Stan przedzawałowy a zawał – na co zwrócić uwagę?

Stan przedzawałowy a zawał – na co zwrócić uwagę?

Dodano: 
EKG
EKG / Źródło: Pexels / Pixabay
Stan przedzawałowy to nie to samo, co zawał serca. Terminy te bywają jednak mylone i błędnie interpretowane, dlatego warto dowiedzieć się więcej na temat stanu przedzawałowego, czyli tzw. niestabilnej dławicy piersiowej oraz samego zawału, którego konsekwencją jest obumieranie komórek mięśnia sercowego. Czym jest stan przedzawałowy? Jak rozpoznać zawał?

Stan przedzawałowy to diagnoza stawiana przede wszystkim osobom po 45. roku życia, które stronią od aktywności fizycznej oraz niezdrowo się odżywiają. Co oznacza ta diagnoza? Tak naprawdę stan przedzawałowy to określenie potoczne, którego odpowiednikiem w terminologii medycznej jest termin „niestabilna dławica piersiowa”. Stan ten to wstęp do poważnych problemów kardiologicznych, które mogą zakończyć się zawałem serca.

Co to jest stan przedzawałowy?

Stan przedzawałowy oznacza, że do naszego serca dopływa zbyt mało krwi. Jest to skutek choroby niedokrwiennej serca, która objawia się uczuciem ucisku, bólu i pieczenia w klatce piersiowej oraz dusznościami. Dolegliwości te pojawiają się najczęściej po wysiłku fizycznym, jednak w zaawansowanej postaci choroby mogą występować także w spoczynku. Jedną z przyczyn dławicy piersiowej jest prowadzenie siedzącego trybu życia oraz stosowanie bogatej w tłuszcze zwierzęce i cukry diety. Osoby z nadwagą i otyłością są bardziej narażone na problemy kardiologiczne, które mogą zakończyć się śmiercią w wyniku rozległego zawału.

Choroba niedokrwienna serca może przez dłuższy czas rozwijać się w ukryciu i nie powodować utrudniających życia objawów. Do czasu, kiedy z powodu m.in. zatkania tętnic do serca zacznie napływać bardzo mało krwi oraz transportowanego przez nią tlenu – wówczas pojawiają się duszności i ból w klatce piersiowej, które zwykle mijają w ciągu kilkunastu minut. Takie objawy są wskazaniem do wizyty u lekarza, jednak wykonanie EKG nie zawsze musi ujawnić nieprawidłowości w funkcjonowaniu mięśnia sercowego.

Stan przedzawałowy jest sygnałem niepokojącym, jednak zastosowanie się do wskazań lekarza, czyli zmiana trybu życia i diety mogą spowodować, że do zawału nigdy nie dojdzie. Ważne, aby po rozpoznaniu problemów związanych z niedokrwieniem mięśnia sercowego jak najszybciej postawić na zdrową dietę i aktywność fizyczną oraz zerwać ze szkodliwymi nałogami m.in. rzucić palenie papierosów.

Ważne: osoby młode z nadwagą i otyłością także narażone są na wystąpienie stanu przedzawałowego oraz zawału serca. W grupie osób pomiędzy 30. a 40. rokiem życia stan przedzawałowy i zawał mogą okazać się bardzo dużym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Dość szczególną grupą, która również narażona jest na wystąpienie stanu przedzawałowego i zawału są kobiety. W tym przypadku często dominują dolegliwości i objawy, które nie są wiązane z chorobami serca.

Czym jest zawał?

Choć stan przedzawałowy poprzedza wystąpienie zawału serca, nie ma z nim nic wspólnego. W przypadku stanu przedzawałowego mamy do czynienia z niedostatecznym dopływem krwi do mięśnia sercowego i niedotlenieniem, które nie powoduje śmierci komórek. Zawał serca to kolejny z etapów choroby niedokrwiennej; w wyniku zawału serca komórki mięśnia sercowego obumierają, co wpływa na zmniejszenie wydolności mięśnia sercowego. Rozległe zawały najczęściej kończą się śmiercią.

Jak odróżnić stan przedzawałowy od zawału?

Osoba doświadczająca bólu w klatce piersiowej, który promieniuje do ręki, szyi czy pod łopatkę oraz cierpi z powodu pieczenia za mostkiem i duszności nie jest w stanie samodzielnie odróżnić stanu przedzawałowego od zawału. Czasami postawienie właściwej diagnozy jest trudne także dla lekarza, bo wymaga wykonania specjalistycznych badań. W sytuacji, gdy zaczynamy odczuwać dolegliwości bólowe w obrębie klatki piersiowej, pojawia się niepokój, nadmierna potliwość, zawroty głowy i splątanie nie należy zwlekać z wezwaniem pogotowia.

Podsumowując, stan przedzawałowy można potraktować jako ostrzeżenie i sygnał do zmiany diety oraz trybu życia. Nie musi on zakończyć się zawałem, jednak tylko od nas zależy, czy tak się stanie. Zdiagnozowanie choroby niedokrwiennej serca i wdrożenie odpowiedniego leczenia jest jednym ze sposobów na uniknięcie zawału serca oraz związanych z nim zagrożeń.

Czytaj także:
Mniej zawałów i udarów mózgu przy cukrzycy? Nowe badania

Czytaj także

 0