem.

12. Czy jeśli zaczęliśmy brać leki kardiologiczne – będziemy je brać do końca życia?

Kardiolodzy starają się zawsze rozpocząć od podejścia bardziej zachowawczego i zalecają na początku metody niefarmakologiczne (oczywiście jeżeli dana sytuacja kliniczna na to pozwala), np. w przypadku podwyższonego cholesterolu nie zawsze jest wymagana farmakoterapia od początku postawienia diagnozy. Wystarczy niekiedy zmiana diety, wysiłek fizyczny, które mogą wpływać na parametry lipidowe, poziom cukru czy ciśnienie tętnicze. Jeżeli jednak podejmujemy decyzje o przyznaniu leków, to pacjent zazwyczaj bierze je już do końca życia. Oczywiście ich rodzaj, dawki i kombinacje mogą ulegać modyfikacjom na bieżąco.

13. Jak szybko obniżyć ciśnienie?

Zwykle jesteśmy w stanie obniżyć ciśnienie już po kilkunastu- kilkudziesięciu minutach od przyjęcia leku. Powinniśmy dążyć do uzyskania wartości prawidłowych możliwie szybko, jednak istnieją przypadki wymagające bardziej ostrożnego podejścia w tym zakresie, np. osoby starsze, u których zbyt szybkie obniżenie ciśnienia może doprowadzić do upośledzenia perfuzji (ukrwienia) mózgu. Zazwyczaj stawiamy na tzw. politerapię – raczej minimalizujemy dawki leków i łączymy je, obniżając ciśnienie skutecznie i szybko.

14. Jeśli dolega nam ból głowy z powodu wysokiego ciśnienia – czy pomoże lek przeciwbólowy?

Lek przeciwbólowy na dolegliwości spowodowane wysokim ciśnieniem to tylko i wyłącznie leczenie doraźne – nie eliminujące przyczyny. Nadciśnienie tętnicze prowadzi do uszkodzeń wielu narządów, często nieodwracalnych, więc przyjęcie sporadycznie leków na ból głowy, oczywiście, jest jakimś wyjściem, ale nie jest rozwiązaniem definitywnym – tutaj podstawą jest leczenie nadciśnienia tętniczego.

15. Czy można pić alkohol, przyjmując leki stosowane w chorobach serca?

Jak niemal wszystko, również alkohol jest dla ludzi i w małych ilościach można go spożywać z większością leków na dolegliwości kardiologiczne. Oczywiście są grupy leków, w których zwracamy większą uwagę na spożywanie alkoholu, natomiast zazwyczaj małe dawki są dopuszczalne. Należy jednak pamiętać, że zarówno leki, jak i alkohol bardzo obciążają naszą wątrobę, więc jeżeli zażywamy duże dawki leków, to przedawkowanie alkoholu mocno wpłynie na pogorszenie funkcjonowania wątroby i gorsze samopoczucie. Jeżeli przy tym pacjenci biorą leki rozrzedzające krew, to taka pogorszona praca wątroby może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Czytaj też:
Dlaczego uśrednianie pomiarów ciśnienia krwi może być niebezpieczne?

 0

Czytaj także